

W niedzielę do boju ruszy trójka beniaminków tego sezonu, czyli: PGE FKS Stal Mielec, Podbeskidzie Bielsko-Biała oraz triumfator baraży - Warta Poznań. Każdy z tych klubów prowadzi szkoleniowiec, który pełnił już rolę asystenta na najwyższym szczeblu, ale w roli pierwszego trener
WISŁA PŁOCK - PGE FKS STAL MIELEC
Tak się złożyło, że losy tych drużyn w najwyższej polskiej lidze splotły się dotychczas tylko w jednym sezonie - 1994/1995. Oba ich starcia z tych rozgrywek skończyły się remisami 1:1. Tyle, że wtedy Nafciarze byli absolutnym nowicjuszem w Ekstraklasie, a Stal Mielec uznaną marką. Dziś te etykiety są w nieco odmiennym położeniu. Nikt nie zabierze Biało-Niebieskim dwóch tytułów mistrza Polski, czy ćwierćfinału Pucharu UEFA. Ale były to już bardzo odległe czasy. W najwyższej lidze nie było ani jej - ani żadnego innego zespołu z terenu obecnego województwa podkarpackiego - od 24 lat, podczas gdy Wisła Płock od pięciu edycji nieprzerwanie gości na tym szczeblu. Dziś może odnieść już swoje setne zwycięstwo w Ekstraklasie w XXI wieku.
Nie znaczy to jednak, że w składzie Stali brakuje znanych ligowców. Najwięcej meczów rozegranych w Ekstraklasie z obecnego składu posiada bramkarz Michał Gliwa (120). Jeśli zagra z Wisłą, to już dziś będzie miał na koncie występ w ekipach beniaminków w trzech z czterech ostatnich sezonów (2017/2018 - Sandecja Nowy Sącz, 2019/2020 - Raków Częstochowa, 2020/2021 - Stal). On akurat z najbliższym rywalem ma nie najlepsze wspomnienia, bo w każdym starciu z płockim rywalem tracił minimum jednego gola (3 mecze - 5 bramek). Co innego kolejny z nabytków Biało-Niebieskich - Petteri Forsell. Fin w swych czterech spotkaniach z Nafciarzami zaliczył aż trzy trafienia i zawsze pakował piłkę do siatki, gdy pojawiał się w Płocku (2 mecze).
WARTO WIEDZIEĆ:
• Jakub Rzeźniczak – jeśli zagra, będzie to jego 15. Sezon z minimum jednym meczem w Ekstraklasie
• Debiut trenerski Dariusza Skrzypczaka (Stal Mielec) w Ekstraklasie
• Ostatni raz te drużyny zagrały ze sobą 14 czerwca 1995 roku (25 lat 70 dni temu)
WARTA POZNAŃ - LECHIA GDAŃSK
To będzie pierwszy sezon od edycji 2011/2012, w którym więcej niż jedno miasto będzie posiadało dwóch przedstawicieli w Ekstraklasie. Wtedy miały je: Warszawa (Legia i Polonia), Łódź (ŁKS i Widzew) oraz Kraków (Cracovia i Wisła). Potem wobec spadku Rycerzy Wiosny oraz Pasów na placu boju zostało tylko stołeczne miasto. Kolejna odsłona przyniosła jednak wycofanie się z rozgrywek Czarnych Koszul i jednoczesny powrót do elity Cracovii. W ten sposób na długie lata to gród pod Wawelem mógł się pochwalić jako jedyny w stawce duetem reprezentantów. Od tej edycji zmagań dołączy do niego też Poznań z Lechem oraz debiutantem w XXI wieku - Wartą. Ostatnio ta ekipa w elicie gościła wspólnie w edycji 1994/1995. Warciarze zanotowali więc najdłuższą przerwę między dwoma kolejnymi meczami w Ekstraklasie (25 lat 70 dni) od Polonii Warszawa 1952-1993.
W spotkaniu tym możliwy jest występ liderów pod względem liczby rozegranych meczów i strzelonych goli w Ekstraklasie wśród graczy obecnie zgłoszonych do rozgrywek. Pozycję numer jeden w pierwszej z tych klasyfikacji dzierży bowiem pomocnik Zielonych - Łukasz Trałka (371). Jeśli dziś zagra, to zanotuje on już swój siedemnasty sezon (łącznie) w Ekstraklasie oraz siedemnasty rok kalendarzowy z minimum jednym występem w elicie. Prymat pod względem zdobytych bramek wiedzie natomiast jego niedzielny przeciwnik - Flavio Paixao, czyli najskuteczniejszy obcokrajowiec w historii Ekstraklasy (79 goli), a zarazem zawodnik z największą liczbą bramek dla Lechii w najwyższej polskiej lidze (55 goli).
WARTO WIEDZIEĆ:
• Debiut trenerski Piotra Tworka (Warta Poznań) w Ekstraklasie
• W meczu z Wartą Poznań, Lechia Gdańsk odniosła swoje pierwsze zwycięstwo wyjazdowe w Ekstraklasie (24.04.1949 - 2:0)
• Pierwszy mecz między tymi drużynami w Ekstraklasie od 70 lat 312 dni (najdłuższa zakończona przerwa między dwoma meczami jednej pary drużyn w Ekstraklasie)
GÓRNIK ZABRZE - PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
Uporanie się z traumą po spadku to wyjątkowo ciężka sprawa. Dość powiedzieć, że z zespołów zdegradowanych w latach 2015-2020 do elity jak na razie udało się wrócić jedynie dwójce banitów z edycji 2015/2016, czyli właśnie Górnikowi Zabrze oraz Podbeskidziu Bielsko-Biała. Tyle, że zabrzanie uczynili to już w kolejnym roku po opuszczeniu Ekstraklasy, Góralom ponowny meldunek na najwyższym szczeblu zabrał zaś cztery sezony. Po ostatnim pobycie zespołowi spod Klimczoka pozostaje jeszcze do zakończenia mało chlubna seria siedmiu meczów bez zwycięstwa, w tym sześciu porażek. Tamte czasy z obecnego składu pamięta jednak wyłącznie Bartosz Jaroch.
Dziś swój piąty sezon z rzędu za sterami Górnika Zabrze rozpocznie Marcin Brosz, w tym czwarty kolejny w Ekstraklasie. Z obecnych szkoleniowców tego szczebla podobną passą może pochwalić się tylko Michał Probierz. Obaj - zresztą akurat dwaj byli koledzy z zabrskiego klubu z czasów wyczynowej gry - stoją na czele swoich ekip w elicie nieprzerwanie od początku kampanii 2017/2018. Przed nimi jako ostatniemu udało się to Adamowi Nawałce także w Górniku (2010/2011 - 2013/2014) W życiorysie zawodowym Brosza znalazło się jednak miejsce także dla Podbeskidzia Bielsko-Biała. I niewiele zabrakło, aby to on został pierwszym szkoleniowcem, który wprowadził Górali do elity. W pierwszym sezonie na zapleczu (2007/2008) pod jego wodzą zabrakło mu do tego celu czterech punktów, w drugim (2008/2009) strata do miejsca premiowanego awansem była nawet o połowę mniejsza...
WARTO WIEDZIEĆ:
• Martin Chudy – najdłuższa aktualnie seria meczów rozegranych od 1. do 90. Minuty (54 kolejki z rzędu)
• Jeśli Podbeskidzie Bielsko-Biała wygra, zdobędzie swój 200. punkt w Ekstraklasie (obecnie – 197)
• We wszystkich meczach między nimi w Zabrzu padały bramki