

Najpierw Arka Gdynia spróbuje pójść za ciosem i odnieść drugie zwycięstwo z rzędu, potem zmierzą się brązowi medaliści z trzech poprzednich sezonów, a na koniec Korona Kielce i Wisła Kraków postarają się powtórzyć wysoki wynik strzelecki z wiosny.
RAKÓW CZĘSTOCHOWA – ARKA GDYNIA
Sobotnie zmagania zainaugurujemy starciem ekip sąsiadujących ze sobą w dolnej części tabeli. Gospodarze są wyżej, tuż nad strefą spadkową, za to goście z Gdyni znajdują się pod kreską, jako że dopiero w ostatniej kolejce odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Cała zdobycz punktowa Rakowa to efekt dwóch wygranych. Beniaminek pozostaje jedynym zespołem w stawce, który jeszcze nie zaznał remisu. Z kolei Arka cały czas czeka na jakikolwiek pozytywny rezultat w gościach – dotąd nie zdobyła na wyjazdach choćby punktu, zaliczając już trzy porażki.
W meczach z udziałem Rakowa podyktowanych było już pięć rzutów karnych – dwa dla podopiecznych Marka Papszuna i trzy na korzyść ich rywali. Wykonawcy popisali się przy nich stuprocentową skutecznością. Gdyby jednak w tym spotkaniu sędzia podyktował jedenastkę dla gdynian, to mogliby być oni zaskoczeni, gdyż znajdują się w gronie pięciu drużyn, które w obecnych rozgrywkach nie miały okazji strzelać z wapna. Wykorzystane karne przyczyniły się do okazałego dorobku Rakowa, liczącego już sześć trafień po stałych fragmentach gry. W tym sezonie żaden inny zespół nie zdobył w ten sposób więcej goli.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Raków to najczęściej faulowany zespół w tym sezonie (19,4/mecz).
- Pavels Steinbors – 88 meczów z rzędu rozegranych od 1. do 90. minuty.
- Fabian Serrarens – najwięcej fauli w tym sezonie (21).
LECHIA GDAŃSK – LECH POZNAŃ
O 17:30 obejrzymy rywalizację brązowych medalistów z trzech ostatnich lat. W minionych rozgrywkach trzecie miejsce zajęła Lechia, a w dwóch poprzednich sezonach na ostatnim stopniu podium lądował Lech. Po raz ostatni drużyny te mierzyły się w połowie maja. Wówczas w dramatycznych okolicznościach zatriumfował Kolejorz, a gracze Piotra Stokowca definitywnie przekreślili swoje szanse na zdobycie mistrzostwa. Historyczny bilans przemawia na korzyść graczy z Wielkopolski, którzy na 53 potyczki odnieśli 26 zwycięstw, podczas gdy gdańszczanie triumfowali tylko 16 razy. Jedenastokrotnie obie ekipy dzieliły się punktami, ale remisowy rezultat nie padł między nimi już od czterech spotkań.
Zwycięską bramkę we wspomnianym meczu z końcówki ubiegłego sezonu zdobył w doliczonym czasie Darko Jevtić. Obecnie Szwajcar jest motorem napędowym Lecha. Od pierwszej kolejki uzbierał już trzy gole i cztery asysty. Niedawno stracił prowadzenie w klasyfikacji kanadyjskiej na rzecz Jesusa Imaza, lecz wciąż może pochwalić się największą liczbą ostatnich podań. Jego partner ze środka pola, Pedro Tiba, wykonał z kolei najwięcej udanych zwodów w tym sezonie (31). W szeregach gospodarzy prym w jednym z ligowych rankingów wiedzie Michał Nalepa, który zaliczył najwięcej przejęć piłki (77). Od dłuższego czasu czekamy na bramkę Flavio Paixao. Jeśli w sobotę Portugalczyk trafi wreszcie do siatki, to wyrówna rekord w liczbie ligowych goli wśród obcokrajowców.
WARTO WIEDZIEĆ:
- W 3 ostatnich meczach Lechia zawsze strzelała Lechowi 1 gola.
- Lech strzelił najwięcej goli w ostatnich kwadransach meczów (6).
- 3 ostatnie mecze między nimi rozstrzygnęły się różnicą 1 gola.
KORONA KIELCE – WISŁA KRAKÓW
Na wieść o tym, że do Kielc przyjeżdża Wisła Kraków, kibice Ekstraklasy wspomną zapewne poprzednią rywalizację obu drużyn na tym stadionie. W marcu ubiegłego roku na Suzuki Arenie padło bowiem aż 8 goli. Sześć z nich strzeliła Biała Gwiazda, a trzy padły łupem samego Krzysztofa Drzazgi. O powtórkę tak wysokiego wyniku może być ciężko, szczególnie że w tym sezonie Korona strzeliła ledwie trzy gole. To najniższy wynik w stawce do spółki z Arką Gdynia. Warto odnotować, że z żadnym innym rywalem z Ekstraklasy Kielczanie nie grali tak często, jak z Wisłą. Z trzydziestu dotychczasowych spotkań zespół ze Świętokrzyskiego wygrał dziewięć.
Gracze Macieja Stolarczyka wprawdzie wygrali dwa ostatnie z tych meczów, ale na ich niekorzyść przemawia wyjazdowa dyspozycja z obecnych rozgrywek. Dotąd nie udało im się jeszcze wygrać na obcym stadionie. Swojej nadziei krakowianie będą upatrywać w Pawle Brożku, autorze 5 goli w 3 ostatnich meczach i zarazem najstarszym strzelcu bramki w obecnych rozgrywkach. Ponadto nawet jeśli nie od pierwszego gwizdka, to jest spora szansa na to, że w drugiej połowie zobaczymy na boisku najmłodszego zdobywcę gola, czyli Aleksandra Buksę.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Korona popełnia najwięcej fauli w tym sezonie (21,9/mecz)
- Michal Papadopulos – najwięcej spalonych w tym sezonie (9)
- Maciej Sadlok – najwięcej dośrodkowań w tym sezonie (34).