
W sobotę zostaną rozegrane cztery mecze 10. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, w tym starcie dwóch najlepiej punktujących ekip w stawce, czyli Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław. Tego dnia może wystąpić w sumie też aż pięciu z sześciu najlepszych obecnie strzelców rozgrywek - Pel
RADOMIAK RADOM - BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
Pierwszy w tym sezonie mecz między dwoma beniaminkami PKO Bank Polski Ekstraklasy. Na razie Radomiak Radom z całego tego tercetu ekip bezpośrednio po awansie z zaplecza radzi sobie najlepiej. Nie wygrał wprawdzie już pięciu kolejnych meczów, ale aż w czterech z nich notował chociaż remisy. W ogóle ma najwięcej takich rozstrzygnięć w stawce (5, tyle samo: Śląsk Wrocław). Jako jedyny z trójki niedawnych pierwszoligowców mierzył się już ze wszystkimi medalistami ubiegłej edycji zmagań oraz obecnym liderem i żadnego z tych starć nie przegrał, dopisując do swego konta całkiem solidny zastrzyk w postaci sześciu punktów. W ten sposób zamyka on pierwszą połowę stawki, podczas gdy Bruk-Bet Termalica Nieciecza jest przedostatnia. A i tak "czerwoną latarnię" opuściła dopiero po poprzedniej kolejce kosztem trzeciego z beniaminków, Górnika Łęczna, gdy pokonała 3:1 Górnika Zabrze.
Ostatnie cztery gole Radomiaka Radom to zasługa duetu rodowitych Brazylijczyków - Mauridesa i Leandro. Obaj trafili po dwa razy. Słonie zaś w ofensywie bazują jak dotąd wyłącznie na dokonaniach rodzimych zawodników. Polacy strzelili wszystkie gole tej drużyny w bieżących rozgrywkach. Najlepszy z nich pod tym względem, Piotr Wlazło, zarazem jest najskuteczniejszym rodzimym piłkarzem sezonu z dorobkiem pięciu bramek. Stanowi to 55,6% wszystkich goli Bruk-Betu Termalica Nieciecza. Również wszystkie asysty Słoni to dzieło Polaków.
WARTO WIEDZIEĆ:
- W każdym z 5 ostatnich meczów Radomiak Radom tracił gola jako pierwszy
- 33,3% goli Bruk-Betu Termalica Nieciecza w tym sezonie padło po rzutach karnych (największy udział)
CRACOVIA - PGE FKS STAL MIELEC
Debiut w Ekstraklasie w wieku 20 lat, z golem po wejściu z ławki rezerwowych przeciwko GKS Bełchatów w przegranym 2:3 spotkaniu. Brzmi znajomo? Wiele osób pamięta, że dokładnie tak zaczęła się wielka kariera na najwyższym szczeblu samego Roberta Lewandowskiego. Te same punkty w biografii dotyczą jednak też... obecnego napastnika PGE FKS Stali Mielec - Macieja Jankowskiego. Obaj w swym premierowym sezonie w elicie otrzymali ponadto nagrody Odkrycia Roku w plebiscycie "Piłki Nożnej". Ostatecznie historia drugiego z nich wprawdzie nie rozwinęła się na miarę "Lewego", ale powodów do dumy także mu nie brakuje. Dziś może dołączyć do swej listy kolejne osiągnięcie i zostać 90. piłkarzem w historii, który zagra 300 razy w Ekstraklasie. Będzie on zarazem pierwszym przedstawicielem rocznika 1990 (lub młodszych) w tym zestawieniu.
W tym jubileuszowym starciu przyjdzie mu zmierzyć się z Cracovią - jedynym klubem w stawce, który w każdej kolejce tego sezonu tracił gole. Nieoczekiwanie jednak z najgorszego w ofensywie zespołu poprzedniego sezonu (28 goli w 30 spotkaniach) Pasy przeistoczyły się w naprawdę groźną ekipę pod bramką rywali. Prym w przedniej formacji wiedzie oczywiście Pelle van Amersfoort, który w poprzedni poniedziałek został autorem pierwszego hat-tricka bieżących rozgrywek. Dzięki temu otwiera on klasyfikację strzelców z dorobkiem siedmiu goli na koncie. Jako jedyny z ligowców ma więcej niż jedno spotkanie na koncie z co najmniej dwoma trafieniami. Poza nim dwie bramki jeszcze w starciu z Górnikiem Zabrze dołożył też Matej Rodin. Dzięki temu to Cracovia ma drużynowo najwięcej dubletów w stawce (3).
WARTO WIEDZIEĆ:
- W meczach Cracovii padają średnio 2 gole w II połowach
- PGE FKS Stal Mielec nigdy nie przegrała z Cracovią na wyjeździe w Ekstraklasie
LECH POZNAŃ - ŚLĄSK WROCŁAW
Co najmniej z kilku powodów to bezapelacyjnie mecz na szczycie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Choćby ze względu na to, że do poprzedniego tygodnia obie strony cieszyły się statusem jedynych niepokonanych zespołów w stawce. Lech Poznań utracił go jednak po porażce 0:1 z Jagiellonią Białystok. Śląsk Wrocław natomiast przedłużył swą serię (3:1 z Wisłą Płock) i jeśli dziś uniknie przegranej, zostanie pierwszą ekipą ze zdobyczą punktową w każdym z dziesięciu premierowych spotkań sezonu od Pogoni Szczecin 2015/2016. Portowcy wtedy dopiero w 13. serii zeszli z boiska bez choćby remisu. Tak czy siak wrocławianie w drugiej z trzech ostatnich edycji dzierżą miano ekipy najdłużej utrzymującej "zero" po stronie porażek. Poprzednio udało im się to w kampanii 2019/2020. Wtedy passa zakończyła się właśnie w 10. kolejce
To także dwie drużyny z największą liczbą punktów w bieżącym sezonie. Lech Poznań jest pod tym względem najlepszy ogółem (średnio - 2 punkty/mecz), ale też w roli gospodarza (łącznie 11 punktów, średnio - 2,2/mecz). Śląsk Wrocław natomiast na wyjeździe jako jedyny w każdym starciu zdobywał punkty (łącznie - 8, średnio - 2/mecz). Obie ekipy dysponują świetnymi duetami strzeleckimi. Zarówno para Lecha Poznań (Mikael Ishak/Joao Amaral), jak i Śląska Wrocław (Erik Exposito/Robert Pich) mają na koncie po dziewięć bramek. Pod tym względem nie może się równać żadna inna klubowa dwójka.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Dla Lecha Poznań najwięcej zawodników strzeliło gole w tym sezonie (10)
- Śląsk Wrocław w 8 ostatnich meczach tracił maksymalnie 1 gola
GÓRNIK ZABRZE - WISŁA PŁOCK
Górnik Zabrze ma szczególną przypadłość w tym sezonie. Jeśli to nie on rozpoczyna strzelanie w spotkaniu, wówczas kończy mecz bez gola. Zespół Jana Urbana nie otworzył wyniku tylko w rywalizacji z Pogonią Szczecin (0:2) i Piastem Gliwice (0:1), czyli dwóch z ośmiu rozegranych starć! W I połowach zdobył aż 67% swoich wszystkich bramek, co stanowi drugi wynik za PGE FKS Stalą Mielec (75%). Z biegiem czasu jednak moc ofensywna drużyny ze Śląska wyraźnie spada. Tylko oni i Biało-Niebiescy nie trafili jeszcze po 75. minucie do siatki przeciwników. Te dwa zespoły wraz z Jagiellonią Białystok nie mają także na koncie gola strzelonego przez zmienników. Jedyny punkt w klasyfikacji kanadyjskiej autorstwa dublerów to asysta Krzysztofa Kubicy w 3. kolejce.
Dla odmiany Nafciarze w swych szeregach posiadają najskuteczniejszego dżokera tej edycji zmagań - Damiana Warchoła. Swą pozycję lidera (ex aequo z Vladislavsem Gutkovskisem) zawdzięcza dubletowi przeciwko Piastowi Gliwice. W ogóle jak na razie gracz ten może się pochwalić naprawdę świetną skutecznością. W swoich dziewięciu meczach na najwyższym szczeblu rozgrywkowym trafił łącznie już pięć razy. W przeliczeniu na czas gry daje to bramkę mniej więcej raz na 88 minut gry. Cały zespół Wisły ostatnio prezentuje zresztą bardzo dobrą dyspozycję strzelecką. Ma on obecnie najdłuższą serię meczów z trafieniem na koncie (7).
WARTO WIEDZIEĆ:
- Górnik Zabrze w każdym z 2 ostatnich meczów miał wskaźnik oczekiwanych goli powyżej 2 (łącznie - 4,69)
- Wisła Płock jeszcze nie zdobyła punktu na wyjeździe w tym sezonie