

To był trzydziesty drugi mecz reprezentacji Polski na turnieju tej rangi. Awansowała dzięki temu na 17. miejsce – ex aequo z Węgrami oraz Koreą Południową – pod względem liczby spotkań na mistrzostwach świata. W każdym z nich grał minimum jeden przedstawiciel rodzimej ligi. Dziś tę rolę pełnił obrońca Legii Warszawa – Michał Pazdan.
Stał się on dzięki temu pierwszym zawodnikiem z Ekstraklasy, który wystąpił na mundialu od prawie ośmiu lat. Poprzednio dokonał tego ówczesny bramkarz Wojskowych – Jan Mucha. W 1/8 finału MŚ 2010 w barwach reprezentacji Słowacji golkiper ten zmierzył się z Holandią. Starcie to zakończyło się porażką 1:2 drużyny narodowej piłkarza najwyższej polskiej ligi. Dziś w tym samym stosunku Polacy ulegli Senegalowi. Choć do Pazdana akurat trudno mieć o ten wynik pretensje. Przez wielu ekspertów to właśnie on został uznany za najmocniejszy punkt biało-czerwonych w rywalizacji z Lwami Terangi.
Pierwszy gol padł po błędzie Łukasza Piszczka i samobójczym trafieniu Thiago Cionka. Była to pierwsza bramka wbita przez Polaków do własnej siatki w historii mistrzostw świata... Na 2:0 wynik podwyższył M'Baye Niang. Wykorzystał on fatalne zagranie Grzegorza Krychowiaka, połączone z pomyłkami Jana Bednarka i Wojciecha Szczęsnego. Rozmiary porażki po strzale głową zmniejszył Krychowiak. Po raz pierwszy od 1974 roku Polacy strzelili gola w swym premierowym meczu na mundialu. Na więcej zawodników Adama Nawałki już nie było stać. W trzecich MŚ z rzędu w których uczestniczy Polska na otwarcie turnieju przytrafiła się jej więc porażka.
Na ławce rezerwowych cały mecz spędzili: Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk) i Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze). Teraz przed biało-czerwonymi starcia z Kolumbią (w niedzielę) oraz Japonią (w następny czwartek). Zawodnicy znad Wisły będą musieli wygrać oba starcia, aby realnie liczyć się w walce o wyjście z grupy. Ostatni raz ta sztuka udała im się w 1986 roku.
POLSKA 1:2 SENEGAL
(Krychowiak - Cionek /s./, Niang)
WB
fot. 400mm.pl