

Ostatni punkt ciężkiej, wyczerpującej, ale też ekscytującej i pełnej zwycięskich bitew kampanii Jagiellonii Białystok. A teraz przed nimi rysuje się nieomal... szarża szwoleżerów pod Somosierrą. Ten legendarny atak trwał przecież ledwie dziesięć minut. Cóż to jest przy całej kilkumiesięcznej wojnie toczonej przez Napoleona? Tak samo - czym jest dziewięćdziesiąt minut pojedynczego spotkania w skali całego sezonu złożonego z trzydziestu czterech kolejek? A jednak ten czas będzie kluczowy dla Dumy Podlasia. Jeśli wygrają, zapewnią sobie mistrzostwo Polski. Jaga to najlepsza drużyna pod względem liczby zwycięstw (17, tyle samo: Śląsk Wrocław), meczów bez porażki (26, tyle samo: Śląsk i Legia), ale najbardziej zauważalna różnica nad resztą stawki to zdobyte bramki. Zawodnicy Adriana Siemieńca strzelili 74 gole. To tylko jeden mniej niż najlepszy wynik w XXI wieku. Nawet, jeśli nie powiększą swojego dorobku i tak będą mieć najlepszą średnią bramek zdobytych w sezonie Ekstraklasy od Wisły Kraków 2007/2008. Tę samą militarną analogię można jednak zastosować też do ich rywali. Naprzeciwko nich stanie bowiem Warta Poznań - wciąż bez zapewnionego utrzymania.
WARTO WIEDZIEĆ:
Jagiellonia Białystok ma najwięcej meczów z minimum 2 golami strzelonymi (22 z 33 rozegranych; w tym 12 z 16 rozegranych u siebie)
Jeśli Warta Poznań wygrywa z Jagiellonią Białystok to zawsze 2:0
Więcej informacji: tutaj
Czy urzędujący mistrz Polski odda berło pierwszeństwa swojemu bezpośredniemu rywalowi z soboty? Taka sytuacja jest możliwa. Jeśli Śląsk Wrocław zdobędzie w 34. kolejce więcej punktów niż Jagiellonia Białystok, to jemu przypadnie w udziale mistrzowski tytuł. Zdawało się, że zimowo-wiosenna zadyszka wykluczy ekipę Jacka Magiery z podziału medalowego tortu, ale końcówkę wrocławianie rozgrywają wzorcowo. Na ich koncie obecnie znajdują się trzy zwycięstwa z rzędu, co sprawia, że nie wypadną poza TOP-2. Uboczny cel, to przypieczętowanie korony króla strzelców dla Erika Exposito. Zostałby wtedy pierwszym zawodnikiem Śląska z takim wyczynem na koncie. Wrocławianie to najlepszy zespół na wyjazdach (29 punktów), ale jadą do Częstochowy, a Raków z kolei najdłużej w tym sezonie pozostawał niepokonany w roli gospodarzy. Do dziś ma tylko jedną porażkę u siebie (najmniej w stawce). W pięćdziesięciu sześciu ostatnich spotkaniach jako gospodarz przegrał tylko trzykrotnie, w tym zaledwie raz w starciu, w którym strzelił gola.
WARTO WIEDZIEĆ:
Raków Częstochowa od 8 meczów zdobywa punkty w co drugim spotkaniu (R-P-R-P-Z-P-Z-P), w tym w 5 ostatnich na przemian: porażka - zwycięstwo
Śląsk Wrocław ma najmniej goli straconych (30, średnio raz na 99 min. - jedyny klub, który traci gola rzadziej niż raz na 90 minut), w tym 24 gole stracone w 30 ostatnich meczach (raz na 112,5 min. gry)
Więcej informacji: tutaj
Niezależnie od wyników 34. kolejki Legia Warszawa na pewno zakończy rywalizację w sezonie 2023/2024 z brązowym medalem. To jej 43. sezon na podium z dziewięćdziesięciu rozegranych edycji Ekstraklasy w ogóle (47,8%). W ten sposób wyśrubowali medalowy rekord wszech czasów. KGHM Zagłębie Lubin również nie zmieni swojej lokaty. Na pewno zostanie sklasyfikowany na ósmym miejscu. To dość bliskie jego przeciętnej pozycji z siedmiu poprzednich edycji - 9. Niezależnie od rozstrzygnięć, jakie już zapadły, warto by te zespoły nie znikały z radarów. Mowa bowiem o ekipach, które bardzo dobrze punktują na finiszu. Wojskowi wygrali trzy z czterech ostatnich meczów. Za Miedziowymi z kolei seria czterech wygranych. Już w drugim kolejnym sezonie przytrafiła im się ona między 30., a 33. kolejką! Trudno też przeoczyć indywidualnych liderów KGHM Zagłębia Lubin - Kacper Chodyna powalczy o triumf pod względem asyst (obecnie: 10, tyle samo: Kamil Grosicki - 1. miejsce), a Dawidowi Kurminowskiemu brakuje gola do najskuteczniejszego Polaka w rozgrywkach. Za to w 2024 roku to on przewodzi klasyfikacji (9 goli).
WARTO WIEDZIEĆ:
Legia Warszawa ma 12 meczów z rzędu z golem strzelonym z Zagłębiem
KGHM Zagłębie Lubin ma 5 meczów z rzędu z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej obrońcy (vs. JAG: asysta Grzybek, vs. RAD: gol Ławniczak, vs. RCZ: asysta Kopacz, vs. WID asysta: Kłudka; vs. ŁKS: gol Grzybek)
Więcej informacji: tutaj
Lech Poznań walczy o utrzymanie 4. miejsca, Korona Kielce - o byt w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Jeśli nie wygra starcia z Kolejorzem, na pewno zabraknie jej w gronie ligowców. Wtedy Kamil Kuzera zostanie pierwszym szkoleniowcem, który prowadził przez cały sezon spadkowicza od czasu Dominika Nowaka w Miedzi Legnica 2018/2019. Na wyjeździe w Poznaniu w najwyższej lidze kielczanie dotąd wygrali raz na siedemnaście podejść. W tych starciach Lech zachował też dwanaście razy czyste konto (czyli w 70,6% rozegranych), a stracił zaledwie siedem goli (mniej więcej raz na 219 minut gry). Średnio u siebie zdobywa 2,35 punktu na spotkanie przeciwko Złocisto-Krwistym. Koronie ciąży też seria jedenastu meczów z rzędu bez zwycięstwa na wyjeździe. W przypadku delegacji do stolicy Wielkopolski zadanie utrudnia zaś dodatkowo fakt, że gospodarze w pięciu z sześciu meczów u siebie w 2024 roku zachowali czyste konto. Jedyne gole stracili po... dwóch samobójach z Legią Warszawa.
WARTO WIEDZIEĆ:
Bartosz Mrozek (Lech Poznań) - 2 razy w 2024 roku bronił przynajmniej 8 strzałów rywali (z Wartą Poznań - 8/8 i Widzewem Łódź - 9/10)
Korona Kielce 4 z 5 swoich zwycięstw nad Lechem odniosła po wyniku 1:0
Więcej informacji: tutaj
Obie ekipy przynajmniej w drugiej edycji z rzędu będą sklasyfikowane w TOP-7. Zwycięzca tego meczu znajdzie się jednak wyżej w klasyfikacji końcowej sezonu 2023/2024. To jedyne zestawienie w 34. kolejce, które może rozstrzygnąć kolejność lokat wśród bezpośrednich rywali. W ich pierwszym starciu górą był Górnik Zabrze. Ekipa Jana Urbana triumfowała 1:0. Dzięki temu na swoim koncie ma obecnie serię trzech zwycięstw nad Portowcami. Tamten wynik był o tyle ważny, że jednocześnie dał zabrzanom pięćdziesiątą wygraną w rywalizacji z przeciwnikiem ze Szczecina. Właśnie w meczach z Pogonią najczęściej notowali pełną pulę w swoich występach w Ekstraklasie. Z drugiej strony - w jedenastu ostatnich potyczkach wyjazdowych w stolicy województwa zachodniopomorskiego nie byli w stanie zachować czystego konta. W tej edycji zresztą mało komu udała się ta sztuka. Ekipa Jensa Gustafssona strzela u siebie średnio 2,14 gola w spotkaniu.
WARTO WIEDZIEĆ:
Pogoń Szczecin wykonała najwięcej rzutów rożnych (203) w tym sezonie
W tym sezonie podyktowano przeciwko Górnikowi Zabrze 1 rzut karny (najmniej)
Więcej informacji: tutaj
Puszcza Niepołomice może stać się jedynym beniaminkiem z utrzymaniem w sezonie 2023/2024. Zapewni jej to bezwzględnie zwycięstwo. W przypadku innych rezultatów będzie musiała się oglądać na konkurentów. Pełna pula jak najbardziej leży w zasięgu możliwości graczy Tomasza Tułacza, skoro w ośmiu ostatnich spotkaniach przegrali tylko raz. Jeszcze lepiej wypadają w roli gospodarzy. Tutaj legitymują się serią dziewięciu meczów bez porażki. W każdym z nich strzelali też przynajmniej jednego gola. Trafiają teraz jednak na ekipę z najdłuższą serią ze zdobyczą punktową w stawce. Piast Gliwice w sześciu ostatnich spotkaniach wygrał cztery razy, a dwukrotnie remisował. W tym czasie stracił tylko jednego gola nie po rzucie karnym. Żubry też mogą się pochwalić szczelną defensywą. W żadnym z jedenastu poprzednich meczów nie zainkasowali powyżej jednej bramki.
WARTO WIEDZIEĆ:
Bramkarze Puszczy obronili najwięcej strzałów rywali (116)
Rywale Piasta Gliwice zanotowali najniższe xG w tym sezonie (29,09; średnio - 0,88/mecz)
Więcej informacji: tutaj
W dość niekorzystnym położeniu znalazł się obecnie Radomiak Radom. Wciąż nie ma zapewnionego utrzymania. W siedmiu ostatnich meczach dwa razy wygrał (z ustępującymi mistrzami i wicemistrzami Polski), ale poniósł aż pięć porażek (w tym z trzema najgorszymi drużynami obecnie w tabeli). W efekcie stanął nad krawędzią. Misji ratowania PKO Bank Polski Ekstraklasy dla Zielonych podjął się debiutant na tym szczeblu, Portugalczyk Bruno Baltazar. Będzie on czwartym szkoleniowcem, który poprowadzi tę drużynę w lidze w kończącym się sezonie (wcześniej: Constantin Galca, Maciej Lesisz, Maciej Kędziorek). Dla Widzewa Łódź to też nie jest wybitny okres, bo zdobył tylko jeden punkt w czterech poprzednich potyczkach. Za to w sześciu starciach poprzedzających ten czas zaliczył serię z czternastoma punktami, co przesądziło o pozostaniu w lidze. Maksymalnie zespół ten może się uplasować na 9. miejscu. To byłby jego najlepszy rezultat w XXI wieku w Ekstraklasie.
WARTO WIEDZIEĆ:
Gole strzelone przez Radomiaka Radom w 7 ostatnich meczach: 2x 3 gole, 2x 2 gole, 3x 0 goli
3 mecze z rzędu Widzewa Łódź z dokładnie 1 strzelonym golem
Więcej informacji: tutaj
Jedno z najbardziej oczywistych pozytywnych wspomnień związanych z ŁKS Łódź w tym sezonie? Drużyna walcząca do końca. Rycerze Wiosny wygrali pięć razy, zawsze różnicą jednego gola. Okoliczności tych triumfów były jednak niecodzienne. Wszystkie pięć trafień na wagę pełnej puli uzyskali bowiem po 70. minucie gry (71', 75', 76', dwa razy doliczony czas gry). Nawet teraz - trzy z czterech ostatnich goli strzelili po 80. minucie. Nie wystarczyło to jednak do utrzymania. PGE FKS Stal Mielec natomiast spokojnie utrzymała się w elicie. Teraz pierwszy raz od rozgrywek 1992/1993, mogą znaleźć się w TOP-10 Ekstraklasy. W Łodzi z ŁKS jednak na tym poziomie nigdy nie wygrali, choć mieli ku temu dwadzieścia trzy okazji. W szesnastu z tych starć Biało-Niebiescy nawet nie wpisali się na listę strzelców. Może teraz? Skoro w ataku szaleje najlepszy zawodnik po odliczeniu rzutów karnych - Ilja Szkurin (15 bramek).
WARTO WIEDZIEĆ:
35 goli padło w 8 ostatnich meczach ŁKS Łódź (średnio 4,38/mecz)
Rywale zablokowali łącznie 6 strzałów PGE FKS Stali Mielec w 4 ostatnich meczach (średnio 1,33/mecz)
Więcej informacji: tutaj
Ruch Chorzów chce się honorowo pożegnać z PKO Bank Polski Ekstraklasą, Cracovia natomiast jest pewna utrzymania. Zwycięstwo zagwarantuje jej natomiast 12. pozycję. Na pewno natomiast nie podskoczy powyżej tego pułapu. Jeśli Niebiescy wygrywają w tym sezonie, to zawsze strzelają minimum dwa gole (2x 2:0, 1x 2:1, 1x 3:0, 1x 3:2). Pasom zdarzył się już triumf 1:0 (z Radomiakiem Radom na wyjeździe). W 2024 roku jednak zawsze triumf odnosili przynajmniej różnicą dwóch bramek, a w dwóch przypadkach było to nawet co najmniej pięć bramek (2:0 - 3:1 - 5:0 - 6:0). Od przerwy zimowej obie drużyny wygrały po cztery razy. Ich poprzednie starcie przyniosło zaś osiem goli. Padł w nim jedyny w tym sezonie remis 4:4.
WARTO WIEDZIEĆ:
Michał Feliks (Ruch Chorzów) strzelił najwięcej goli jako zmiennik w tym sezonie - 5
Patryk Makuch (Cracovia) - jeśli strzelał gole, jego drużyny nie przegrywały w Ekstraklasie (8x zwycięstwo, 2x remis)
Więcej informacji: tutaj