

W czwartek drugą serię spotkań w rundzie finałowej bieżącego sezonu rozegrają drużyny z Grupy B. Już dziś utrzymanie w LOTTO Ekstraklasie mogą sobie zapewnić Korona Kielce i Wisła Kraków. Zagrają one na wyjazdach odpowiednio: z Wisłą Płock i Zagłębiem Sosnowiec. W dwóch pozostały
WISŁA PŁOCK - KORONA KIELCE
Trzy spotkania pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego i trzy zwycięstwa. Oto bilans ostatnich dokonań Wisły Płock. Jeśli klub ten pokona dziś Koronę Kielce, to wyrówna swą rekordową serię zwycięstw w Ekstraklasie. Dotąd jedyny raz cztery kolejne mecze Nafciarze wygrali w sezonie 2004/2005. Do powtórzenia najlepszego osiągnięcia potrzebny będzie im triumf nad drużyną w której obecny szkoleniowiec zadebiutował w roli trenera w najwyższej polskiej lidze - Koroną Kielce.
Po raz pierwszy Ojrzyński poprowadził ją na tym szczeblu 30 lipca 2011 roku. W sumie zaś uzbierał w stolicy województwa świętokrzyskiego 63 mecze, po 22 zwycięstwa i porażki oraz 19 remisów. Wyrównał także rekord najwyższej pozycji Złocisto-Krwistych w elicie (5. - 2011/2012). Kiedy jednak już po odejściu rywalizował z nimi, to wiodło mu się zdecydowanie słabiej. Na siedem spotkań przeciwko kielczanom wygrał tylko raz, dwukrotnie udało mu się zanotować remis, cztery spotkania zakończyły się porażkami jego drużyn.
Kiedy Ojrzyński obejmował Nafciarzy byli oni jeszcze w strefie spadkowej. Po trzech triumfach odskoczyli od drużyn plasujących się "pod kreską" na cztery punkty. Jeszcze bardziej komfortowa jest sytuacja Korony. Dzięki wygranej w poniedziałek nad Śląskiem Wrocław już dziś może sobie zapewnić utrzymanie. Stanie się tak, jeśli pokona Wisłę, a Arka Gdynia nie wygra z Miedzią Legnica. Przed trzema dniami Korona triumfowała po dwóch trafieniach Elii Soriano. Czternaście ostatnich bramek tej drużyny (w tym wszystkie w 2019 roku) zdobyli zresztą właśnie obcokrajowcy. Łącznie zaś ich udział w ogólnym dorobku bramkowym kielczan to 89,2%. Żaden inny klub w lidze nie ma takiego współczynnika. W całym sezonie 2018/2019 nie zdarzyło się by zawodnik znad Wisły trafił dla nich w zwycięskim spotkaniu wyjazdowym.
W Płocku natomiast ostatnio główny żądłem stał się z kolei rodzimy gracz - Oskar Zawada. Strzelił on trzy gole w dwóch meczach bezpośrednio poprzedzających czwartkowe starcie. W tym dorobku zawiera się między innymi dublet uzyskany w roli zmiennika przeciwko Wiśle Kraków. Wtedy młodzieżowy reprezentant Polski zmienił na boisku Giorgiego Merebaszwilego. Gruzin z kolei legitymuje się bardzo dobrym bilansem w starciach z Koroną Kielce. Z tym rywalem rozegrał on sześć meczów w których strzelił cztery gole.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W 3 ostatnich meczach na stadionie Wisły Płock bramki zdobywał tylko zwycięski zespół
- W 5 ostatnich meczach wyjazdowych Korony Kielce zawsze padały minimum 3 bramki
- Obie drużyny mają tyle samo zwycięstw w meczach między sobą w Płocku (po 3)
ARKA GDYNIA - MIEDŹ LEGNICA
Choć od wznowienia rozgrywek po przerwie zimowej upłynęło już jedenaście kolejek, to w żadnej z nich Arka Gdynia nie zdołała wywalczyć pełnej puli. Łącznie ich aktualna seria bez zwycięstwa wynosi piętnaście spotkań z rzędu. To niechlubny rekord tego klubu. Poprzedni, ustanowiony w sezonie 2006/2007, był krótszy o jedno starcie. Gdynianie mają też najmniej wygranych w bieżących rozgrywkach (6, tyle samo: Zagłębie Sosnowiec) i zdobytych punktów w roli gospodarza (14). Za to zawodnicy Jacka Zielińskiego w całej stawce najczęściej remisują (11). Jeden z takich rezultatów uzyskali w 30. kolejce, gdy mierzyli się właśnie z Miedzią Legnica. Z tym rywalem jeszcze nie przegrali w Ekstraklasie. W ich pierwszym starciu wygrali bowiem 4:0. W każdej z tych potyczek gola strzelał Michał Janota.
Trzy kolejki temu te drużyny dzielił tylko jeden punkt na korzyść legniczan. Dziś Miedź ma jednak już czterokrotnie większą przewagę. Nie przegrała czterech kolejnych spotkań. Po 31. kolejce legitymowała się pod względem najdłuższej aktualnej serii bez porażki na pierwszym miejscu ex aequo z Piastem Gliwice oraz Legią Warszawa. Przy czym jednak trzy z tych starć zakończyły się podziałami punktów. Zwycięzca nie został wyłoniony także w jej dwóch poprzednich wyjazdach. Jeśli Miedzianka już wygrywa poza swoim obiektem w Ekstraklasie - a stało się tak na razie tylko dwa razy, przy czterokrotnie większej liczbie porażek - to zawsze strzela 3 gole.
Nadal niezbyt imponująco wygląda jej bilans bramkowy, zawierający zaledwie 32 trafienia. To najniższy rezultat w rozgrywkach. Dziewięć ostatnich bramek tej drużyny zdobyli obcokrajowcy. W Arce Gdynia zaś za ponad 79% bramek odpowiadają rodzimi zawodnicy. To najwyższy współczynnik w całej lidze.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Średnio na stadionie Arki Gdynia w tym sezonie padają 3 gole na mecz
- W 3 ostatnich meczach Miedź Legnica zarówno strzelała, jak i traciła gole
- Obie drużyny mają w tym sezonie tyle samo meczów bez porażki (po 17)
ŚLĄSK WROCŁAW - GÓRNIK ZABRZE
Kiedy te drużyny mierzyły się w 30. kolejce na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Śląsk legitymował się dziewięcioma meczami z rzędu u siebie bez porażki z Górnikiem, zabrzanie zaś - ośmioma meczami z rzędu bez porażki z wrocławskim klubem w ogóle. Współistnienie tych dwóch serii było możliwe dzięki licznym remisom padającym na obiekcie w stolicy Dolnego Śląska w ich rywalizacji. Starcie zakończyło się wygraną 1:0 gości po golu Jesusa Jimeneza. Dzięki temu to oni przedłużyli swoją passę. Był to jednocześnie 200. gol w historii rywalizacji między tymi drużynami w Ekstraklasie.
Górnik wygrał dwa ostatnie spotkania i to bez bramkowego wkładu swego Igora Angulo. Hiszpan pozostaje jednak liderem klasyfikacji strzelców (18 goli), a zarazem zawodnikiem z największym udziałem w trafieniach swego klubu w całej stawce (48,6%). Na trzecim miejscu w tym zestawieniu znajduje się z kolei gracz Śląska - Marcin Robak (37,1%). Rozdziela ich tylko Petteri Forsell z Miedzi Legnica (37,5%). Robak jest także nadal najlepszym strzelcem wśród Polaków w bieżącym sezonie (13 goli), choć swojego konta nie powiększył już od 8 marca. Dotychczas w rundach finałowych łącznie rozegrał 23 mecze i zdobył w nich 10 bramek. Dwóch trafień brakuje mu do awansu na 16. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Ekstraklasy. Obecnie pozycja ta należy do Ernesta Wilimowskiego, zdobywcy 117 bramek. Przeciwko Górnikowi jego dorobek to 15 meczów i 9 goli.
Śląsk Wrocław własnie w meczach z zabrzanami strzelił najwięcej goli w Ekstraklasie (89). Znajduje się też na drugim miejscu pod względem liczby odniesionych zwycięstw (22), meczów bez porażki (30) oraz zdobytych punktów (74) w rundach finałowych. U siebie wygrał siedem razy z rzędu w tej fazie rozgrywek. Górnika jednak w końcowej części zmagań nigdy nie pokonał. Zabrzanie legitymują się w starciach z tą ekipą jednym triumfem i jednym remisem.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Jeśli zagra Robert Pich, będzie to jego 150. mecz w Ekstraklasie
- W każdym z 43 ostatnich meczów Górnika Zabrze padały bramki (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- Bilans meczów między tymi drużynami w Ekstraklasie: 76 meczów – 21 zwycięstw Śląska, 25 remisów, 30 zwycięstw Górnika. Bramki: 89-111
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC - WISŁA KRAKÓW
Tylko mecze dwóch drużyn w obecnym sezonie przyniosły po 31 kolejkach ponad sto goli. Zmierzą się one ze sobą w czwartkowy wieczór. Zarówno w spotkaniach sosnowiczan, jak i Białej Gwiazdy łącznie padło póki co 108 bramek, co daje średnią 3,48 trafienia! Ich dwie bezpośrednie potyczki w bieżących rozgrywkach zasiliły te konta łącznie już jedenastoma bramkami. W każdej z nich obie drużyny trafiały minimum po dwa razy. W sumie zaś w czterch kolejnych spotkaniach między nimi w Ekstraklasie odnotowywano przynajmniej cztery gole.
Będzie to jednocześnie rywalizacja toczona na stadionie, gdzie w tej edycji rozgrywek zawodnicy najczęściej byli w stanie wcelować piłkę do siatki. Łącznie licznik na tym obiekcie wskazuje już 61 goli. Oznacza to, że przeciętnie w każdym starciu padało tam 4,07 bramki! A teraz przyjeżdża tu dodatkowo zespół z największą liczbą strzelonych goli w całej stawce, zarówno ogółem (57), jak też na wyjeździe (25, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin). Biała Gwiazda legitymuje się również najdłuższą obecnie serią z minimum jedną zdobytą bramką. Strzelała ona gola każdemu z ośmiu ostatnich rywali. W siedmiu z tych starć czyniła to minimum dwukrotnie. Zsumowany dorobek z tego okresu Wisły Kraków wynosi 23 gole, czyli średnio 2,88 trafienia. Dziś będzie musiała zaś stawić czoła najsłabszej defensywie obecnego sezonu (65 straconych bramek).
W bieżącym sezonie Wisła ma dwa razy więcej zwycięstw niż Zagłębie Sosnowiec (12-6). W ogólnym bilansie w rywalizacji tych drużyn również przewaga należy do ekipy spod Wawelu. Wynosi ona jednak zaledwie jeden triumf (24-23). W meczach z Białą Gwiazdą sosnowiczanie zanotowali z kolei najwięcej wygranych w Ekstraklasie (tyle samo: z Pogonią Szczecin). U siebie w każdym z ośmiu ostatnich spotkań z tym rywalem choć raz potrafili znaleźć drogę do siatki.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W 4 ostatnich meczach Zagłębie Sosnowiec zarówno strzelało, jak i traciło bramki
- W meczach Wisły Kraków w rundach finałowych (łącznie - 114, średnio - 3,17/mecz)
- W 7 ostatnich meczach między tymi drużynami w Sosnowcu ani razu nie padł remis