
Rywalizacja w kwalifikacjach trwała od marca do listopada 2021 roku. Nachodziła zatem na dwa sezony PKO Bank Polski Ekstraklasy (2020/2021 i 2021/2022). W zestawieniu uwzględniono więc graczy, którzy reprezentowali kluby najwyższej polskiej ligi w dniu rozgrywania meczu w reprezentacji. Stąd na przykład znajdują się w nim piłkarze, którzy w przerwie letniej zmienili swą przynależność (np. Kamil Piątkowski). Szczególnym przypadkiem jest zaś Walerian Gwilia. Gruzin grał bowiem w marcu w swej kadrze jako przedstawiciel Legii Warszawa, od września zaś - Rakowa Częstochowa.
ALBANIA | Ernest Muci |
AZERBEJDŻAN | Mahir Emreli, Anton Krywociuk |
CHORWACJA | Josip Juranović |
CZECHY | Tomas Pekhart |
CZARNOGÓRA | Dusan Lagator |
FINLANDIA | Albin Granlund, Robert Ivanov |
GRUZJA | Walerian Gwilia, Otar Kakabadze, Nika Kwekweskiri |
IZRAEL | Joel Abu Hanna |
KAZACHSTAN | Georgij Żukow |
KOSOWO | Lirim Kastrati, Florian Loshaj |
LITWA | Fedor Cernych |
ŁOTWA | Vladislavs Gutkovskis, Pavels Steinbors |
POLSKA | Jakub Kamiński, Kacper Kozłowski, Kamil Piątkowski, Bartosz Slisz |
SERBIA | Filip Mladenović |
SŁOWACJA | Jakub Holubek, Dusan Kuciak, Lubomir Satka |
SŁOWENIA | Luka Zahović |
SZWECJA | Mattias Johansson |
WĘGRY | Mark Tamas |
JEDNA TRZECIA EUROPY
Zawodnicy z PKO Bank Polski Ekstraklasy reprezentowali barwy aż osiemnastu drużyn narodowych w strefie UEFA w trakcie tych eliminacji. Największa grupa spośród nich zagrała w kadrze Polski. Selekcjoner Paulo Sousa skorzystał bowiem z czwórki graczy z rodzimych rozgrywek. Na drugim miejscu znalazły się ex aequo Łotwa, Gruzja i Słowacja z trzema piłkarzami. Po dwóch przedstawicieli najwyższej polskiej ligi wystąpiło w Finlandii, Azerbejdżanie oraz Kosowie; po jednym zaś w Litwie, Chorwacji, Serbii, Czechach, Szwecji, Izraelu, Albanii, Czarnogórze, Kazachstanie, Węgrzech Słowenii. Pod względem rozegranych minut najlepiej wypada jednak Słowacja (1131) przed Łotyszami (1120), Gruzinami (887). Polska w tym zestawieniu jest dopiero... ósma (334), jeszcze za Azerbejdżanem, Litwą, Kosowem, Finlandią!
W trakcie minionych kwalifikacji pierwszy raz w historii przedstawiciele Ekstraklasy w ogóle bronili barw Chorwacji (Josip Juranović) i Szwecji (Mattias Johansson). Premierowo w spotkaniu rangi kwalifikacji mundialowych oprócz tej dwójki zagrali też: Serb (Filip Mladenović), Czech (Tomas Pekhart), Kosowianin (Florian Loshaj, później też Lirim Kastrati) i Kazach (Georgij Żukow). Lista ta mogła być nawet nieco większa. Ostatecznie jednak Giannis Papanikolaou z Grecji i Ihor Charatin z Ukrainy mimo powołania do swoich drużyn, nie weszli na plac gry.
Z tego bardzo licznego grona - zawodnicy z PKO Bank Polski Ekstraklasy zagrali wszakże aż w 32,7% reprezentacji zrzeszonych w UEFA - dwóm drużynom udało się już wywalczyć bezpośredni awans. To duet bałkańskich sąsiadów - Chorwacja (w marcowych meczach jej piłkarzem był Josip Juranović), a także Serbia. W tej drugiej ekipie Filip Mladenović spędził decydujący mecz z Portugalią na ławce rezerwowych, wcześniej pomógł im w dwóch starciach. Do baraży przedostali się zaś Polacy, Czesi i Szwedzi. Pozostałe ekipy na pewno nie pojadą na mundial.
PRAWIE PEŁNA JEDENASTKA
Pod względem klubowym zdecydowanie na plan pierwszy wysuwa się Legia Warszawa. Aż dziesięciu zawodników tego klubu grało bowiem w meczach eliminacji mistrzostw świata 2022. W tym gronie znajdują się Walerian Gwilia i Josip Juranović - czyli przedstawiciele Wojskowych w marcowych potyczkach reprezentacyjnych - a także ośmiu aktualnych zawodników mistrza kraju (Filip Mladenović, Mahir Emreli, Tomas Pekhart, Lirim Kastrati, Bartosz Slisz, Mattias Johansson, Joel Abu Hanna i Ernest Muci). Zagrali oni zarazem dla dziesięciu różnych reprezentacji. Na drugim miejscu plasują się wspólnie Raków Częstochowa i Lech Poznań z trzema zawodnikami. Po dwóch miały zaś: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk, Wisła Płock i Cracovia. Pojedynczych graczy do reprezentacji wysłały z kolei: Wisła Kraków, Śląsk Wrocław, Warta Poznań, Piast Gliwice, PGE FKS Stal Mielec. To łącznie trzynaście klubów z obecnej "osiemnastki". Brakuje w tym gronie jedynie tercetu beniaminków, Górnika Zabrze i KGHM Zagłębia Lubin. Żadnego reprezentanta kraju w eliminacjach strefy UEFA nie miał też spadkowicz z edycji 2020/2021 - Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Pod względem liczby występów na czele ponownie znajduje się Legia z 21 spotkaniami swoich zawodników. To zarazem oznacza, że piłkarze tego klubu średnio rozgrywali tylko dwa mecze w minionej kampanii. Zaraz za nią znajduje się Lech Poznań (14). Dwucyfrowy wynik w tej klasyfikacji "wykręciły" jeszcze Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa oraz Cracovia (po 11). Jeszcze inaczej wygląda zestawienie w liczbie rozegranych minut. Tu przoduje Kolejorz z 1067 minutami swych graczy, a poza nim czterocyfrowym wynikiem legitymuje się jeszcze tylko Legia (1049). Podium zamyka Jagiellonia Białystok z 902 minutami.
REKORD KOZŁOWSKIEGO
Wśród trzydziestu zawodników PKO Bank Polski Ekstraklasy, którzy zagrali w tych eliminacjach najczęściej na boisku występował Lubomir Satka. Defensor Lecha Poznań opuścił tylko dwa pierwsze spotkania reprezentacji Słowacji. Potem jednak w kolejnych ośmiu już zawsze wychodził w podstawowym składzie i ani razu nie został ściągnięty z placu boju przez Stefana Tarkovicia. Łącznie więc nazbierało mu się na koncie aż 720 minut (80% możliwych). Drugie miejsce ex aequo zajmują zaś dwaj napastnicy z krajów bałtyckich - Fedor Cernych (589 minut, czyli 82% możliwych, bo Litwa grała dwa mecze mniej niż Słowacja) i Vladislavs Gutkovskis (539 minut, czyli 60% możliwych). Przynajmniej pięć spotkań w swoim rejestrze dokonań jako przedstawiciele najwyższej polskiej ligi zanotowali jeszcze: Walerian Gwilia, Mahir Emreli, Anton Krywociuk, Luka Zahović, Nika Kwekweskiri, Florian Loshaj oraz Georgij Żukow. Żaden z nich nie przebił jednak już bariery czterystu minut. Najbliżej sukcesu znalazł się Krywociuk (394). Siedmiu graczy wystąpiło tylko raz jako gracze PKO Bank Polski Ekstraklasy: Kamil Piątkowski, Bartosz Slisz, Mattias Johansson, Joel Abu Hanna, Ernest Muci, Jakub Kamiński i Mark Tamas. Dorobek ostatniego z nich ograniczył się zaledwie do jednej minuty.
W trakcie tej kampanii Kacper Kozłowski został najmłodszym piłkarzem w historii z klubu najwyższej polskiej ligi w eliminacjach mistrzostw świata! W chwili występu przeciwko Andorze liczył sobie on 17 lat 163 dni, dzięki czemu przebił Marka Saganowskiego (17 lat 344 dni). W ogóle zarazem dzięki temu jest drugim najmłodszym debiutantem w historii kadry po Włodzimierzu Lubańskim. Ekstraklasa "dorobiła" się też pierwszego urodzonego w XXI wieku reprezentanta innego europejskiego kraju poza Polską. W listopadzie zagrał bowiem w barwach Albanii Ernest Muci z rocznika 2001. Na przeciwnym krańcu znaleźli się dwaj bramkarze: Dusan Kuciak (35 lat 313 dni) i Pavels Steinbors (35 lat 348 dni). Wśród graczy z pola natomiast palmę starszeństwa dzierżyli Tomas Pekhart (31 lat 305 dni) oraz Albin Granlund (32 lata 41 dni).
W tych eliminacjach w drużynach narodowych swoich krajów zadebiutowała cała czwórka powołanych Polaków z PKO Bank Polski Ekstraklasy, a ponadto też Ernest Muci i Mark Tamas. Oprócz nich pierwszy raz w karierze w spotkaniach rangi kwalifikacji mundialowych wystąpili jeszcze: Kristers Tobers, Florian Loshaj, Robert Ivanov, Josip Juranović, Mattias Johansson, Luka Zahović, Lubomir Satka. Poza nimi premierowe szlify w takich meczach zaliczyli w 2021 roku Lirim Kastrati, Joel Abu Hanna i Anton Krywociuk, ale stało się to jeszcze przed ich przybyciem do Polski.
Pożegnanie z reprezentacją Paulusa Arajuuriego i Joony Toivio - byłych zawodników Ekstraklasy - po starciu Finlandii z Francją (fot. dzięki uprzejmości Warty Poznań)
DUBLETY ZNAD BAŁTYKU
Dorobek bramkowy zawodników z PKO Bank Polski Ekstraklasy w minionej odsłonie to dzieło dwóch zawodników z krajów bałtyckich. Trafienia uzyskali bowiem jedynie Litwin Fedor Cernych oraz Łotysz Vladislavs Gutkovskis. W sumie skierowali oni piłkę do siatki przeciwników pięć razy. Obaj za to popisali się dubletami w trakcie tych kwalifikacji. Gracz Rakowa Częstochowa uczynił to przeciwko Gibraltarowi na początku września, zawodnik Jagiellonii Białystok zaś dokonał takiej sztuki w październikowym starciu z Bułgarią. Pierwszy raz od kampanii mundialowej 2010 udała się taka sztuka więcej niż jednemu piłkarzowi z PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Gutkovskis oprócz tego w listopadzie również pokonał bramkarza Gibraltaru. Dzięki temu był najlepszym snajperem swojej kadry w minionych eliminacjach. W całej historii zmagań Łotyszy o udział w mistrzostwach świata lepiej od niego wypadali tylko Maris Verpakovskis (5) i Juris Laizans (4) w kwalifikacjach mundialu 2006. Również Cernych przewodził swoim rodakom pod tym względem. Przed nim dubletem z Litwinów w kwalifikacjach mundialowych popisał się poprzednio Edgaras Cesnauskis w październiku 2012 roku (z Liechtensteinem). Dwa gole dały zarazem piłkarzowi Jagiellonii Białystok awans na 4. miejsce w liczbie zdobyczy bramkowej w historii reprezentacji Litwy (obecnie 11). Jako piąty piłkarz w dziejach tej kadry uzyskał w ogóle dwucyfrowy wynik.