

LOTTO Ekstraklasa będzie miała swoich reprezentantów na Mistrzostwach Świata 2018 w piłce nożnej. Selekcjoner Adam Nawałka znalazł miejsce w 23-osobowej kadrze mundialowej dla czterech zawodników z najwyższej polskiej ligi. Polski szkoleniowiec zaufał Michałowi Pazdanowi, Arturow
Nie ma chyba kartki, która przeżyłaby większy seans skreśleń, niż arkusz z wypisanymi trzydziestoma paroma nazwiskami piłkarzy, leżący przed selekcjonerem na dwa tygodnie przed mundialem. Dylematy selekcjonera stają się przedmiotem dyskusji w całym kraju. Tak było ponad czterdzieści lat temu, gdy Kazimierz Górski zastanawiał się nad powołaniem Romana Jakóbczaka, Andrzeja Szarmacha, Władysława Żmudy, Joachima Marksa, czy Bronisława Buli. Ostatecznie dwaj ostatni nie zmieścili się w kadrze. Cztery lata później Jacek Gmoch rozpaczliwie szukał zmiennika dla kontuzjowanego na ostatniej prostej Stanisława Terleckiego i godził się z Antonim Szymanowskim. W 1982 roku w ogniu krytyki za absencję Mirosława Okońskiego stanął Antoni Piechniczek. Po czterech latach pominął zaś przy powołaniu między innymi najlepszego obcokrajowca Ligue 1 - Pawła Janasa! Przed pierwszym XXI-wiecznym mundialem Jerzy Engel niespodziewanie skreślił Tomasza Iwana, a już to, czego dokonał jego następca, Paweł Janas, w kolejnej edycji przeszło do historii Polski, powielone w setkach skeczy i dowcipów. "Janosik" zrezygnował z czterech czołowych zawodników kadry - Tomasza Kłosa, Tomasza Rząsy, a przede wszystkim Tomasza Frankowskiego i Jerzego Dudka. Zdanie: "Ale że Dudka nie wzięli na mundial..." - zaczerpnięte z występu Kabaretu Moralnego Niepokoju do dziś ma status kultowego.
Adam Nawałka w roli selekcjonera przeszedł już przez piekło ostatecznej selekcji przed EURO 2016. Tym razem nieubłagana matematyka również zmusiła go do redukcji kadry z trzydziestu dwóch do dwudziestu trzech nazwisk. Z zawodników LOTTO Ekstraklasy powołanych do szerokiego składu rywalizację o miejsca w drużynie na ten turniej przegrali: Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze), Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok), Sebastian Szymański i Krzysztof Mączyński (obaj Legia Warszawa). Już wcześniej zaś z walki tej odpadli Damian Kądzior (Górnik Zabrze), Krzysztof Piątek (Cracovia) oraz Maciej Makuszewski (Lech Poznań).
Wybrańców Adama Nawałki czekają teraz starcia towarzyskie z Chile i Litwą. Dziewiętnastego czerwca, od meczu z Senegalem na stadionie Spartak Arena w Moskwie, zaczną już rywalizację na mundialu. W grupie na tym turnieju czekają ich jeszcze potyczki z Kolumbią oraz Japonią. Do fazy pucharowej awans uzyskają dwie najlepsze drużyny. Polacy czekają na taki wynik od 1986 roku...
???? ???? ????????
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 5 czerwca 2018
8 dni do wylotu reprezentacji Polski na @FIFAWorldCup! Wszyscy spakowani, czy kogoś brakuje? ????
_________
???? @rysujefejsbuki
???? #ESAnaMundial pic.twitter.com/HbSd4hboZQ
AWANS LEGII
Na każdym powojennym mundialu na którym grała reprezentacja Polski w jej barwach występował chociaż jeden piłkarz Legii Warszawa. Wśród nich byli między innymi Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Lesław Ćmikiewicz, Paweł Janas, Stefan Majewski, Andrzej Buncol, Dariusz Dziekanowski, czy Jacek Zieliński. W Rosji honor Wojskowych będą podtrzymywać Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk. Obaj wierni żołnierze Nawałki, wypróbowani już z dobrym skutkiem na EURO 2016. Przed dwoma laty do Francji wyjeżdżali jako świeżo upieczeni mistrzowie Polski. Z tym tytułem na koncie udadzą się również za niespełna dwa tygodnie podbijać rosyjskie boiska. Zresztą każdy sezon w XXI w., kończący się mundialem na którym startowała kadra biało-czerwonych, polską ligę na pierwszym miejscu kończyła właśnie Legia Warszawa.
Nominacje "Pazdka" i "Jędzy" pozwoliły stołecznemu klubowi awansować na pozycję lidera w historycznym rankingu pod względem liczby powołań dla zawodników na MŚ wśrod polskich zespołów. Wojskowi dzielą ją jednak ex aequo z Wisłą Kraków z wynikiem dwudziestu dwóch desygnacji, w tym po jednej dla obcokrajowca (Andraż Kirm ze Słowenii i Jan Mucha ze Słowacji na MŚ 2010).
Najwięcej powołań na MŚ z polskich klubów w historii:
1. Legia Warszawa i Wisła Kraków - po 22
3. Górnik Zabrze - 15
4. Widzew Łódź - 9
5. Stal Mielec - 7
POWRÓT PO 32 LATACH
Rafał Kurzawa jest natomiast pierwszym zawodnikiem Górnika Zabrze, który pojedzie reprezentować Polskę na mundialu w tym stuleciu. Poprzednio takiego zaszczytu dostąpili Jan Urban, Andrzej Zgutczyński, Andrzej Pałasz, Józef Wandzik, Ryszard Komornicki i Waldemar Matysik, ale działo się to jeszcze w 1986 roku. Jechali oni zresztą wtedy do Meksyku w podobnej roli jak obecnie Pazdan i Jędrzejczyk, czyli ze świeżo zdobytymi złotymi medalami mistrzostw Polski.
Rafał Kurzawa pierwszym zawodnikiem @GornikZabrzeSSA powołanym na MŚ od Józefa Wandzika, Andrzeja Zgutczyńskiego, Andrzeja Pałasza, Waldemara Matysika, Jana Urbana i Ryszarda Komornickiego w 1986. #Mundial #Mundial18
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 4 czerwca 2018
Potem nastąpiła posucha. Szesnaście lat trwała absencja Polaków na mundialu, dwa razy dłużej ciągnął się brak powołań dla zawodników z Zabrza na najważniejszy piłkarski turniej. Co więcej - z wielce zasłużonego dla futbolowej Polski Śląska, w tym czasie na MŚ pojechał tylko Paweł Sibik z Odry Wodzisław Śląski. W 2002 roku na ostatniej prostej zyskał większe uznanie Jerzego Engela niż między innymi Tomasz Iwan.
NOWY KLUB
Obecnie lista polskich klubów z minimum jednym powołaniem piłkarza na MŚ liczy dwadzieścia dziewięć pozycji. Dwadzieścia osiem z nich desygnowało graczy do reprezentacji Polski na turniej tej rangi. Ostatnim „nabytkiem” tego elitarnego grona jest Lechia Gdańsk. A to dzięki powołaniu dla Sławomira Peszki. Popularny „Peszkin” już zapowiedział, że po mundialu najprawdopodobniej zakończy swą karierę reprezentacyjną. Obecnie na jego liczniku znajdują się czterdzieści trzy występy. Gdyby zatem grał w każdym spotkaniu mundialu, a kadra pod wodzą Adama Nawałki awansowałaby do TOP-4 zmagań, to skrzydłowy Lechii Gdańsk zakończyłby ten etap kariery z grą w pięćdziesięciu spotkaniach z orłem na piersiach.
Sławomir Peszko w kadrze Polski na Mistrzostwa Świata w Rosji! #PeszkinDawaj pic.twitter.com/9bx89bPPeA
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 4 czerwca 2018
Pazdan, Jędrzejczyk, Kurzawa i Peszko dopiero zadebiutują na mundialu. W kadrze Polski jest jednak jeden zawodnik, który zna już smak tego turnieju. W 2006 roku jednym z dwóch zmienników Artura Boruca w Niemczech był ówczesny golkiper Legii Warszawa – Łukasz Fabiański. Teraz „Fabian” dołączy do Macieja Żurawskiego, Józefa Młynarczyka, Władysława Żmudy, Stefana Majewskiego, Zbigniewa Bońka, Grzegorza Laty oraz Andrzeja Szarmacha. Tylko ci zawodnicy pojechali na mundial raz jako przedstawiciel polskiego, a raz jako zagranicznego klubu.
−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−−-------------------------------------------
ONI POJADĄ NA MUNDIAL
RAFAŁ KURZAWA
Król asyst tego sezonu. Pomocnik Górnika Zabrze aż siedemnaście razy zanotował decydujące podanie przy bramkach swoich partnerów z ofensywy czwartej drużyny minionego sezonu. Dołożył do tego dwa gole, co razem dało mu czwarte miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej. Zwieńczeniem udanych rozgrywek była nagroda Pomocnika Sezonu oraz nominacja do tytułu Piłkarza Sezonu. Wraz ze swoim klubem wywalczył pierwszy awans do europejskich pucharów od 1995 roku. Słabszą stroną Kurzawy była skuteczność. Aż pięć razy jego strzały trafiły w słupek lub poprzeczkę. Tylko Carlitos przewyższył go pod tym względem. Temu samemu zawodnikowi ustąpił w liczbie kluczowych podań (112). Czwarte miejsce zajął zaś wśród najczęściej faulowanych. W kadrze zagrał na razie trzy razy. On, Bartosz Białkowski i Dawid Kownacki jako jedyni spośród piłkarzy, którzy debiutowali w reprezentacji już po eliminacjach mundialowych, zostali powołani na MŚ.

ARTUR JĘDRZEJCZYK
Podstawowy lewy obrońca podczas Mistrzostw Europy w 2016 roku. Później także etatowy uczestnik eliminacji mundialowych aż do wpadki 0:4 z Danią. Selekcjoner Adam Nawałka ponownie mu jednak zaufał. W tym sezonie wraz z Legią Warszawa zdobył trzecie mistrzostwo Polski z rzędu. Z zawodników, którzy jechali na mundial z reprezentacją Polski taką serię mieli dotąd za sobą tylko Edmund Giemsa, Ernest Wilimowski, Gerard Wodarz, Włodzimierz Lubański, Marcin Baszczyński, Maciej Żurawski, Mirosław Szymkowiak, Paweł Brożek. W tym sezonie "Jędza" zagrał w dwudziestu spotkaniach. W siedmiu z nich Wojskowi nie stracili gola. Wygrał 68% pojedynków w obronie i zanotował 69% skuteczności odbiorów.

MICHAŁ PAZDAN
Już po raz trzeci w karierze rusza na wielką imprezę. Na EURO 2008 był ledwie rezerwowym w talii Leo Beenhakkera. Osiem lat później został uznany za jedno z największych odkryć turnieju, który Polska zakończyła w randze ćwierćfinalisty. Teraz po raz pierwszy jedzie na mundial. Tak jak Jędrzejczyk ma na koncie trzy mistrzostwa Polski z rzędu. Rozegrał jednak w tych sezonach łącznie dwadzieścia dziewięć spotkań więcej niż "Jędza". W ostatniej edycji właśnie tyle razy pojawił się na placu gry. Z nim w składzie defensywa Legii dwanaście razy nie straciła gola. Sam "Pazdek" wygrał 70% pojedynków w obronie i zanotował skuteczność odbiorów na poziomie 77%. Uwagę zwraca też jego wysoki wskaźnik celności podań - 90%.

SŁAWOMIR PESZKO
Najbardziej doświadczony z kwartetu powołanego z Ekstraklasy w reprezentacji. W jego dorobku znajdują się już 43 spotkania w barwach drużyny narodowej. Uczestniczył z nią na EURO 2016, gdzie pełnił rolę dżokera w trzech z czterech spotkań turnieju. W tym sezonie zajął w barwach Lechii Gdańsk trzynaste miejsce. Ostatnim zawodnikiem z tak nisko sklasyfikowanego klubu w edycji Ekstraklasy poprzedzającej mundial był Adam Matysek z czternastego w rozgrywkach 2001/02 RKS Radomsko. "Peszkin" w minionej odsłonie zmagań o mistrzostwo Polski zanotował na koncie po cztery gole i asysty. Miał też 85 udancyh zwodów. Jego celność podań wyniosła 66%.
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl