

W grze o mistrzostwo Polski zostały tylko Piast Gliwice oraz Legia Warszawa. Zawodnicy Waldemara Fornalika na kolejkę przed końcem tej edycji zmagań mają dwa punkty przewagi nad Wojskowymi. Już w piątym sezonie z rzędu sprawa tytułu rozstrzygnie się więc w ostatniej serii spotkań
Pewne jest, że mistrzostwo w tym sezonie wywalczy trener, który zdobył ten tytuł także w czasach kariery zawodniczej. Waldemar Fornalik zapisał na swe konto złoto w barwach Ruchu Chorzów w 1989 roku. Aleksandar Vuković z kolei stawał na najwyższym stopniu podium w 2002 i 2006 roku jako gracz Legii Warszawa.
???? ➡ ????#FridayFeeling pic.twitter.com/SVpq1r7pg3
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 17 maja 2019
W karierze szkoleniowej "Vuko" prowadził Wojskowych w jednym spotkaniu mistrzowskiego sezonu 2016/2017. Sternik gliwiczan z kolei ma na koncie srebro (2011/2012) i brąz (2009/2010) osiągnięte z Niebieskimi. W rozgrywkach sprzed siedmiu lat do końca bił się o najważniejszy laur. Wygrał nawet w ostatniej kolejce z Lechią Gdańsk 2:1, ale w ostatecznym rozrachunku o jeden punkt prowadzony przez niego klub ustąpił Śląskowi Wrocław. Teraz Piast ma wszystko w swoich rękach...
NOWICJUSZ...
Zwycięstwo Legii Warszawa w starciu z KGHM Zagłębiem Lubin i jednocześnie brak wygramej Piasta Gliwice w rywalizacji z Lechem Poznań. To jedyna kombinacja rezultatów, która daje pierwsze miejsce obrońcom tytułu. Każdy inny układ wyników zapewnia końcowy sukces zawodnikom ze Śląska. Specjalizujący się w analizach statystycznych Paweł Mogielnicki z portalu 90minut.pl daje zaledwie 13,1% szans na zaistnienie takiego wariantu. Nie licząc edycji 1992/1993 zakończonej w kontrowersyjnych okolicznościach anulowaniem dwóch starć z końcowej serii spotkań, ostatni raz lider po przedostatniej kolejce zmagań, nie zdobył tytułu w sezonie 1981/1982, gdy Śląsk Wrocław na finiszu pozwolił się wyprzedzić Widzewowi Łódź.
Ostatnie zmiany liderów w 6 ostatnich sezonach @_Ekstraklasa_
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 12 maja 2019
2018/19: 35. kolejka (Legia -> Piast)
2017/18: 33. (Lech -> Legia)
2016/17: 34. (Lech -> Legia)
2015/16: 23. (Piast -> Legia)
2014/15: 31. (Legia -> Lech)
2013/14: 6. (Górnik/Lechia -> Legia)#LEGPOG #PIAJAG
Dotychczas Piast Gliwice jeszcze nigdy nie zapisał na swoje konto triumfu w klasyfikacji generalnej Ekstraklasy. Jeśli nie straci posiadanej obecnie przewagi nad Legią Warszawa, to stanie się dopiero osiemnastym zespołem z mistrzostwem Polski w historii, w tym siedemnastym z takim laurem wywalczonym już w erze systemu ligowego. Poprzednim klubem, który zasilił listę zdobywców najcenniejszego trofeum w polskim futbolu było KGHM Zagłębie Lubin w 1991 roku.
Piast Gliwice ma już zagwarantowane co najmniej wicemistrzostwo Polski. W przypadku, gdy sprawy przybiorą dla niego niekorzystny obrót i da się wyprzedzić Legii Warszawa, po raz drugi w historii zakończy zmagania ligowe ze srebrnym krążkiem. Wtedy w medalowej tabeli wszech czasów awansuje z 25. na 23. miejsce. Triumf w lidze przesunie go zaś na 17. pozycję w tym zestawieniu ex aequo z Garbarnią Kraków.
...CZY REKORD?
Legia Warszawa natomiast w przypadku końcowego sukcesu, wyrówna rekord wszech czasów w liczbie zdobytych tytułów. Póki co ma na koncie trzynaście takich laurów. To tylko jeden mniej niż najlepsze pod tym względem Górnik Zabrze i Ruch Chorzów. Jeśli wygra, w tabeli medalowej wszech czasów wyprzedzi oba zespoły, a także Wisłę Kraków i podskoczy z czwartej na pierwszą pozycję.

Będzie wówczas także zaledwie trzecią drużyną w historii z serią co najmniej czterech mistrzostw z rzędu. Dotychczas dokonały tego wyłącznie: Ruch Chorzów (1933-1936) i dwukrotnie Górnik Zabrze (1962-1967, 1985-1989). Jej zawodnik, Kasper Hamalainen, zakończy zaś wtedy piątą kolejną edycję ze złotem. W rozgrywkach 2014/2015 sukces świętował z Lechem Poznań, w trzech następnych był już członkiem stołecznego zespołu. Dotąd znalazło się tylko dwunastu graczy z taką serią. Wszyscy reprezentowali Górnika w złotych latach 1962-1967.
Jeśli jednak natomiast Wojskowi skończą ligę w bieżącym sezonie na drugiej pozycji, to w tabeli medalowej awansują na trzecią lokatę, wyprzedzając tylko Wisłę Kraków. Obie te drużyny mają bowiem tyle samo złotych krążków (13), a przy takim scenariuszu zrównają się też srebrami (13). Nikt dotąd nie zdobywał wicemistrzostwa częściej niż właśnie Biała Gwiazda. Legia więc w obu sytuacjach... wyrówna jeden z rekordów mistrzostw Polski.
OD PIERWSZEGO DO TRZECIEGO
Ale możliwy jest też jeszcze jeden wariant układu podium. Wojskowi jako jedyny zespół przed ostatnią kolejką mogą skończyć zmagania na każdej z trzech pierwszych pozycji. W razie porażki stołecznej ekipy i jednoczesnego zwycięstwa Lechii Gdańsk o ostatecznej lokacie tych dwóch zespołów zadecyduje bowiem bilans bramkowy. W rundzie zasadniczej zgarnęły bowiem tyle samo punktów (po 60), a w ich bezpośrednich potyczkach padły dwukrotnie wyniki 0:0. Na razie Legia Warszawa legitymuje się pod tym względem rezultatem +17, Lechia Gdańsk zaś +14. Ekipa Piotra Stokowca musiałaby więc nadrobić tę stratę bramkową do Wojskowych.

Nawet to jednak nie przy każym układzie wyników zagwarantuje im powodzenie. Wszak gdyby zespół Aleksandara Vukovicia przegrał np. 0:2 z KGHM Zagłębiem Lubin, a klub z Trójmiasta pokonał Jagiellonię Białystok 1:0, to oba kluby miałyby identyczny bilans bramkowy (+15) i taką samą liczbę strzelonych goli (53), co stanowi kolejne kryterium, rozstrzygające o pozycji w przypadku równego dorobku punktowego. Zdecydowałaby więc liczba zwycięstw. Tu lepsza jest Legia, która triumfowała dwadzieścia razy. Lechia dopisywała sobie pełną pulę po osiemnastu spotkaniach. Nie da zatem rady dogonić Wojskowych w tej kategorii.
Lechia Gdańsk, podobnie jak wyprzedzająca ją dwójka, także jest już pewna medalu. Nad czwartą drużyną w tabeli ma ona bowiem aż siedem punktów przewagi. Lwy Północy dotąd ledwie raz w historii stały na podium mistrzostw Polski - w 1956 roku skończyły rywalizację na trzeciej pozycji. Na pudło wróciły więc po 63 latach nieobecności. Nikt nie miał dotychczas tak długiej przerwy między dwoma kolejnymi sezonami w TOP-3 Ekstraklasy. Trójmiejska drużyna na pewno dzięki temu opuści ostatnią, 31. pozycję, w tabeli medalowej, zajmowaną ex aequo z Zagłębiem Wałbrzych, Odrą Opole, Odrą Wodzisław Śląski i Hutnikiem Kraków. Jeśli skończy z brązem to przesunie się o jedną lokatę, zrównując się z Amiką Wronki. W przypadku wicemistrzostwa Polski znajdzie się na 25. miejscu.