
Wszyscy gospodarze mieszczą się w TOP-7 tabeli (średnia pozycja 4,67), wszyscy goście są zaś w dolnej połowie zestawienia (średnia pozycja - 15). Czy przyjezdne zespoły wbrew aktualnemu rankingowi postawią się swoim rywalom?
PIAST GLIWICE - GÓRNIK ŁĘCZNA
Skończyła się pewna epoka w Górniku Łęczna. Po serii czterech porażek z pracy zrezygnował Kamil Kiereś, czyli autor dwóch kolejnych awansów Zielono-Czarnych. Zastąpi go Marcin Prasoł, czyli debiutant w elicie. Dotychczas prowadził ROW Rybnik, Pogoń Siedlce oraz rezerwy Górnika Zabrze. W tym ostatnim klubie był także asystentem Jana Urbana. Pracował również w sztabie szkoleniowym Adama Nawałki w reprezentacji Polski. Trzeba przyznać, że pod względem konfrontacji doświadczeń trafia najgorzej, jak można w swym debiucie. Jego rywalem będzie bowiem szkoleniowiec z największą liczbą spotkań na tym szczeblu spośród obecnie pracujących w elicie - Waldemar Fornalik.
Lecz nie tylko ta różnica może zwiastować kłopoty zawodników Marcina Prasoła w sobotnim starciu. Piast Gliwice to jedna z najlepszych drużyn w 2022 roku. Aktualnie legitymuje się serią siedmiu spotkań bez porażki. W dziesięciu ostatnich starciach ekipa ta uległa zaś tylko raz. W czterech z pięciu potyczek poprzedzających dzisiejszą rywalizację natomiast gliwiczanie zachowywali czyste konto. Łącznie stracili trzy gole w siedmiu poprzednich spotkaniach.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA
Żadne dwa inne zespoły nie kończyły częściej rozgrywek najwyższej polskiej ligi na dwóch pierwszych miejscach w tabeli niż Lech Poznań i Legia Warszawa. Zdarzyło się to pięć razy - w sezonach 1992/1993 (1. Lech, 2. Legia), 2012/2013, 2013/2014 (w obu 1. Legia, 2. Lech), 2014/2015 (1. Lech, 2. Legia) i ostatni raz 2019/2020 (1. Legia, 2. Lech). W następnej edycji po tym jak duet ten obsadził szczyt tabeli, Wojskowi znów zwyciężyli w końcowej klasyfikacji, Kolejorz zaś wylądował w dolnej połowie tabeli. Dziś sytuacja jest dokładnie odwrotna. Poznańska drużyna od 2. kolejki nie opuściła miejsca w TOP-3, Legioniści natomiast zajmują dopiero 10. miejsce. Już w ten weekend mogą definitywnie stracić szanse na medal, co zakończy ich serię jedenastu sezonów na podium.
Widać jednak potężną zmianę w dyspozycji ekipy Aleksandara Vukovicia od przerwy zimowej. W 2022 roku pod względem średniej punktowej (2,22) ustępują jedynie Rakowowi Częstochowa. W sześciu ostatnich meczach zdobyła aż 16 z 18 możliwych punktów. Nawet mimo tego i tak jednak widać znaczny dystans do Lecha Poznań, zwłaszcza gdy występuje on w roli gospodarza. Tu wygrał 8 z 9 ostatnich meczów. Wespół z Pogonią Szczecin oraz Wisłą Płock odnotował też najwięcej punktów (32) i zwycięstw (10) u siebie. W dziewięciu z trzynastu spotkań rywale przy Bułgarskiej nie byli w stanie strzelić mu gola.
WARTO WIEDZIEĆ:
LECHIA GDAŃSK - BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA
Dwie twarze Lechia Gdańsk prezentuje w ostatnim czasie. Na wyjeździe wygląda na zespół wyjątkowo bezbronny. Dowód to sześć porażek z rzędu w gościach, dwa gole strzelone i trzynaście straconych. U siebie natomiast Lwy Północy zdobyły dziesięć z dwunastu możliwych punktów w czterech ostatnich starciach. Jako jedyna ekipa w stawce też wciąż mogą się pochwalić zdobyczą bramkową w każdej swojej potyczce na własnym terenie. Przez te dwie odmienne postawy Lechia legitymuje się serią dziewięciu starć bez porażki gospodarzy w starciach z ich udziałem.
Mecz ten wyrasta na pojedynek dwóch napastników znajdujących się w ostatnim czasie w naprawdę wysokiej formie. Łukasz Zwoliński strzelił trzy z czterech ostatnich goli gdańszczan w Ekstraklasie. Ma też na swoim koncie dwa kolejne starcia z trafieniem ogółem i dwa kolejne starcia z golem u siebie. Odliczając rzuty karne nikt z Polaków nie ma lepszego dorobku od niego (taki sam: Łukasz Sekulski). Muris Mesanović z kolei notował punkt w klasyfikacji kanadyjskiej w każdej z trzech ostatnich kolejek (dwa gole + jedna asysta). Do niego z kolei należą cztery z sześciu ostatnich bramek zdobytych przez Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Obecnie zajmuje pierwsze miejsce wśród najskuteczniejszych zawodników, którzy zadebiutowali w tym sezonie w lidze (8 goli).
WARTO WIEDZIEĆ: