

WARTA POZNAŃ - RADOMIAK RADOM
W zeszłym sezonie Warta Poznań przełamała klątwę beniaminków i jako pierwsza drużyna od 2017/2018 była w stanie uplasować się w czołowej "piątce" w pierwszym roku od awansu z niższej klasy rozgrywkowej. Są poważne szanse, by takie wydarzenie powtórzyło się także w tej edycji zmagań. Śladami Zielonych idą bowiem inni Zieloni. Radomiak Radom obecnie jest na 4. pozycji w stawce. Warciarze z kolei konfrontują się z wyświechtanym powiedzeniem o tym, że najgorszy jest drugi sezon po awansie.
Mały sukces zespół ten mógł odtrąbić po poprzedniej kolejce, gdy wydostał się ze strefy spadkowej dzięki pierwszej wygranej nad Legią Warszawa na wyjeździe od 1936 roku. Awans jednak nie był dziełem wyskoku, a efektem dość równej formy na przestrzeni ostatnich pięciu kolejek. W tym czasie ekipa Dawida Szulczka nie przegrała ani razu. Radomiak natomiast w zeszły weekend został zatrzymany przez Raków Częstochowa. Zakończyła się więc tym samym seria dwunastu spotkań z rzędu bez porażki i takaż sama ze strzelonym golem tego klubu. W tej edycji zmagań jednak zespół Dariusza Banasika jeśli już przegrywa, to zawsze w najniższym możliwym stosunku - 1:0.
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Poprzedni mecz między nimi został rozegrany zaledwie 67 dni temu. Starcie z 5. kolejki było bowiem przełożone na grudzień. Wówczas choć wynik rywalizacji otworzył Mateusz Wdowiak, to jednak zakończyło się na triumfie Górnika Zabrze 2:1. Od tej pory Raków Częstochowa wygrał za to trzy kolejne spotkania ligowe. Dzięki temu brakuje mu już tylko jednego starcia zakończonego pełną pulą do wyrównania swojej najdłuższej ekstraklasowej serii. Ponadto ekipa Marka Papszuna w żadnej z tych potyczek nie straciła gola. Golkiper Rakowa, Vladan Kovacević, ex aequo z Filipem Bednarkiem przoduje w tym sezonie pod względem liczby spotkań z czystym kontem (po 7). Jeśli dziś zaś utrzyma "zero" przynajmniej do 89. minuty będzie posiadaczem najdłuższej passy w trwających rozgrywek. Obecnie znajduje się ona w posiadaniu Filipa Majchrowicza (365 minut).
Górnik Zabrze z kolei w sześciu ostatnich starciach przeplatał spotkania bez wygranej z triumfami. Po 1:2 z Jagiellonią Białystok nadchodzi więc zgodnie z prawem tej serii czas wygranej. Bośniacki golkiper Rakowa będzie musiał także dzielnie stawić czoła nawałnicy, jaką gotował swym poprzednim rywalom zespół Jana Urbana. W ośmiu ostatnich meczach zespół ten zawsze strzelał gole. Łącznie oddał w nich też aż 56 strzałów celnych, co oznacza średnią 7/spotkanie!
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - LECH POZNAŃ
Lech Poznań to naprawdę mocny lider. Wprawdzie punktowo wypada identycznie jak Legia Warszawa w poprzedniej edycji zmagań po 21 kolejkach, ale już inne dane przemawiają wyraźnie za Kolejorzem. Od sezonu 2007/2008 nie było na tym etapie rywalizacji zespołu z tak imponującym dorobkiem goli strzelonych (45) i bilansem bramkowym (+29) co ekipa ze stolicy Wielkopolski. Zarazem w tym momencie przewodzi w liczbie zwycięstw (13), jak i najmniej rozbudowanego rejestru porażek (2). Rywale zaaplikowali im najmniej bramek (16). Lech jako jedyny w stawce ma też po dwudziestu jeden kolejkach dwucyfrową liczbę meczów z czystym kontem.
Tyle, że Kolejorz nie ma zbyt wielkiego komfortu. Przed tą serią spotkań przewaga nad Pogonią Szczecin była mniejsza od puli za wygraną, a ponieważ Portowcy wygrali w piątek, to możliwa jest zmiana lidera. Teraz "sprawdzam" powie im Lechia Gdańsk. Ekipa z Wielkopolski wygrała pięć meczów z rzędu z Lwami Północy. W trzech poprzednich ani razu nie straciła bramki. Zespół z Trójmiasta u siebie jednak jest naprawdę groźny. Dotychczas w każdym meczu nad Bałtykiem w tym sezonie zdobywał bramki. Średnio powiększa swój dorobek zaś o 2,3 punktu. Do 16. kolejki wraz z Lechem miała w ogóle najmniej porażek w stawce (po 1).
WARTO WIEDZIEĆ: