

W rywalizacji ekip z naszej ligi z klubami z niższych szczebli zanotowaliśmy komplet zwycięstw. We wtorek 28 października GKS Katowice pokonał na wyjeździe 2:1 ŁKS Łódź. Jedną bramkę zdobył Ilja Szkurin, zaś dublet ustrzelił w tym spotkaniu Arkadiusz Jędrych, ale… wśród 2 goli obrońcy znalazł się jeden samobójczy. Tego samego dnia pewne zwycięstwo nad Zniczem w Pruszkowie zanotowali piłkarze Korony Kielce – podopieczni trenera Jacka Zielińskiego wygrali 3:0 po 2 trafieniach Slobodana Rubezicia i bramce Władimira Nikołowa. Do 1/8 finału awansowali także gracze Piasta Gliwice, pokonując w delegacji 2:0 Odrę Opole (bramki: Adrian Dalmau i samobój rywali).
Dzień później w Niepołomiach Lechia Gdańsk zmierzyła się z miejscową Puszczą. Losy starcia rozstrzygnęły się w dogrywce, w której po bramce zanotowali Tomas Bobcek oraz Aleksandar Cirković. Gdańszczanie triumfowali 3:1.
W czwartek w Pucharze Polski mogliśmy zobaczyć mistrza Polski i brązowego medalistę ubiegłego sezonu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Kolejorz wrócił ze Słupska z wynikiem 2:1 po bramkach Filipa Jagiełły i Joela Pereiry, ogrywając Gryfa, za to Jagiellonia Białystok dzięki golowi Cezarego Polaka i dubletowi Sergio Lozano uzyskała rezultat 3:2 z Miedzią w Legnicy.
W 1/16 zmagań Pucharu Polski w 4 meczach spotkały się ze sobą po 2 zespoły z naszej ligi. Najpierw Widzew Łódź w dogrywce pokonał u siebie 1:0 KGHM Zagłębie Lubin. Bohaterem starcia został Bartłomiej Pawłowski, zdobywca jedynej bramki. Awans wywalczyli Lech i Jagiellonia, a także wicemistrz Polski, czyli Raków Częstochowa – Medaliki ograły na własnym terenie 3:0 Cracovię. Skutecznością błysnął Jonatan Braut Brunes, autor dubletu, i Lamine Diaby-Fadiga. W meczu beniaminka PKO Bank Polski Ekstraklasy – Arki Gdynia – z obecnym liderem tabeli górą była drużyna trenera Michala Gasparika. Górnik Zabrze odrobił straty i osiągnął wynik 2:1 (gole: Edu Espiau dla gospodarzy, a także Lukas Ambros i Kryspin Szczęśniak dla gości).
Wiadomo już, że trofeum nie obroni Legia Warszawa. W powtórce z majowego finału tym razem skuteczniejsi byli piłkarze Pogoni Szczecin. Wynik przy Łazienkowskiej otworzył w 58. minucie Kamil Grosicki, później wyrównał Kamil Piątkowski, a w dogrywce awans Portowcom zapewnił Adrian Przyborek.
Kolejna runda Pucharu Polski zaplanowana jest na początek grudnia.