

W ostatnim meczu 14. kolejki 2023/24 po dwóch stronach barykady stanie dwóch najstarszych trenerów w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Jeśli Jan Urban (rocznik 1962) i Jacek Zieliński (rocznik 1961) zdecydują się postawić na Lukasa Podolskiego i Kamila Glika, zobaczymy na boisku jedy
Co za ulga! Po niespecjalnie udanym początku sezonu, piłkarze Jana Urbana w końcu mogą ze spokojem odetchnąć. Zabrzanie nabrali wiatru w żagle, strzelając w dwóch poprzednich meczach połowę swoich wszystkich goli z trwających rozgrywek. Wiele zawdzięczają japońskiemu skrzydłowemu, który dwa razy z rzędu popisał się dubletem. Jeśli Daisuke Yokota w meczu z Cracovią znów trafi do siatki dwukrotnie, zostanie pierwszym zawodnikiem z takim osiągnięciem od Marka Saganowskiego w sezonie 2004/2005. To właśnie w starciu z Pasami Górnik Zabrze odnotował swoje najwyższe zwycięstwo w Ekstraklasie, więc kto wie, czy nie spróbują tego rekordu pobić (9:0 - 12 maja 1962 roku).
Nikt nie zabroni Górnikom marzyć, ale Cracovia ma mocne argumenty za tym, że w Zabrzu postawi trudne warunki. To drużyna, która zanotowała najmniej wyjazdowych porażek w tym sezonie (jedną) i zachowała najwięcej czystych kont poza swoim boiskiem (trzy). W dwóch poprzednich starciach z Trójkolorowymi wygrywali bez straty gola. Defensorzy Cracovii nie tylko coraz lepiej bronią, ale też angażują się w ofensywę. Virgil Ghita jest najlepszym strzelcem Pasów, a łącznie obrońcy tej drużyny zdobyli cztery z sześciu jej ostatnich bramek. To w dużej mierze wynika ze skuteczności w powietrzu, bo zawodnicy Jacka Zielińskiego w czterech ostatnich meczach trzykrotnie trafiali do siatki po uderzeniach głową, a sam Virgil Ghita wygrał osiem z dziewięciu pojedynków powietrznych w dwóch poprzednich spotkaniach.
WARTO WIEDZIEĆ:
U siebie Górnik Zabrze w tym sezonie tyle samo zwycięstw, remisów i porażek (po 2)
Cracovia ma w tym sezonie tyle samo zwycięstw co porażek (po 3)
Więcej informacji: tutaj