

W starciu Górnika Zabrze i Wisły Kraków dojdzie do bezpośredniej rywalizacji dwóch najlepszych strzelców tego sezonu, Hiszpanów - Igora Angulo (22 gole) oraz Carlitosa (24 gole). Niemal na pewno królem strzelców kończącej się edycji rozgrywek zostanie jeden z tych dwóch przedstaw
GÓRNIK ZABRZE - WISŁA KRAKÓW
CRACOVIA - POGOŃ SZCZECIN
ARKA GDYNIA - ŚLĄSK WROCŁAW
LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA
Jeśli swą pozycję obroni napastnik Białej Gwiazdy wówczas po raz dziewiętnasty (lub dwudziesty - istnieją bowiem rozbieżności dotyczące rozgrywek w 1928 roku i rywalizacji Henryka Reymana z Ludwikiem Gintelem) sezon zakończy się zwycięstwem w klasyfikacji strzeleckiej reprezentanta Wisły Kraków. To rekord wśród zespołów Ekstraklasy. Na drugim miejscu pod tym względem są ex aequo Legia Warszawa i Lech Poznań (po 11 zwycięstw).
Gdyby jednak Angulo błysnął taką formą jak w poprzednich spotkaniach z Wisłą w tym sezonie, gdy strzelił łącznie cztery gole, to zostanie pierwszym królem z Górnika Zabrze w XXI w. Przed nim ten tytuł dzierżyli: Adam Kompała, Andrzej Zgutczyński, Włodzimierz Lubański (cztery razy), Ernest Pohl (dwa razy). Jeśli udałaby mu się ta sztuka to zostałby równocześnie też pierwszym od Grzegorza Piechny graczem, który tytuł króla strzelców zdobył w I lidze, a sezon później w Ekstraklasie.
Niezależnie od tego, kto z nich zwycięzy w tym wyścigu, będzie siódmym obcokrajowcem w historii z koroną Ekstraklasy na skroniach. Poprzednio dokonali tego wyczynu: Stanko Svitlica (Serbia), Takesure Chinyama (Zimbawe), Artjoms Rudnevs (Łotwa), Robert Demjan (Słowacja), Nemanja Nikolić (Węgry) i Marco Paixao (Portugalia). Po raz pierwszy zatem na liście pojawi się zawodnik rodem z Hiszpanii.
W tym sezonie już trzech graczy zanotowało na koncie co najmniej 20 goli. Poza dwójką rodaków Andresa Iniesty takim dorobkiem może się pochwalić jeszcze Krzysztof Piątek. Poprzednio trzech zawodników tę barierę osiągnęło w edycji 2013/14, gdy snajperskim okiem błysnęli Marcin Robak, Marco Paixao oraz Łukasz Teodorczyk.
Wciąż jest jednak możliwość przebicia tego rezultatu. Przed ostatnią kolejką bowiem Robakowi i Christianowi Gytkjaerowi brakuje już tylko gola do "20". Gdyby choć jednemu z nich udało się wpisać na listę strzelców w finałowej serii spotkań, to byłaby to pierwsza odsłona rozgrywek od 2002/03 z czterema zawodnikami z takim dorobkiem (wtedy: Svitlica, Maciej Żurawski, Marcin Kuźba, Andrzej Niedzielan). Jeśli uda się obu, to będziemy świadkami pierwszego powojennego sezonu z tak dużą liczbą zawodników z co najmniej dwudziestoma trafieneniami!
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl