

PAŹDZIERNIK
Pierwsza październikowa kolejka pozbawiła ostatni zespół w PKO Bank Polski Ekstraklasie 2021/2022 statusu niepokonanych. Ówczesny wicelider, Śląsk Wrocław, poległ w starciu z liderem, Lechem Poznań aż 0:4. Dziewięć meczów na starcie sezonu bez porażki i tak stanowiło wyrównanie najlepszego rezultatu ligowego z ostatnich sześciu lat. W tym okresie poprzednio tylko raz udało się zachować jednemu z zespołów "zero" w rubryce porażek na takim etapie rozgrywek. Był nim wówczas... również Śląsk Wrocław w edycji 2019/2020. Po raz drugi w trzech ostatnich sezonach to właśnie on znalazł się więc na szczycie takiej klasyfikacji. Ostatnio barierę 10. kolejki udało się zaś złamać Pogoni Szczecin 2015/2016. Portowcy zeszli wtedy z boiska bez punktów dopiero po 13. kolejce (1:4 z Cracovią). Ta przegrana Śląska sprawiła jednocześnie, że nie było już drużyny bez przegranej na wyjeździe w trwającej odsłonie zmagań.
Na przestrzeni dwóch dni w 12. kolejce (23-24 października) duet Hiszpanów - Alberto Toril z Piasta Gliwice oraz Erik Exposito ze Śląska Wrocław - strzelał po trzy gole. Dzięki temu pierwszy raz od 29. kolejki sezonu 2013/2014 dwóch piłkarzy uzyskało po trzy gole w jednej serii spotkań. Wtedy na listę strzelców trzykrotnie wpisali się Dalibor Stevanović ze Śląska Wrocław (z Podbeskidziem Bielsko-Biała) oraz Łukasz Teodorczyk z Lecha Poznań (z Jagiellonią Białystok). Od tego wydarzenia upłynęło aż 7 lat 202 dni. Ponieważ zarówno Exposito, jak i Toril reprezentują jedną nację - są Hiszpanami - to jednocześnie pierwszy raz od 23. serii sezonu 2013/2014 hat-tricki zanotowali w jednej kolejce dwaj przedstawiciele tej samej narodowości. Poprzednio udało się to dwójce Polaków - Patrykowi Tuszyńskiemu z Lechii Gdańsk (z Zawiszą Bydgoszcz) oraz Marcinowi Robakowi, który w barwach Pogoni Szczecin, zapakował aż pięć bramek Lechowi Poznań. Łącznie z dokonaniami Torila i Exposito w całym 2021 roku odnotowano cztery hat-tricki (w tym jeden czwórpak). Już dziesięć kolejnych takich wyczynów to dzieło obcokrajowców.
W przedostatnim dniu października natomiast Dusan Kuciak pobił rekord wszexg czasów w liczbie występów w Ekstraklasie wśród obcokrajowców. Dla bramkarza Lechii Gdańsk starcie z Wartą Poznań było już 277. meczem na najwyższym szczeblu w Polsce w karierze. Dzięki temu o jedno spotkanie wyprzedził Serba Miroslava Radovicia, zajmującego pierwszą pozycję nieprzerwanie od 2017 roku, kiedy to z kolei przejął takie miano z rąk rodaka nowego rekordzisty - Pavola Stano. Na koniec trwających rozgrywek Słowak może być już tylko o dwa mecze od prestiżowego Klubu 300. Jako jedyny ze stranierich zagrał również trzycyfrową liczbę spotkań w najwyższej polskiej lidze dla dwóch różnych klubów.
INNE WYDARZENIA W PAŹDZIERNIKU:
LISTOPAD
Siedem spotkań z rzędu między 7., a 13. kolejką bez żadnej zdobytej bramki Warty Poznań stanowiło nowy rekord tego klubu w historii występów w Ekstraklasie. Usunęło ono wyraźnie w cień poprzednie najbardziej niechlubne dokonanie Zielonych w elicie (4 spotkania z sezonu 2020/2021). Wyjątkowo nie licowało ono z faktem, że drużyna ta przecież do dziś plasuje się na pierwszym miejscu pod względem najdłuższej passy ze strzelonym golem w historii całych rozgrywek (50 meczów z rzędu w latach 1927-1928)! Także w XXI wieku nikt nie przebił Warciarzy w dłuższym oczekiwaniu na zdobycz bramkową. Siedem kolejnych spotkań bez sukcesu zanotowała przed nimi jedynie Pogoń Szczecin w edycji 2002/2003 (od 15. do 21. kolejki), ale nawet Portowcy biorąc pod uwagę czas gry nie musieli się tak mocno uzbroić w cierpliwość jak Warta. Wtedy wyszło im bowiem 689 minut przy aż 750 minutach Zielonych! ekipie z Poznania upłynęło 15 połów meczowych w oczekiwaniu na trafienie. Z perspektywy kalendarza oznaczało to zaś 71 dni lub 1696,5 godziny bez sukcesu. Niekorzystną passę przełamał Adam Zrelak w 78. minucie, starcia z Piastem Gliwice rozgrywanego 6 listopada. Był to jedyny gol tamtego spotkanie, co jednocześnie zakończyło serię dziesięciu meczów bez wygranej Warty Poznań w elicie - najdłuższej w stawce w całym 2021 roku.
W październiku Legia Warszawa pierwszy raz od ponad dwudziestu lat zaliczyła serię pięciu porażek w Ekstraklasie. Początek listopada nie przyniósł Wojskowym jednak zatrzymania licznika. W 14. kolejce ponieśli bowiem porażkę także z PGE FKS Stalą Mielec (1:3). W następnej serii spotkań byli zaś już o kilkadziesiąt sekund od przełamania niekorzystnego ciągu wyników, lecz Krzysztof Kubica z Górnika Zabrze w doliczonym czasie gry dał swojej drużynie wygraną 3:2. Oznaczało to więc siódmą kolejną przegraną urzędujących mistrzów Polski. W ten sposób wyrównali swoją rekordową passę pod tym względem w najwyższej polskiej lidze! Dotychczas zdarzyło im się to tylko raz... w 1936 roku! To zarazem najdłuższa taka seria w całym 2021 roku spośród wszystkich klubów PKO Bank Polski Ekstraklasy. Zakończyć ją udało się dopiero 28 listopada, gdy zawodnicy prowadzeni wówczas przez Marka Gołębiewskiego, pokonali 1:0 Jagiellonię Białystok.
Świetnie wprowadził się do pracy w Lechii Gdańsk Tomasz Kaczmarek. Po tym jak objął on stery Lwów Północy we wrześniu jego drużyna przez dziewięć kolejnych spotkań była niepokonana. Był on pierwszym szkoleniowcem, który rozpoczął tak pracę w nowym klubie w Ekstraklasie od Czesława Michniewicza w Legii Warszawa. Łącznie w tym czasie ekipa z Trójmiasta zdobyła aż 21 na 27 możliwych punktów (77,8%). Pierwszą przegraną w lidze Lechiści prowadzeni przez Kaczmarka zanotowali dopiero 27 listopada (1:5 z Pogonią Szczecin). W całym sezonie było to zaś ich drugie spotkanie bez zdobyczy punktowej. Do tego czasu pierwszy raz od sezonu 1999/2000 aż dwie drużyny po piętnastu kolejkach miały na koncie maksymalnie po jednej przegranej. Poza Lechią takim wynikiem legitymował się bowiem jeszcze także Lech Poznań. Kolejorz zdołał jednak ten status utrzymać aż do grudnia.
INNE WYDARZENIA W LISTOPADZIE:
GRUDZIEŃ
Już w listopadzie Radomiakowi Radom udało się pobić swój rekord najdłuższej serii zwycięstw w Ekstraklasie. Wystarczyły mu do tego trzy spotkania z rzędu z pełną pulą na koncie. Zieloni jednak swą passę przedłużyli nawet do grudnia, notując aż sześć kolejnych wygranych. Nie tylko wyśrubowali dzięki temu własne najlepsze osiągnięcie, ale też wyrównali najbardziej okazały wynik ze wszystkich drużyn w Ekstraklasie w 2021 roku. W minionych dwunastu miesiącach sztuka ta udała się oprócz nich jeszcze tylko Legii Warszawa. Beniaminek z Mazowsza pokonał w tym czasie kolejno: Górnika Łęczna (3:1), Cracovię (2:1), Górnika Zabrze (1:0), KGHM Zagłębie Lubin (2:0), Wisłę Kraków (1:0) i Lecha Poznań (2:1). Zawodnicy Dariusza Banasika byli pierwszą ekipą, która pobiła swój klubowy rekord w tej kategorii w trakcie trwającego sezonu. Do końca grudnia radomianie nie przegrali ani razu. Obecnie legitymują się zarazem serią jedenastu meczów z rzędu bez porażki i jedenastu meczów z rzędu ze strzelonym golem. W obu kategoriach to ich najlepsze rezultaty w elicie w historii.
W przedostatniej kolejce 2021 roku do historii rozgrywek przeszedł natomiast Rafał Strączek z PGE FKS Stali Mielec. Bramkarz drużyny z województwa podkarpackiego w starciu z Bruk-Betem Termalica Nieciecza obronił bowiem aż dwa rzuty karne! Udało mu się zatrzymać najpierw próbę Piotra Wlazły (41. minuta), potem zaś również Murisa Mesanovicia (53. minuta). Jest on pierwszym golkiperem w XXI wieku z takim dokonaniem na koncie w jednym spotkaniu najwyższej polskiej ligi! Do tej pory tylko trzy razy zdarzało się w obecnym stuleciu, by jedna ekipa marnowała dwie "jedenastki" w spotkaniu (też: Jagiellonia Białystok z Górnikiem Zabrze 2019/2020 i Warta Poznań z Rakowem Częstochowa 2020/2021). W obu przypadkach jednak golkiperzy bronili jeden strzał, drugi zaś trafiał poza światło bramki.
Rzutem na taśmę w ostatniej grudniowej kolejce na prowadzeniu umocnił się Lech Poznań. Szansę na zrzucenie go z pozycji numer jeden miała przed tym ostatnim spotkaniem 2021 roku już tylko Pogoń Szczecin. Jednak wobec remisu Portowców 1:1 z Wartą Poznań, i wygranej drużyny Macieja Skorży w końcówce z Górnikiem Zabrze (2:1), Kolejorz ma ma cztery punkty zapasu nad wiceliderem. To największa różnica na dwóch czołowych miejscach na tym etapie zmagań od 2015/2016 (Piast Gliwice - Legia Warszawa: 5 punktów). Lech jest także liderem w czasie pauzy zimowej z najwyższą średnią punktową (2,16/mecz) od Legii Warszawa 2012/2013 (2,2/mecz). W całym 2021 roku najlepiej punktował natomiast Raków Częstochowa (66). On też zgromadził najwięcej zwycięstw (19), meczów bez porażki (28) i goli strzelonych (55) w tym okresie. Swój prymat przypieczętował triumfem 5:0 nad Jagiellonią Białystok w ostatniej grudniowej kolejce, dzięki czemu poprawił swój rekord najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie. Pierwszy raz strzelił także na tym szczeblu więcej niż 4 gole.
INNE WYDARZENIA W GRUDNIU:
PODSUMOWANIE 2021 ROKU (CZ. IV)
Najwięcej goli strzelonych: Erik Exposito (Śląsk Wrocław) / Mikael Ishak (Lech Poznań) - po 15
Najwięcej meczów ze strzelonym golem: Mikael Ishak (Lech Poznań) - 14
Najwięcej goli z Polaków: Patryk Szysz (KGHM Zagłębie Lubin) - 11
Najwięcej minut rozegranych: Frantisek Plach (Piast Gliwice), Dante Stipica, Dominik Hładun (KGHM Zagłębie Lubin), Adrian Lis (Warta Poznań) - po 3150 (komplet)
Najwięcej minut z graczy z pola: Jesus Jimenez (Górnik Zabrze) - 3124
Najwięcej zwycięstw: Andrzej Niewulis - 19
Najwięcej meczów bez straty bramki: Dante Stipica (Pogoń Szczecin) - 13