

W 2015/2016 w fazie grupowej europejskich pucharów znalazło się dwóch przedstawicieli Ekstraklasy, gdy dziewięć lat temu Legia Warszawa i Lech Poznań awansowały do Ligi Europy UEFA. W minionym sezonie duet polskich zespołów ponownie łączył zmagania ligowe z pucharowmi (Raków Częstochowa i ponownie drużyna ze stolicy). Czwarty raz w historii taka sytuacja nastąpiła w trwających rozgrywkach za sprawą kolejnego sukcesu Legii Warszawa i Jagiellonii Białystok.
Mistrz Polski z Podlasia do fazy zasadniczej międzynarodowego turnieju awansował po raz pierwszy w historii. Wcześniej pięciokrotnie brał udział w eliminiacjach Ligi Europy UEFA, ale nigdy nie doszedł do IV rundy. Droga Jagiellonii Białystok prowadziła przez kwalifikacje LM, LE, by finalnie awansować do LKE. To pierwsza polska drużyna, który zagra w trzech różnych rozgrywkach europejskich w czasie jednego sezonu.
Legia Warszawa w Lidze Konferencji Europy UEFA zagra drugi raz w historii i drugi raz z rzędu. Stołeczny klub był także poprzednim zespołem z Ekstraklasy, który zagrał w fazie zasadniczej europejskich pucharów w dwóch kolejnych sezonach. Piłkarze Goncalo Feio nie przegrali ani jednego meczu w tegorocznych kwalifikacjach (5 zwycięstw, 1 remis. Bramki: 18:3). Drugi raz z rzędu warszawiacy awansowali do LKE, nie zdobywając wcześniej mistrzostwa Polski.
Pierwszy raz od ponad dekady w IV rundzie eliminacji europejskich pucharów zagrały trzy polskie zespoły. Oprócz wspomnianego mistrza Polski i brązowego medalisty, o awans walczyła także Wisła Kraków. Pierwszoligowiec w kwalifikacjach pokazał charakter, czego efektem okazał się 1 punkt zdobyty przez Białą Gwiazdę do rankingu krajowego UEFA. Śląsk Wrocław zaliczył dwa zwycięstwa, ale rozegrał też mniej spotkań od pozostałych drużyn. Do wyeliminowania FC St. Gallen zabrakło naprawdę niewiele.