

12 REPREZENTACJI - 16 MECZÓW
Z największej liczby graczy najwyższej polskiej ligi skorzystała - choć grała tylko jedno spotkanie kwalifikacyjne - Estonia. Jej barwy w starciu z Irlandią Północną (0:2) reprezentowali bowiem Joonas Tamm (Korona Kielce), Artur Pikk i Henrik Ojamaa (obaj Miedź Legnica). Dwójkę zawodników z Ekstraklasy wprowadziły ponadto Gruzja (Wato Arweładze, Walerian Gwilia), Litwa (Justinas Marazas, Arvydas Novikovas) i Łotwa (Pavels Steinbors, Igors Tarasovs). Pojedynczy piłkarze znani z rodzimych muraw wystąpili natomiast w: Finlandii (Kasper Hamalainen), Słowenii (Damjan Bohar), Czarnogórze (Marko Vesović), Bułgarii (Spas Delew), Danii (Christian Gytkjaer), Serbii (Filip Mladenović), Polsce (Jakub Błaszczykowski) oraz reprezentacji Węgier (Dominik Nagy).
Oznacza to łącznie zastęp siedemnastu graczy z dwunastu klubów. Najwięcej przedstawicieli w tym towarzystwie - po trzech - miały: Korona Kielce i Legia Warszawa. W inauguracyjnych kolejkach eliminacji zagrało też dwóch zawodników Miedzi Legnica oraz Jagiellonii Białystok. Swoich reprezentantów miały jeszcze: Górnik Zabrze, Arka Gdynia, Śląsk Wrocław, Wisła Płock, Lech Poznań, Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk i Wisła Kraków.
Piłkarze z Ekstraklasy wystąpili w sumie w szesnastu spotkaniach eliminacji EURO 2020. Z tego w czterech z nich zagrał więcej niż jeden zawodnik z najwyższej polskiej ligi. W starciu Irlandii Północnej z Estonią barw gości bronili Tamm, Pikk i Ojamaa. W spotkaniu Irlandii z Gruzją w drugiej z tych kadr wystąpili zaś Arweładze oraz Gwilia. Mecz Polski z Łotwą przyniósł rywalizację Błaszczykowskiego ze Steinborsem, a w potyczce Bułgarii z Czarnogórą stanęli naprzeciwko siebie Delew i Vesović. Reprezentacje zawodników Ekstraklasy odniosły łącznie trzy wygrane. Wśród nich znajduje się między innymi triumf Węgier z aktualnymi wicemistrzami świata - Chorwacją (2:1). W zespole gospodarzy w wyjściowym składzie wystąpił Dominik Nagy. Ponadto Serbia z Filipem Mladenoviciem zremisowała 1:1 z mistrzem Europy - Portugalią.
CZWARTY GOLKIPER Z EKSTRAKLASY
Jedynym zawodnikiem, który zagrał w dwóch meczach eliminacyjnych w pełnym wymiarze gry był Walerian Gwilia. Oprócz niego po dwa spotkania w kwalifikacjach zaliczyli jeszcze: Kasper Hamalainen, Pavels Steinbors, Marko Vesović i Spas Delew. Komplet minut w szeregach swoich kadr mają zaś jeszcze: Joonas Tamm, Artur Pikk i Filip Mladenović. Ich drużyny narodowe zagrały jednak na razie po jednym spotkaniu.
W marcowych spotkaniach debiut w reprezentacji Gruzji zanotował Wato Arweładze. W Litwie z kolei do grona reprezentantów dołączył Justinas Marazas. Swoje premierowe spotkanie rangi eliminacji Mistrzostw Europy rozegrali zaś w tym czasie: Marko Vesović, Damjan Bohar, Walerian Gwilia, Dominik Nagy, Filip Mladenović, Christian Gytkjaer oraz Pavels Steinbors.
Ten ostatni został nawet czwartym golkiperem z klubu LOTTO Ekstraklasy, który w XXI wieku bronił w kwalifikacjach EURO. Wcześniej dokonali tego Sergei Pareiko z Wisły Kraków (Estonia), Vytautas Cerniauskas z Korony Kielce i Emilijus Zubas z Podbeskidzia Bielsko-Biała (obaj Litwa). Ostatnim Polakiem z najwyższej polskiej ligi, który zagrał na bramce w eliminacjach czempionatu Starego Kontynentu jest póki co obecny trener bramkarzy w kadrze - Andrzej Woźniak, wówczas przedstawiciel Widzewa Łódź.
Pavels Steinbors ma więcej meczów rozegranych na @StadionNarodowy (2, finały @PZPNPuchar 2017, 2018) niż Tomasz Kędziora (1), Arkadiusz Reca (0), Krzysztof Piątek (0) i tyle samo co Mateusz Klich.#POLLVA https://t.co/b6T2qgO8vD
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 24 marca 2019
DUŃSKI DYNAMIT
Po ponad ośmiu latach przerwy (od 9 lutego 2011 roku) pierwszy raz przedstawiciel Ekstraklasy zagrał z kolei w reprezentacji Serbii. Przed Filipem Mladenoviciem dokonał tego jako ostatni Dimitrije Injac (wtedy: Lech Poznań). Oprócz nich grono zawodników, którzy występowali w tej kadrze, posiadając przynależność klubową w najwyższej polskiej lidze zawiera jeszcze tylko dawnego bramkarza KGHM Zagłębia Lubin - Bojana Isailovicia. Z tego towarzystwa jednak wyłącznie Mladenović zagrał w spotkaniu rangi eliminacji Mistrzostw Europy. Debiut nastąpił w poniedziałkowym starciu z Portugalią. Pierwszy raz w meczu o takim kalibrze Ekstraklasa miała też swego przedstawiciela w reprezentacji Danii. Stał się nim Christian Gytkjaer.
W całych eliminacjach EURO 2016 zawodnicy z LOTTO Ekstraklasy strzelili łącznie dziewięć goli. Po pierwszych dwóch kolejkach tej edycji przedstawiciele najwyższej polskiej ligi mają na koncie już dwa trafienia. Ich autorami byli: Marko Vesović z Czarnogóry oraz Duńczyk Christian Gytkjaer. Były to jednocześnie pierwsze bramki piłkarzy Ekstraklasy dla tych kadr w kwalifikacjach Mistrzostw Europy w historii.
Tym samym grono to liczy już jedenaście drużyn narodowych. Poza Czarnogórą i Danią, także: Polskę, Litwę, Białoruś, Estonię, Łotwę, Finlandię, Mołdawię, Węgry i Macedonię Północną. Gytkjaer jest w ogóle pierwszym zawodnikiem, który strzelił gola dla Danii, występując na co dzień w polskich rozgrywkach. W sumie zawodnicy najwyższej polskiej ligi zdobywali już bramki dla osiemnastu drużyn narodowych ze strefy UEFA.
???????? @ChrGytkjaer21 pierwszym zawodnikiem #Ekstraklasa z golem dla reprezentacji Danii! Napastnik @LechPoznan zdobył swoją pierwszą bramkę w kadrze w meczu eliminacji @EURO2020 przeciwko Szwajcarii ⚽Tillykke! ???? pic.twitter.com/gwHA2iWI8S
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 27 marca 2019
CZY WIESZ, ŻE...
- 4309 dni upłynęło między dwoma spotkaniami w reprezentacji Polski Jakuba Błaszczykowskiego w których występował jako zawodnik klubu Ekstraklasy
- Łotwa była 50. reprezentacją przeciwko której zagrał Jakub Błaszczykowski
- Łącznie zawodnicy z LOTTO Ekstraklasy zagrali 1431 minut w dwóch pierwszych kolejkach eliminacji Mistrzostw Europy
- Ani razu nie zagrali spośród powołanych: Giorgi Merebaszwili (Gruzja), Ken Kallaste (Estonia), Petteri Forsell (Finlandia), Nemanja Mitrović (Słowenia), Michal Siplak (Słowacja), Robert Gumny, Szymon Żurkowski i Artur Jędrzejczyk (wszyscy trzej - Polska)