

W futbolowej terminologii "strażakiem" nazywany jest trener, któremu awaryjnie powierza się prowadzenie drużyny na finiszu rozgrywek. Takie sportowe "pożary" przyszło zaś w bieżącym sezonie gasić Aleksandarowi Vukoviciowi oraz Dariuszowi Żurawiowi. Szkoleniowcy Legii Warszawa i L
KORONA KIELCE - MIEDŹ LEGNICA
Oba zespoły w dużej mierze polegają na obcokrajowcach. W Koronie Kielce aż 89,5% wszystkich goli strzelili właśnie stranieri. To najwyższy współczynnik w lidze. Piętnaście ostatnich bramek zespołu z województwa świętokrzyskiego - w tym wszystkie w 2019 roku - zdobyli właśnie zagraniczni zawodnicy. Miedzianka aktualnie z kolei ma serię... dwunastu trafień z rzędu autorstwa obcokrajowców! Za sześć ostatnich goli tej ekipy po połowie odpowiadają Joan Roman oraz Petteri Forsell.
Sam Fin zdobył w sumie aż 37,1% bramek tego zespołu w obecnych rozgrywkach. Już trzynastokrotnie trafił do siatek rywali. To najlepszy wynik wśród graczy drużyn debiutujących w Ekstraklasie od Grzegorza Piechny w Koronie Kielce w edycji 2005/2006, który wówczas wywalczył koronę króla strzelców z 21 golami. Od sezonu 1993/1994 przebił go jeszcze tylko Zenon Burzawa z Sokoła Pniewy (także 21 goli). Forsell trafiał w obu zwycięskich spotkaniach wyjazdowych legniczan. Z kolei najlepszy snajper kielczan, Elia Soriano, ustępujący w ogólnym rozrachunku Finowi ledwie jednym golem, zdobywał bramki we wszystkich wygranych meczach Korony u siebie w bieżących rozgrywkach.
Na razie takich spotkań odbyło się sześć. Identyczna jest także liczba remisów, które tam padły. Oznacza to, że właśnie na Suzuki Arenie zawodnicy najczęściej w tym sezonie dzielą się punktami. W tej kategorii kielecki stadion dzieli prowadzenie z obiektami Wisły Kraków i Górnika Zabrze. Zwycięzcy nie wyłoniono także w obu spotkaniach między Koroną, a Miedzią w bieżącym sezonie. Spotkanie z 17 sierpnia 2018 roku tych dwóch ekip skończyło się pierwszym remisem dla legniczan w historii ich występów w Ekstraklasie.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- W trzech ostatnich meczach na stadionie Korony padał wynik 2:0
- Miedź Legnica wykonuje najwięcej celnych podań w tym sezonie (399/mecz, tyle samo: Piast Gliwice)
- Obie drużyny mają tyle samo goli straconych (po 6) i strzelonych (po 6) spoza pola karnego w tym sezonie
LECH POZNAŃ - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
Właśnie w rywalizacji z Lechem Poznań lubinianie uzyskali swój pierwszy remis w historii występów w najwyższej polskiej lidze. Miało to miejsce w edycji 1985/1986. W tym sezonie takie rozstrzygnięcie natomiast bardzo rzadko gości na kontach obu zespołów. Miedziowi mają najmniej podziałów punktów, zarówno w całych bieżących rozgrywkach (5), jak też na wyjazdach (1, tyle samo: Wisła Kraków). Kolejorz z kolei odnotował w tym sezonie najmniej remisów w roli gospodarza (1).
W trwającej edycji zmagań obie ekipy legitymują się identyczną liczbą meczów bez porażki (po 20). Bezpośrednie starcia między nimi w tych rozgrywkach wzbogacały jednak tylko konto KGHM Zagłębia. Oba spotkania Miedziowi wygrali po 2:1. I to mimo tego, że w lutowej potyczce tej dwójki drużyn rzutu karnego nie wykorzystał najskuteczniejszy obecnie gracz lubinian - Filip Starzyński.
Gdyby nie to pudło, miałby obecnie na koncie równo 50 bramek na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Niezależnie od tamtej wpadki to właśnie on jest autorem największej liczby trafień z "jedenastek" w obecnym sezonie (8). Samo KGHM Zagłębie przoduje w tej klasyfikacji drużynowo (także 8). Lech Poznań figuruje w tym zestawieniu zaś na ostatniej pozycji z zaledwie trzema bramkami zdobytymi po strzałach z "wapna". Wszystkie z nich należały do Christiana Gytkjaera. W ogóle w spotkaniach Kolejorza najrzadziej sędziowie zarządzają ten stały fragment gry. Dotychczas zdarzyło się to tylko dziesięciokrotnie.
Obecny szkoleniowiec Lecha Poznań, Dariusz Żuraw, swój debiut w najwyższej polskiej lidze jako piłkarz zanotował właśnie w bawach KGHM Zagłębia Lubin. Stało się to 14 marca 1998 roku przeciwko KSZO Ostrowcowi Świętokrzyskiemu. Łącznie rozegrał dla Miedziowych sto spotkań w elicie. Średnio co dziesiąte z nich kończył ze zdobyczą bramkową. Ostatecznie opuścił Lubin w 2001 roku, przechodząc do niemieckiego Hannoveru 96. Tymczasem nieco ponad trzy lata później, 6 listopada 2004 roku, w starciu z KGHM Zagłębiem swojego pierwszego gola w karierze w Ekstraklasie strzelił jego obecny zawodnik - Łukasz Trałka. Szesnasty zawodnik pod względem rozegranych spotkań w Ekstraklasie (ex aequo z Lucjanem Brychczym) występował wówczas w Pogoni Szczecin.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- U siebie w tym sezonie Lech Poznań ma dwa razy więcej zwycięstw niż porażek (10-5)
- KGHM Zagłębie Lubin to jedyna drużyna w tym sezonie, która wygrywa częściej na wyjeździe niż u siebie (8-7)
- Mecz między dwoma ostatnimi brązowymi medalistami Ekstraklasy (KGHM Zagłębie – 2016, Lech – 2017, 2018)
LEGIA WARSZAWA - PIAST GLIWICE
Legia Warszawa w poprzedniej kolejce zapewniła sobie medal w dziewiątym sezonie Ekstraklasy z rzędu. Piastowi Gliwice do uzyskania gwarancji zakończenia tych rozgrywek na podium brakuje zaledwie jednego punktu. Ekipa ze Śląska dotąd w TOP-3 w najwyższej polskiej lidze była tylko raz - w 2016 roku, gdy wywalczyła wicemistrzostwo Polski. Wojskowi wówczas skończyli ze złotem. Wtedy też jedyny raz te drużyny spotkały się w rundzie finałowej. Skończyło się na 4:0 dla stołecznego zespołu. Właśnie on ma na koncie najwięcej triumfów w tej fazie ze wszystkich drużyn (25). Piast z kolei przewodzi w liczbie zdobytych bramek (69) w końcowej części zmagań w formacie ESA37.
Obie drużyny wygrały po pięć razy w sześciu ostatnich kolejkach LOTTO Ekstraklasy. U Legii Warszawa zostało to jednak przedzielone porażką z Lechem Poznań w 32. serii spotkań. Piast z kolei w tym czasie raz zremisował. Cztery mecze poprzedzające bezpośrednio sobotnie starcie zapisał zaś już na swoje konto. Dzięki potyczce z Wojskowymi zawodnicy z Gliwic mogą wyrównać zarówno najdłuższą serię zwycięstw (5), jak też najdłuższą serii bez porażki (7), w historii swego klubu w najwyższej polskiej lidze.
Zawodnicy Waldemara Fornalika w sumie tylko raz w dwunastu ostatnich spotkaniach nie wywalczyli punktów. Pojawią się jednak na stadionie na którym dotąd jeszcze Piast nie odniósł żadnej wygranej w elicie. Wojskowi ograli tu gliwiczan ośmiokrotnie i dwa razy zanotowali remis. Właśnie oni mają na koncie najwięcej zwycięstw nad Piastem w Ekstraklasie (13), a także strzelili mu najwięcej goli (40). Średnio trafiają z nim 2,11 raza na mecz, u siebie zaś nawet - 2,5 raza! Pięć ostatnich spotkań z gliwiczanami rozstzygnęli na swoją korzyść. Jeszcze dłuższa - licząca osiem kolejnych meczów - jest z kolei ich seria bez porażki z gliwiczanami.
W tabeli za sezon 2018/2019 Legia Warszawa ma cztery punkty przewagi nad Piastem Gliwice. W zestawieniu za sam 2019 rok sytuacja jest dokładnie odwrotna - Wojskowi tracą cztery punkty do zawodników Waldemara Fornalika. Ekipa ze Śląska od przerwy zimowej zgromadziła największy dorobek w stawce (31 punktów).
Te dwa zespoły mają także najlepszy bilans bramkowy w obecnych rozgrywkach (Legia: +19, Piast: +21). Prowadzą również pod względem sumy zwycięstw (20-18), choć gliwiczanie drugą pozycję zajmują tu ex aequo z Lechią Gdańsk. Wojskowi już w siódmym sezonie z rzędu zwyciężyli co najmniej 20 razy. To najdłuższa seria w historii ligi. Do tego duetu należą także dwie pierwsze lokaty w najmniejszej liczbie straconych goli w bieżącym sezonie. Tu prymat dzierży Piast (32), Legia jest druga wespół z Lechią (33). Oba zespoły zgromadziły zaś tyle samo meczów bez porażki (po 26)
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Legia Warszawa strzeliła najwięcej goli w II połowach w tym sezonie (33)
- Piast Gliwice ma najwięcej meczów z minimum 1 strzelonym golem w tym sezonie
- Mecz między drużynami, które straciły najmniej goli w II połowach (po 15)