

W każdej sobotniej parze widać wyraźną różnicę notowań w tabeli. Cracovia jest dziewięć pozycji wyżej niż Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin figuruje siedem miejsc nad PGE FKS Stalą Mielec, a Raków Częstochowa i Miedź Legnica w tym momencie obsadziły dwa sąsiednie krańce klasyfikacji
LECHIA GDAŃSK - CRACOVIA
David Badia jeszcze nie miał okazji, by cieszyć się z gola strzelonego w swoim pierwszym klubie w Ekstraklasie. Trzy kolejne wyniki Lechii Gdańsk to 0:0, 0:1 i 0:1. Jeszcze nim Hiszpan objął stery Lwów Północy to zespół ten zanotował wynik 0:2 z Wartą Poznań. To razem już cztery mecze bez trafienia. Gdańszczanie nie powiększyli swego konta bramkowego w pięciu z sześciu ostatnich potyczek. A przecież w ataku mają asów tej miary co Łukasz Zwoliński i Flavio Paixao. Razem zanotowali oni prawie 170 goli w najwyższej polskiej lidze! Rozgrzeszyć można natomiast bramkarza. Dusan Kuciak w każdym z dwóch ostatnich meczów bronił strzały o xG powyżej 0,7. W całym sezonie ma on najwięcej obronionych strzałów o xG powyżej 0,5 (4).
Cracovii również daleko do czołówki w ofensywie, ale ostatnio pokonała Radomiaka Radom aż 3:0. Pasy ponadto mają najwięcej zawodników ze zdobyczą bramkową. Już siedemnastu piłkarzy strzelało dla niej gole. Różnorodność w ataku widać też po tym, że w każdym z trzech poprzednich starć przynajmniej czterech zawodników oddawało celne strzały. Jeśli w tym gronie znajduje się Michał Rakoczy to jest to... 87,5% gwarancja strzelonego gola! Gracz ten bowiem oddał osiem strzałów w światło bramki w tej edycji, z czego siedmiu nie udało się zatrzymać bramkarzom.
WARTO WIEDZIEĆ:
MIEDŹ LEGNICA - RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Raków Częstochowa w poprzedniej kolejce zapewnił sobie medal mistrzostw Polski w edycji 2022/2023. Teraz może zaś zagwarantować sobie przynajmniej drugie miejsce. Obecnie ma wszak siedemnaście punktów przewagi nad Lechem Poznań. Po rozegraniu tej tury spotkań w puli zostanie zaś piętnaście punktów. Zwycięstwo da więc w 100% minimum wicemistrzostwo Polski graczom Marka Papszuna. Tak szybkie rozstrzygnięcia są możliwe, bo Medaliki punktują na poziomie dawno niewidzianym w Ekstraklasie. Ma ona najwyższy dorobek (65) po 28 kolejkach od czasu Wisły Kraków w edycji 2007/2008.
Z tej perspektywy mecz ten wygląda jak pojedynek Dawida z Goliatem, bo rywal jest na ostatnim miejscu w tabeli. Raków wygrał aż pięć razy więcej spotkań niż Miedź Legnica (20-5). Także pod względem najmniejszej liczby straconych bramek te dwa zespoły wyznaczają dwa krańce klasyfikacji (19-44) oraz pod względem liczby czystych kont (15-3). Jednak na Miedzi punkty pogubiły już i wicelider tabeli (2:2 z Legią Warszawa), jak i drużyna z trzeciego miejsca (2:2 z Lechem Poznań). Jeśli tym razem nie zdobędzie pełnej puli, to już w trzydziestej kolejce, może spotkać ją formalna relegacja do 1. Ligi.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - PGE FKS STAL MIELEC
To może być kolejka awansów do Klubu 300 zrzeszającego graczy z taką liczbą meczów w najwyższej polskiej lidze. Po Michale Pazdanie z Jagiellonii Białystok w piątek, blisko tego pułapu jest Mateusz Matras z PGE FKS Stal Mielec. Na razie jego licznik wskazuje bowiem 299 występów. Jeśli trener Kamil Kiereś wpuści go na boisko, zostanie 99. w historii członkiem prestiżowego grona. Piłkarz ten w Ekstraklasie zadebiutował w sierpniu 2012 roku. W jego bogatej karierze znalazło się także miejsce na zmagania w barwach najbliższego rywala. W latach 2014-2017 zagrał 99 spotkań w Pogoni Szczecin.
Przed tygodniem, będąc u progu Klubu 300, strzelił gola w 95. minucie na wagę remisu 1:1. To pierwsza bramka Biało-Niebieskich w tym sezonie w doliczonym czasie gry. Pogoń Szczecin natomiast, choć ma najwięcej trafień w pierwszych dwóch kwadransach (15), ostatnio bardzo często odmienia losy rywalizacji w końcówkach. W 27. i 28. kolejce gole strzelane po 80. minucie dały jej dwa zwycięstwa. W siedmiu ostatnich starciach stało się to czterokrotnie (też 1:0 z KGHM Zagłębiem Lubin i 1:0 z Wisłą Płock).
WARTO WIEDZIEĆ: