

LIPIEC
Pierwszy dzień drugiego półrocza to wedle regulaminu rozgrywek zarazem początek nowego sezonu. W sensie sportowym został on jednak zainaugurowany dopiero 23 lipca. Przerwę letnią trwającą 68 dni zakończyło starcie między beniaminkiem PKO Bank Polski Ekstraklasy, Bruk-Betem Termalica Nieciecza, a PGE FKS Stalą Mielec (1:1). Tak zaczęła się 96. odsłona futbolowych mistrzostw Polski, w tym 88. w formule ligowej. Po raz pierwszy od edycji 1997/1998 rywalizacja toczyła się w formacie 18-zespołowym. Ten system zakłada przeprowadzenie łącznie 306 meczów. Pierwszą bramkę zdobył Ernest Terpiłowski z ekipy Słoni. Po raz drugi w trzech ostatnich kampaniach worek z bramkami rozwiązywał więc młodzieżowiec (w edycji 2019/2020 był to Bartosz Bida z Jagiellonii Białystok). Na "dzień dobry" w tej premierowej kolejce ponadto Bartosz Śpiączka pobił rekord w liczbie goli strzelonych w Ekstraklasie dla Górnika Łęczna (21), wyprzedzając Grzegorza Bonina. Głośno było także o dokonaniu Kacpra Kozłowskiego, który trafił zaledwie 24 sekundy po wejściu na boisku.
Jak to zwykle bywa na starcie rozgrywek, odnotowano powroty paru dobrze znanych postaci z kilkuletnią przerwą na boiskach Ekstraklasy (między innymi Tomasza Midzierskiego - po prawie 13 latach!) i sporo premierowych występów. Na początku 2. kolejki, 30 lipca, pierwszy raz w historii najwyższej polskiej ligi zagrał w niej z kolei zawodnik z tytułem mistrza świata na koncie. Został nim Lukas Podolski z Górnika Zabrze. Debiut wypadł na starcie z Lechem Poznań. Stał się on zarazem także pierwszym graczem z jakimkolwiek medalem turnieju tej rangi w najwyższej polskiej lidze od 8 kwietnia 1992 roku. Wtedy to na boisku zaprezentował się Andrzej Iwan - zdobywca 3. miejsca z mundialu w 1982 roku. Grał wówczas również w Górniku Zabrze, a rywalem jego klubu był w tym ostatnim starciu w polskiej elicie... Lech Poznań! Podolski po swoim wejściu stał się jeszcze najstarszym zagranicznym debiutantem w historii Ekstraklasy. Były reprezentant Niemiec w czasie rywalizacji z Kolejorzem liczył sobie bowiem 36 lat 56 dni, co pozwoliło mu zdystansować dawnego bramkarza Wisły Kraków, Francuza Angelo Huguesa (35 lat 335 dni). Od lipca 2001 roku nie było także starszego debiutanta w elicie w ogóle. Wtedy to swój pierwszy mecz na tym szczeblu zagrał Marek Grabowski ze Śląska Wrocław, który legitymował się wiekiem 37 lat 182 dni. W XXI wieku tylko oni swe premierowe spotkania na tym szczeblu rozegrali już po 36. urodzinach.
W lipcu rozpoczęły się także zmagania polskich klubów w europejskich pucharach. Początek był nader obiecujący. Legia Warszawa w kwalifikacjach Ligi Mistrzów UEFA pokonała Norwegów z FK Bodo/Glimt oraz Estończyków z FC Flora Tallinn. Śląsk Wrocław został zaś pierwszym polskim klubem w Lidze Konferencji Europy UEFA. Na początku rozprawił się z Paide Linnameeskond. W drugiej rundzie w dwumeczu wygrał zaś z Araratem Erywań 7-5. Od tego szczebla eliminacje rozpoczęły natomiast Raków Częstochowa oraz Pogoń Szczecin. Drużyna Marka Papszuna przeszła litewską Suduvę Mariampole po rzutach karnych. Portowcy jako jedyni z Polaków w lipcu pożegnali się z rywalizacją na kontynentalnej arenie. Ekipa Kosty Runjaica zremisowała 0:0 z NK Osijek, ale w rewanżu uległa 0:1. Bilans przedstawicieli PKO Bank Polski Ekstraklasy w europejskich pucharach w lipcu wynosił więc 7 zwycięstw, 4 remisy i 1 porażka. Skutecznie udało im się wyeliminować 5 z 6 przeciwników.
INNE WYDARZENIA W LIPCU:
SIERPIEŃ
Ostatecznie w fazie grupowej europejskich pucharów znalazła się z przedstawicieli PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa. W sierpniu najpierw przegrała w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA z Dinamem Zagrzeb, a następnie pokonała czeską Slavię Praga w Lidze Europy UEFA. W pierwszym starciu z drużyną zza południowej granicy Legia Warszawa dwukrotnie obejmowała prowadzenie, ale rywal za każdym razem dawał radę wyrównać. Ostatecznie więc potyczka w stolicy Czech zakończyła się wynikiem 2:2. W rewanżu to przeciwnik, choć od 3. minuty grał w dziesiątkę po czerwonej kartce dla uczestnika ostatniego EURO Tomasa Holesa, otworzył rezultat dzięki pięknemu strzałowi, oddanemu tuż przed przerwą. Po wznowieniu zmagań dublet uzyskał jednak Azer Mahir Emreli i ostatecznie Wojskowi wyszli zwycięsko z batalii. Slavia sklasyfikowana była wówczas aż na 35. miejscu w rankingu klubowym UEFA. Od triumfu Wisły Kraków nad 4. FC Barceloną w 2008 roku zespoły z PKO Bank Polski Ekstraklasy nie wygrały w pojedynczym starciu z wyżej rozstawionym rywalem. W tym okresie rekord stanowił dotąd 37. Spartak Moskwa (2011/2012 - Legia Warszawa). Ostatnim wyeliminowanym klubem w dwumeczu rozgrywek europejskich z lepszym rankingiem od Slavii była zaś 29. Hertha BSC, z którą w 2003 roku w Pucharze UEFA rozprawiła się Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Do decydującej rundy dostał się również Raków Częstochowa. Wcześniej przeszedł on w sierpniu rosyjski Rubin Kazań. Zwyciężył także w pierwszej potyczce z belgijskim Gentem. Ostatecznie musiał jednak uznać wyższość rywala. W swych pierwszych pięciu meczach na kontynentalnej arenie nie stracił żadnego gola. Śląsk Wrocław w III rundzie kwalifikacji odpadł zaś z izraelskim Hapoelem Beer Szewa. Dzięki tym wynikom PKO Bank Polski Ekstraklasa zdobyła łącznie 3,625 punktu już w eliminacjach w rankingu krajowym UEFA. W tej fazie w sezonie 2021/2022 więcej ugrały tylko przedstawiciele Szwecji, Portugalii i Szwajcarii.
W sierpniu padł jeden z najbardziej efektownych goli ostatnich lat w najwyższej polskiej lidze. W starciu Górnik Łęczna - Wisła Kraków efektowną kontrolą nad piłką popisał się Yaw Yeboah z ekipy Białej Gwiazdy. Reprezentant Ghany otrzymał na linii pola karnego podanie od Mateja Hanouska. Następnie nie oddał futbolówki aż przez 9 sekund. W tym czasie zaliczył z nią trzynaście kontaktów, dzięki którym wymanewrował asystę czterech rywali, po czym z ostrego kąta oddał strzał na bramkę Zielono-Czarnych. Maciej Gostomski nie był w stanie zatrzymać tej próby. Za ten wyczyn Yeboah został uhonorowany nagrodą Numeru Miesiąca Totalizatora Sportowego. W następnej kolejce zanotował on z kolei asystę przy trafieniu Felicio Brown Forbesa przeciwko Legii Warszawa. Dzięki temu pobity został rekord największej liczby goli strzelonych w rywalizacji dwóch drużyn w Ekstraklasie. Bramka Kostarykańczyka była już 434. strzałem umieszczonym w sieci w meczach między tym duetem ekip. Poprzednio Legia i Wisła dzieliły pierwsze miejsce w tej kategorii z Legią i Ruchem Chorzów.
Dwukrotnie w ciągu trzech miesięcy swoje najlepsze osiągnięcie pod względem najbardziej okazałego triumfu wyrównywała natomiast Wisła Płock. Za każdym razem stawało się to po wygranej 4:0 nad tym samym rywalem - KGHM Zagłębiem Lubin. Najpierw Nafciarze uczynili to w maju, w ostatniej kolejce edycji 2020/2021. Swój wyczyn powtórzyli jeszcze 20 sierpnia. Oba mecze łączy też fakt, że rozgrywane były w Płocku, a trenerem Nafciarzy był Maciej Bartoszek. Zarówno w maju, jak i sierpniu, gole strzelał Rafał Wolski. Reszta snajperów się nie powtórzyła. Wcześniej płocczanie różnicą czterech bramek wygrywali w edycji 2005/2006 - 4:0 z Polonią Warszawa i 5:1 z Lechem Poznań.
INNE WYDARZENIA W SIERPNIU
WRZESIEŃ
We wrześniu pierwszy raz w 2021 roku jedna z drużyn odniosła zwycięstwo różnicą większą niż cztery gole. Dokonał tego w rywalizacji z Wisłą Kraków Lech Poznań. Kolejorz w 8. kolejce wygrał wówczas aż 5:0. W roli gospodarza ostatnio różnicą większą niż cztery bramki w całej PKO Bank Polski wygrała 27 października 2019 roku Legia Warszawa, gdy pokonała 7:0... także Białą Gwiazdę! Ten triumf potwierdził zajmowane nieprzerwanie od 3. kolejki pierwsze miejsce poznańskiej drużyny w tabeli najwyższej polskiej ligi. Po tym sukcesie miał na koncie aż 18 punktów (średnio - 2,25/mecz) i cztery punkty przewagi nad wiceliderem, Śląskiem Wrocław. W następnej kolejce ekipie Macieja Skorży przyplątała się jednak pierwsza porażka w sezonie 2021/2022. Nie zmieniło to jednak statusu Kolejorza w klasyfikacji.
W tym miesiącu doszło do starcia mistrza i wicemistrza Polski sezonu 2020/2021. Legia Warszawa i Raków Częstochowa zgotowały widowisko godne bronionych przez nich tytułów. Padło w nim łącznie pięć bramek z dziesięciu strzałów celnych. Oba zespoły zdołały przekroczyć w nim także próg 1,5 we wskaźniku goli oczekiwanych. Między 29., a 70. minutą piłka wpadała do siatki średnio co 492 sekundy (zatem nieco co ponad 8 minut). Ostatecznie w tej potyczce na swoją korzyść szalę zwycięstwa przechylił Raków Częstochowa. Zespół Marka Papszuna uzyskał gole po rzucie karnym, rzucie wolnym (oba autorstwa Ivana Lopeza) oraz po rozegraniu rzutu rożnego (Fran Tudor). Trzeba było trzynaście spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, by Raków Częstochowa pierwszy raz wywalczył pełną pulę w rywalizacji z Legią Warszawa. Do tego czasu na koncie Wojskowych widniało osiem zwycięstw i cztery remisy w starciach z konkurentem spod Jasnej Góry. Autor dubletu z tego spotkania, Ivan Lopez, w tym miesiącu strzelił łącznie 4 gole i każdego z nich uzyskał dzięki stałym fragmentom gry (po 2 razy rzut wolny i karny).
W 9. kolejce doszło również do uzyskania pierwszego hat-tricka w sezonie 2021/2022. Autorem tego wyczynu został pomocnik Cracovii - Pelle van Amersfoort. Rywalem Pasów był w tym spotkaniu Piast Gliwice. Holender trafiał zaś na 2:1, 3:1 i 4:2. Dzięki temu w klasyfikacji snajperskiej wyprzedził trzech najlepszych snajperów przed tą kolejką - Mikaela Ishaka, Erika Exposito i Jesusa Jimeneza. W całym 2021 roku poza nim przynajmniej trzy gole w jednym starciu strzelał jeszcze tylko Tomas Pekhart w marcowym spotkaniu Legii Warszawa z KGHM Zagłębiem Lubin. Gracz ten został zarazem pierwszym strzelcem hat-tricka w wyjazdowej potyczce od Christiana Gytkjaera 14 czerwca 2020 roku (Korona Kielce 0:3 Lech Poznań). Zespół spod Wawelu czekał na podobny wyczyn od 29 kwietnia 2018 roku, gdy trzy razy z Bruk-Betem Termalica Nieciecza trafił Krzysztof Piątek, na wyjeździe zaś poprzednio udało się to Boubacarowi Dialibie 29 maja 2015 roku (z Podbeskidziem Bielsko-Biała)
INNE WYDARZENIA WE WRZEŚNIU:
PODSUMOWANIE 2021 ROKU (CZ. III)
Najdłuższa seria zwycięstw: Legia Warszawa i Radomiak Radom - po 6 meczów
Najdłuższa seria bez porażki: Legia Warszawa - 16
Najdłuższa seria porażek: Legia Warszawa - 7
Najdłuższa seria bez wygranej: Warta Poznań - 10
Najdłuższa seria remisów: Raków Częstochowa, KGHM Zagłębie Lubin, PGE FKS Stal Mielec, Pogoń Szczecin, Radomiak Radom (x2), Śląsk Wrocław, Górnik Łęczna - po 3
Najdłuższa seria bez remisu: Legia Warszawa - 19
Najdłuższa seria ze strzelonym golem: Wisła Płock - 17
Najdłuższa seria bez strzelonego gola: Warta Poznań - 7
Najdłuższa seria bez straty gola: Legia Warszawa - 8