

Po jedenastu rozegranych meczach Widzew Łódź miał dziesięć miejsc przewagi nad swoim bezpośrednim rywalem z poniedziałku - Piastem Gliwice. To i tak nic przy różnicy rankingowej w obrębie drugiej pary. Raków Częstochowa był wszak notowany aż szesnaście lokat przed Miedzią Legnica
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - MIEDŹ LEGNICA
Ekstraklasa znów zawita do najtrudniejszej twierdzy do sforsowania dla gości. Raków Częstochowa ma po jedenastu kolejkach najwięcej zwycięstw (5), zdobytych punktów (16) i możliwych punktów (88,9%). Dłuższa perspektywa zresztą także jest chlubna dla zespołu Marka Papszuna. Ekipa ta nie przegrała już piętnastu kolejnych starć na własnym stadionie. W tym czasie wygrali jedenaście razy, czterokrotnie zremisowali, co daje 82,2% możliwych punktów. Jeszcze dłuższa jest seria z golem strzelonym w roli gospodarza. Na dziś wynosi ona osiemnaście kolejnych spotkań. Tylko raz w dwudziestu sześciu ostatnich potyczkach nie byli oni u siebie wpisać się na listę strzelców (doliczając też starcia rozgrywane jeszcze w Bełchatowie).
Miedź Legnica akurat ofensywę też ma całkiem porządną. Na wyjeździe zawodnicy Wojciecha Łobodzińskiego w każdym spotkaniu strzelali gole. Problem leży w defensywie. Tylko Miedzianka nie zdołała jeszcze zachować czystego konta. Raków dla odmiany w 5 z 6 ostatnich meczów nie dał przeciwnikom wbić bramki. Vladan Kovacević w tym momencie legitymuje się serią 401 minut bez straty gola. Jeśli wytrzyma dziś do 55. minuty, to przebije najlepszy wynik w lidze z całej poprzedniej edycji (Frantisek Plach). Następny na liście do przeskoczenia będzie... poprzednik bramkarza z Bałkanów w szeregach częstochowian - Dominik Holec, który w końcówce edycji 2020/2021 zapisał na swym koncie 560 minut bez straty bramki.
WARTO WIEDZIEĆ:
PIAST GLIWICE - WIDZEW ŁÓDŹ
"O powrót do zdrowia Damiana Kądziora". Ciekawe czy takie intencje pojawiły się w niedzielę w gliwickich kościołach? Nie byłaby to przesada, biorąc pod uwagę wpływ na drużynę Piasta tego zawodnika. Bez jego zagrań nie byłoby aż 8 z 11 goli tego zespołu. W ten dorobek wliczają się dwa trafienia, pięć asyst (najwięcej w lidze) oraz jedno dośrodkowanie, po którym padł samobój. Ostatni raz nie był bezpośrednio zamieszany w trafienie ekipy Waldemara Fornalika 21 sierpnia, gdy Kamil Wilczek skompletował swój hat-trick. W czwartek jednak pauzował z powodu kontuzji, dlatego jego występ dziś jest niepewny.
Tak jak Piast ma swego męża opatrznościowego w ofensywie, tak Widzew Łódź w defensywie. Mowa tu o współliderze klasyfikacji bramkarzy pod względem liczby czystych kont. Henrich Ravas nie dał się pokonać aż w sześciu meczach. Wspólnie z Adrianem Lisem z Warty Poznań przewodzi też analogicznemu zestawieniu na wyjazdach (po 4). Ma także najwięcej obronionych strzałów (43) i najlepszą skuteczność obronionych strzałów (81,1%).
WARTO WIEDZIEĆ: