

Dobiegła końca faza grupowa pierwszej w historii edycji Ligi Narodów UEFA. W ostatnich dwóch kolejkach w tych rozgrywkach zadebiutowało trzech zawodników z LOTTO Ekstraklasy. Łącznie zaś przez cały czas trwania turnieju w barwach europejskich reprezentacji narodowych wystąpiło dw
Ostatnią pozycję w tym rejestrze stanowi Przemysław Frankowski. Został on po wtorkowym meczu z Portugalią pierwszym piłkarzem Jagiellonii Białystok, który zagrał w reprezentacji Polski w starciu o punkty od Michała Pazdana, stawiającego czoła Gruzji w czerwcu 2015 roku w eliminacjach Mistrzostw Europy. Jednocześnie już tyllko "Pazdek" wyprzedza Frankowskiego pod względem sumy spotkań rozegranych w biało-czerwonych barwach w roli przedstawiciela Dumy Podlasia.
BIAŁOSTOCKI KWINTET
Dzięki występowi Przemysława Frankowskiego, Jagiellonia Białystok stała się natomiast samodzielnym liderem wśród klubów LOTTO Ekstraklasy w liczbie graczy rywalizujących w tej edycji Ligi Nardów. Poza reprezentantem Polski, duety przedstawicieli Dumy Podlasia wystąpiły bowiem też w barwach drużyn narodowych Litwy (Arvydas Novikovas, Justas Lasickas) oraz Słowenii (Roman Bezjak, Nemanja Mitrović). Na drugim miejscu w tej klasyfikacji znalazła się Legia Warszawa (Artur Jędrzejczyk, Chris Philipps, Marko Vesović, Dominik Nagy), która z kolei jako jedyna miała swoich przedstawicieli aż w czterech kadrach (Polska, Luksemburg, Czarnogóra, Węgry).
Dzięki występowi Przemysława Frankowskiego w #PORPOL @Jagiellonia1920 ma ze wszystkich klubów @_Ekstraklasa_ najwięcej zawodników, którzy wystąpili w #UEFANationsLeague
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 20 listopada 2018
1. Novikovas (Litwa)
2. Lasickas (Litwa)
3. Bezjak (Słowenia)
4. Mitrović (Słowenia)
5. Frankowski (Polska)
Podium uzupełniła jeszcze Miedź Legnica (Artur Pikk, Henrik Ojamaa, Petteri Forsell). Dalej znalazły się natomiast: Wisła Płock (Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili), Pogoń Szczecin (Lasza Dwali, Spas Delew) oraz sześć klubów z pojedynczymi zawodnikami – Wisła Kraków (Rafał Pietrzak), Arka Gdynia (Luka Zarandia), Lech Poznań (Christian Gytkjaer), Cracovia (Sergei Zenjov), Korona Kielce (Ken Kalaste) oraz Śląsk Wrocław (Igors Tarasovs). Łącznie zatem aż jedenaście klubów z Ekstraklasy miało swego przedstawiciela w tej edycji Ligi Narodów.
DWÓCH Z KOMPLETEM, "ARVI" LIDEREM
Spośród tych dwudziestu dwóch piłkarzy, dwunastu zagrało w co najmniej połowie spotkań swej reprezentacji w tej edycji Ligi Narodów. Osiemnastu zawodników minimum raz selekcjonerzy wstawili zaś do wyjściowego składu. Wszyscy członkowie tej ostatniej grupy wystąpili w bieżącej edycji Ligi Narodów co najmniej dwukrotnie.
Najwięcej spotkań z grona piłkarzy Ekstraklasy w Lidze Narodów rozegrali Słoweniec Roman Bezjak z Jagiellonii Białystok oraz Estończyk Henrik Ojamaa z Miedzi Legnicy. Obydwaj wystąpili we wszystkich sześciu meczach swoich drużyn narodowych. Po jednym meczu do kompletu zabrakło natomiast: Arvydasowi Novikovasowi (Jagiellonia Białystok), Sergeiowi Zejnovowi (Cracovia), Chrisowi Philippsowi (Legia Warszawa), a także Polakowi Damianowi Szymańskiemu (Wisła Płock). Reprezentacja tego ostatniego rywalizowała jednak w grupie trzyzespołowej, toteż miała dwa spotkania do rozegrania mniej od pozostałych drużyn członków tego towarzystwa.
Rekordzistą pod względem minut spędzonych na boisku w Lidze Narodów okazali się jednak nie Bezjak i Ojamaa, ale Novikovas. Pięć razy skrzydłowy Jagiellonii Białystok rozpoczynał spotkania w tych rozgrywkach w wyjściowym składzie Litwy. W przedostatnim meczu, na minutę przed końcem otrzymał jednak czerwoną kartkę, co uniemożliwiło mu występ w ostatniej potyczce. Łącznie złożyło się to na dorobek 449 minut. Drugi pod tym względem okazał się Henrik Ojamaa z wynikiem 415 minut, na trzeciej pozycji wylądował natomiast Chris Philipps (391 minut). Wszyscy trzej jako jedyni byli aż pięciokrotnie desygnowani do wyjściowych składów swoich zespołów, co stanowi najlepszy rezultat spośród graczy Ekstraklasy w tej klasyfikacji. Poza nimi powyżej trzystu minut rozegrali też Roman Bezjak (326) oraz Marko Vesović (325). Minimum połowę czasu gry swojej reprezentacji na boisku spędzili dodatkowo trzej Estończycy – Sergei Zenjov (284), Artur Pikk (279) i Ken Kallaste (270).

Najkrócej ze wszystkich udział w boiskowych zdarzeniach Ligi Narodów brali natomiast Gruzin Luka Zarandia (4 minuty), Rafał Pietrzak (11 minut), a także Duńczyk Christian Gytkjaer (26 minut). Justas Lasickas natomiast zagrał w Lidze Narodów nieco ponad godzinę, czyli... czterokrotnie dłużej niż w LOTTO Ekstraklasie. W obu rozgrywkach zaliczył on po zaledwie jednym spotkaniu. Ani razu spośród powoływanych graczy nie udało się zagrać natomiast Łotyszowi Pavelsowi Steinborsowi oraz grupie Polaków: Adamowi Dźwigale, Maciejowi Makuszewskiemu, Tarasowi Romanczukowi, Hubertowi Matyni, Adamowi Buksie. Na listach rezerwowych swoich drużyn narodowych byli zaś dodatkowo Adam Hlousek (Czechy), Robert Pich i Lukas Haraslin (obaj Słowacja).
NA DWUNASTU FRONTACH
Jeszcze pokaźniejsze od rejestru klubów z reprezentantami jest zestawienie kadr w których rywalizowali w Lidze Narodów zawodnicy z LOTTO Ekstraklasy. Znaleźli się oni w składach aż dwunastu drużyn narodowych. Najzasobniejsze w piłkarzy z najwyższego polskiego szczebla rozgrywkowego okazały się Estonia oraz Polska. Obie drużyny miały po czterech graczy w swych składach z polskich rozgrywek. Biało-czerwoni dogonili ekipę z bałtyckiego kraju dopiero w swym ostatnim meczu, dzięki występowi Przemysława Frankowskiego. Poza nim selekcjoner Jerzy Brzęczek posyłał w bój też: Rafała Pietrzaka (Wisła Kraków), Artura Jędrzejczyka (Legia Warszawa) oraz Damiana Szymańskiego (Wisła Płock).
Kwartet Estończyków z LOTTO Ekstraklasy w Lidze Narodów tworzyli z kolei: Sergei Zenjov (9. zawodnik tej reprezentacji pod względem liczby strzelonych goli) z Cracovii, Ken Kallaste z Korony Kielce oraz duet Miedzi Legnica - Henrik Ojamaa, Artur Pikk. W zespole kierowanym przez Martina Reima znajdowało się też regularnie miejsce dla Konstantina Vassiljeva, który w trakcie Ligi Narodów awansował na 9. miejsce pod względem największej liczby występów w reprezentacji Estonii z dorobkiem 109 występów. Jednakże w tym sezonie nie jest on zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy przez Piasta Gliwice i na co dzień gra tylko w rezerwach tego klubu, rywalizujących w klasie okręgowej. W związku z tym nie mógł on być wliczany do tego zestawienia.
Więcej niż jeden przedstawiciel LOTTO Ekstraklasy zasilił także szeregi Gruzinów, gdzie wystąpili Luka Zarandia (Arka Gdynia), Lasza Dwali (Pogoń Szczecin) oraz Giorgi Merebaszwili (Wisła Płock); oraz Litwinów z duetem z Jagiellonii Białystok - Justasem Lasickasem i Arvydasem Novikovasem. Pojedynczy zawodnicy LOTTO Ekstraklasy wystąpili zaś w kadrach Luksemburga (Chris Philipps), Węgier (Dominik Nagy), Finlandii (Petteri Forsell), Bułgarii (Spas Delew), Łotwy (Igors Tarasovs) i Danii (Christian Gytkjaer). W ostatniej z tych reprezentacji w ogóle po raz pierwszy zagrał zawodnik z najwyższej polskiej ligi.
W największej liczbie drużyn narodowych zagrali w tej edycji Ligi Narodów piłkarze Legii Warszawa (Polska, Czarnogóra, Luksemburg, Węgry) Wa Polska, Czarnogóra, Węgry, Luksemburg). Na drugim miejscu pod tym względem są przedstawiciele Jagiellonii Białystok (Polska, Litwa, Słowenia), a ex aequo na trzecim Miedź Legnica (Estonia, Finlandia) i Wisła Płock (Polska, Gruzja).

DWA - TRZY GOLE
Pierwszym zawodnikiem z LOTTO Ekstraklasy, który wystąpił w Lidze Narodów UEFA był Gruzin Giorgi Merebaszwili. Zagrał on pełne 90 minut w premierowym meczu całego turnieju meczu. Jego zespół na wyjeździe, w Astanie, pokonał wówczas Kazachstan 2:0. On także stał się jednym z dwóch zdobywców bramek w Lidze Narodów z grona przedstawicieli rozgrywek najwyższego szczebla w Polsce. Swoje trafienie zanotował w ostatni poniedziałek w starciu... z Kazachstanem.
.@Mereba10 ustanawia nowe rekordy! Gruzin zapisał się nie tylko w reprezentacyjnej historii. ⚽???????????? ▶ https://t.co/cxj4uPKwZL pic.twitter.com/Qto6GugBeB
— WislaPlockSA (@WislaPlockSA) 20 listopada 2018
Autorem pierwszego gola z zawodników LOTTO Ekstraklasy w Lidze Narodów został jednak na miesiąc przed Gruzinem - Węgier Dominik Nagy. Madziar pokonał w wyjazdowym starciu swojej ekipy bramkarza Estończyków Mihkela Aksalu, zdobywając w ten sposób bramkę na 1:1. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się wynikiem 3:3. Było to pierwsze wyjazdowe spotkanie jego reprezentacji z trzema zdobytymi bramkami od października 2015 roku, kiedy to uległa 3:4 Grecji.
Przez pewien czas po tym spotkaniu na liście strzelców goli figurował też Artur Pikk. W 70. minucie piłka po jego strzale powędrowała bowiem do bramki Węgrów. Decydującą rolę w tej akcji miał jednak blok reprezentacyjnego kolegi Nagya - Mate Patkaia Futbolówka odbita od jego nogi zatoczyła bowiem lob nad golkiperem Madziarów, wpadając mu idealnie "za kołnierz". Ostatecznie więc UEFA zweryfikowała to trafienie jako samobójczą bramkę węgierskiego obrońcy.
TRZY AWANSE
Większość z przedstawicieli LOTTO Ekstraklasy, którzy rywalizowali w Lidze Narodów zagrała w Dywizji C. Na tym szczeblu wystąpiło aż dwunastu obecnych zawodników najwyższych polskich rozgrywek (4 Estończyków, 2 Litwinów, 2 Słoweńców, 1 Czarnogórzec, 1 Węgier, 1 Bułgar i 1 Fin). Na drugim miejscu pod tym względem jest reprezentacja w Dywizji D złożona z pięciu graczy (3 Gruzinów, 1 Luksemburczyk, 1 Łotysz). Tyle samo zawodników łącznie wystąpiło też w dwóch najwyższych dywizjach. Zostali oni jednak skoncentrowani w dwóch kadrach. Czterech z nich grało w ekipie Polski w Dywizji A, jeden zaś w drużynie narodowej Danii, występującej na niższym szczeblu.
Z każdej z trzech niższych dywizji jedna drużyna w składzie z piłkarzami LOTTO Ekstraklasy uzyskała awans na wyższy poziom. Szczęśliwcami stali się: Christian Gytkjaer z reprezentacją Danii, Petteri Forsell z reprezentacją Finlandii oraz trzej Gruzini - Lasza Dwali, Luka Zarandia i Giorgi Merebaszwili. W kolejnych sezonach ich drużyny narodowe znajdą się odpowiednio w dywizjach: A, B i C. Jednocześnie jednak szeregi swoich szczebli opuściły cztery kadry z zawodnikami z LOTTO Ekstraklasy: Polski (spadek z A do B), Estonii, Litwy i Słowenii (wszystkie z C do D).
