

Przed nami ostatnia wrześniowa kolejka PKO BP Ekstraklasy. Rozpocznie ją piątkowe starcie drugiej drużyny w tabeli - Śląska Wrocław. Ekipa Vitezslava Lavicki uda się do Kielc na starcie z miejscową Koroną, czyli drugim zespołem, ale... licząc od końca klasyfikacji. Wicelider nale
KORONA KIELCE - ŚLĄSK WROCŁAW
Został już tylko jeden klub bez porażki na koncie od początku tych rozgrywek - Śląsk Wrocław. Poprzednią drużyną, której tak jak im, udało się nie skalać bilansu meczowego przegraną w dziewięciu pierwszych kolejkach była Pogoń Szczecin z edycji 2015/2016. Portowcy ulegli wtedy dopiero w trzynastej kolejce (1:4 z Cracovią). Łącznie Śląsk, doliczając do tego końcówkę poprzedniej kampanii, nie znalazł pogromcy już w czternastu meczach z rzędu w Ekstraklasie. Dłuższą passę spotkań ze zdobyczą punktową zespół ten ostatnio zanotował między październikiem 1981 roku, a kwietniem 1982 roku, gdy nie przegrał piętnastu kolejnych spotkań. Cztery ostatnie starcia ekipy Vitezslava Lavicki przynosiły jednak już same remisy. Jeśli podzieli się ona punktami także z Koroną Kielce, wtedy wyrówna swą najdłuższą serię starć bez wyłonionego zwycięzcy w Ekstraklasie. Pięć razy z rzędu w ten sposób mecze Śląska zakończyły się dotąd tylko w sezonie 1989/1990.
Wrocławski klub pojawia się zaś na boisku jednej z dwóch najsłabiej punktujących drużyn obecnych rozgrywek - Korony Kielce. Właśnie ten zespół ma aktualnie najdłuższą obecnie przerwę od ostatniego zwycięstwa w lidze. Wynosi ona już osiem meczów. W każdym z nich kielecka ekipa dawała sobie też strzelać minimum jednego gola. Wraz z ŁKS zamyka więc stawkę nie tylko pod względem całościowego dorobku, ale też w liczbie odniesionych triumfów (po 1), a w sześciu ostatnich spotkaniach aż pięciokrotnie przegrała i to zawsze bez zdobyczy bramkowej. A na dodatek w żadnym ze swoich starć w tym sezonie nie była w stanie przebić bariery jednej zdobytej bramki. Nic nie dała na razie zmiana szkoleniowca. Mirosław Smyła w swym debiucie poniósł porażkę. Dziś będzie więc polował na premierowe punkty w roli szkoleniowca na poziomie najwyższej ligi.
Ostatnie starcia między tymi drużynami częściej zasilały konto punktowe dzisiejszych gospodarzy. U siebie kielczanie wygrali w każdym z trzech poprzednich spotkań ze Śląskiem. W ogólnym rozrachunku zaś nie przegrali aż pięciu meczów z rzędu przeciwko temu rywalowi. Obie ekipy mają jednak identyczną liczbę goli strzelonych w meczach bezpośrednich (po 28).
WARTO WIEDZIEĆ
- W każdym z 8 ostatnich meczów u siebie ze Śląskiem Wrocław Korona Kielce strzelała minimum jednego gola
- Śląsk Wrocław ma najwięcej goli strzelonych po strzałach spoza pola karnego w tym sezonie (4)
- W 9 ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały minimum 2 gole
