

Dzisiejsze mecze jeszcze niczego nie przesądzą w kwestii spadkowiczów, ale mogą sporo powiedzieć o tym, kogo spotka ten przykry los. Rywalizować będą ze sobą bowiem równolegle 15. i 16. oraz 13. i 14. drużyna. Różnica w obrębie tej czwórki to zaledwie trzy punkty!
BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA - SANDECJA NOWY SĄCZ
Trzeci w historii Ekstraklasy mecz między dwiema drużynami z województwa małopolskiego, ale spoza Krakowa, zostanie po raz trzeci roezegrany na tym samym obiekcie - Stadionie Sportowym Bruk-Bet Termalica KS. Wynika to z faktu, że oba zespoły rozgrywają tu swoje spotkania w roli gospodarza w bieżącym sezonie (choć Sandecja w 36. kolejce przeniesie się wyjątkowo do Mielca). Z tego tryptyku wtorkowe starcie będzie miało jednak zdecydowanie najwyższą rangę. Słonie oraz Sączersi w miniony weekend pokonali swoich sąsiadów w tabeli - Lechię Gdańsk oraz Piasta Gliwice. W związku z tym ich straty do bezpiecznych lokat wynoszą odpowiednio: dwa i trzy punkty. Zwycięzca tej rywalizacji ma zatem olbrzymią szansę na wyjście ze strefy spadkowej, a w najgorszym wariancie przybliżenie się do tego celu! Dotychczas oba poprzednie starcia między tymi zespołami gospodarze rozstrzygnęli na swą korzyść gospodarze wynikami 1:0.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Bruk-Bet Termalica Nieciecza legitymuje się najdłuższą obecnie serią bez bezbramkowego remisu (18 meczów z rzędu)
- Jeśli Sandecja Nowy Sącz wygra, to po raz pierwszy zwycięży z jednym rywalem w Ekstraklasie dwa razy
- Najskuteczniejsi Polacy w obu drużynach (Łukasz Piątek - Łukasz Piszczek) strzelili w tym sezonie po 6 goli
PIAST GLIWICE - LECHIA GDAŃSK
Po 33. kolejce obie te drużyny miały po pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. W kolejnej serii solidarnie jednak przegrały z bezpośrednimi konkurentami w walce o utrzymanie i dziś ich różnica nad pozycjami znajdującymi się pod kreską to zaledwie dwa punkty. Przegrany w tym starciu może więc znaleźć się w niezwykle ciężkiej sytuacji.
Dwaj zawodnicy mogą przejść w tym spotkaniu do historii. Jeśli gola strzeli Flavio Paixao z Lechii Gdańsk wówczas zostanie czwartym obcokrajowcem w dziejach Ekstraklasy z pięćdziesięcioma bramkami na koncie i zarazem automatycznie awansuje na trzecie miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych stranierich w najwyższej polskiej lidze (ex aequo z Kasperem Hamalainenem). Do TOP-10 tego zestawienia ma z kolei szansę dostać się Michal Papadopulos. Obecnie najskuteczniejszy Czech w historii rozgrywek ma na koncie 32 trafienia i do dziesiątego na liście, Artjomsa Rudnevsa, traci już tylko jedną bramkę.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Piast Gliwice ma najwięcej goli strzelonych w rundach finałowych (58)
- Duskan Kuciak z Lechii Gdańsk w dwudziestu trzech meczach rozegranych w rundach finałowych aż szesnaście razy zachował czyste konto
- W 10 ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały co najmniej dwie bramki
ŚLĄSK WROCŁAW - POGOŃ SZCZECIN
Obie drużyny są już pewne utrzymania w LOTTO Ekstraklasie. Teraz ich celem jest jak najwyższa pozycja w tabeli. Obie legitymują się takim samym dorobkiem punktowym. Zwycięzca znajdzie się co najmniej na 10. miejscu w klasyfikacji tego sezonu na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.
Śląsk Wrocław może też liczyć na zyski w tabeli wszech czasów Ekstraklasy. Trafienie Arkadiusza Piecha na 3:3 w starciu z Cracovią było 1400. golem tej drużyny w najwyższej polskiej lidze. Jeśli powiększy swój dorobek dziś - a trafiała minimum raz w 18 z 19 ostatnich spotkań w lidze - to awansuje na 9. miejsce pod względem najwyższej liczby strzelonych goli. Obecnie wynikiem 1401 legitymuje się Widzew Łódź. Zwycięstwo pozwoli zaś na awans na 7. lokatę pod względem łącznej sumy wygranych. Obecnie zajmuje ją... Pogoń Szczecin!
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli Marcin Robak strzeli gola, to awansuje na 27. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników w historii Ekstraklasy
- Pogoń Szczecin wygrała trzy z czterech ostatnich meczów w Ekstraklasie
- w czterech ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały co najmniej dwa gole
ARKA GDYNIA - CRACOVIA
Okres od wznowienia rozgrywek po przerwie zimowej w Ekstraklasie przebiega pod dyktando Cracovii. To właśnie Pasy zdobyły najwięcej punktów w 2018 roku z całej stawki ligowców (25). Jednocześnie snajper zespołu Michała Probierza, Krzysztof Piątek, ma najwięcej goli strzelonych w tym czasie (11). Stał się on po poprzedniej kolejce dziesiątym Polakiem (m.in. po Macieju Żurawskim, Tomaszu Frankowskim, Pawle Brożku, czy marcinie Robaku), który w jednym sezonie Ekstraklasy w XXI w. strzelił co najmniej dziesięć goli.
Arka Gdynia nie ma tak skutecznego snajpera. Jej siłą jest przede wszystkim defensywa. U siebie drużyna ta traci ledwie 0,94 gola/mecz. Lepszym rezultatemw w tym elemencie legitymują się obecnie tylko Legia Warszawa i Lech Poznań, które zajmują dwie pierwsze lokaty w tabeli. Brak ognia w ofensywie powoduje jednak, że w 2018 roku to właśnie ona zamyka klasyfikację z dorobkiem ledwie dziewięciu punktów. Znajduje się zatem dokładnie na przeciwległym krańcu od Pasów. Teraz nadarza się dobra okazja na poprawienie rezultatu. U siebie z Cracovią w Ekstraklasie bowiem nigdy nie przegrali.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli Arka Gdynia strzeli gola, to wyrówna swą najdluższą serię meczów ze zdobytą bramką w historii występów w Ekstraklasie (rekord - 10 meczów z rzędu)
- Cracovia nie przegrała żadnego z czterech ostatnich meczów z Arką Gdynia
- w meczach między tymi drużynami gospodarze nigdy nie przegrali
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl