

„Derby Polski” i Derby Śląska. Te dwa niedzielne spotkania stanowią ukoronowanie 11. kolejki. Rozpoczną one jednocześnie październikową część zmagań w LOTTO Ekstraklasie. Po nich jednak nastąpi blisko dwutygodniowa przerwa związana z meczami reprezentacyjnymi. Dlatego też tym raz
Do 10. kolejki Lech Poznań, Górnik Zabrze i Śląsk Wrocław legitymowały się najdłuższymi aktualnymi seriami bez porażki w Ekstraklasie. Z tego tercetu ubył jednak Kolejorz, który przegrał ze współliderem tej klasyfikacji - Śląskiem. Zarówno wrocławianie, jak i zabrzanie nie przegrali swych ośmiu ostatnich spotkań. Górnik poprzednio dłuższą passę osiągnął między sierpniem, a listopadem 2012 roku, kiedy to nie znalazł pogromcy w dziesięciu kolejnych meczach. Śląsk natomiast poprzednio lepiej spisywał się między kwietniem, a lipcem 2014 roku. Tak jak Górnik półtora roku wcześniej nie przegrał w tym okresie dziesięciu spotkań z rzędu.
Piątek, godz. 18:00: Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław (#SANŚLĄ)
Niedziela, godz. 20:30: Górnik Zabrze - Piast Gliwice (#GÓRPIA)
Pogoń Szczecin i Lechia Gdańsk do tej pory zgromadziły najmniej punktów na swoim stadionie w tym sezonie. Zarówno Portowcy, jak i Lwy Północy nie mają żadnego zwycięstwa na własnym terenie i cały ich dorobek składa się z dwóch remisów. Obie drużyny będą mieć okazję do jego poprawy już w nadchodzącą sobotę. Akurat obie zmierzą się z zespołami w ostatnich czasach wyraźnie im pasującymi. Pogoń podejmie Koroną z którą nigdy nie przegrała w Ekstraklasie u siebie, a w każdym spotkaniu z tym rywalem strzelała minimum 1 gola. Lechia natomiast zmierzy się z KGHM Zagłębiem Lubin. Gdańszczanie wygrali aż 7 z 8 ostatnich starć z Miedziowymi. Z drugiej strony lubinianie nadal śrubują swą rekordową serię - 18 meczów z rzędu ze strzelonym golem.
Sobota, godz. 18:00: Lechia Gdańsk - KGHM Zagłębie Lubin (#LGDZAG)
We wrześniu przypadała 11. rocznica debiutu Jana Muchy w Ekstraklasie. Z obcokrajowców obecnie występujących na tym szczeblu rozgrywkowym wcześniej od niego - o niespełna dwa miesiące - pierwszy występ zaliczył tylko dawny kolega Miroslav Radović. Słowak znalazł się jednak nad Wisłą o rok szybciej aniżeli Serb, lecz przez pierwszy sezon był wyłącznie rezerwowym i z ławki oglądał poczynania zaledwie dwudziestoletniego Łukasza Fabiańskiego. Również w kolejnej edycji przypadła mu rola zmiennika "Fabiana". Tym razem jednak Słowakowi udało się zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Po raz pierwszy wystapił w starciu Legii Warszawa z Wisłą Płock. Teraz po 11 latach i 14 dniach od tego wydarzenia ma okazję do powtórnej rywalizacji z Nafciarzami, ale już w barwach Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
Niedziela, godz. 15:30: Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (#WPŁBBT)
Hit 11. kolejki stanowią Derby Polski - 113. starcie między Lechem Poznań, a Legią Warszawa w najwyższej klasie rozgrywkowej. Te dwie drużyny zgarnęły wszystkie pięć ostatnich mistrzostw Polski. Między 2010, a 2017 rokiem tylko dwukrotnie (w 2011 i 2012) zdarzyło się, by jedna z nich nie cieszyła się z tytułu na koniec rozgrywek. Częściej górą w ich bezpośredniej rywalizacji na boisku dotychczas była Legia. Z żadną inną drużyną Kolejorz nie przegrał tak wiele spotkań jak właśnie z Wojskowymi. Jeśli stołeczny zespół wygra też w niedzielę - co dałoby im przedłużenie serii zwycięstw z Lechem do sześciu meczów z rzędu - to będzie to jubileuszowy 50. triumf Legii nad Kolejorzem.
Niedziela, godz. 18:00: Lech Poznań - Legia Warszawa (#LPOLEG)
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl