

Dziś została rozlosowana I runda eliminacji Ligi Europy. Ekstraklasa w tej fazie ma dwóch przedstawicieli - Górnika Zabrze oraz Lecha Poznań. Drużyna Marcina Brosza zmierzy się z mołdawskim zespołem Zarea Balti, na Kolejorza czeka zaś rywalizacja z ormiańskim Gandzasar Kapan. Oba
GÓRNIK ZABRZE – ZAREA BALTI
Górnik Zabrze po dwudziestu trzech latach przerwy wraca do europejskich pucharów. W I rundzie eliminacji Ligi Europy czeka go wyjazd do Bielec, po mołdawsku nazywanych Balti – siedziby największej diaspory polskiej w tym kraju. Tu mieści się siedziba wielu organizacji polonijnych – „Dom Polski”, Polskie Towarzystwo Medyczne w Mołdawii, drużyny harcerskiej, zespołu tańca ludowego, a także redakcja pisma „Jutrzenka”. Według legendy zresztą założycielką miasta była siostra stryjeczna polskiego władcy, Władysława Jagiełły – Anna Ryngałła.
W Mołdawii miasto to nosi miano „stolicy północy”. Jednak na piłkarskiej mapie kraju odgrywa dużo mniejszą rolę. Miejscowej Zarei daleko tradycjami i sukcesami do Sheriffu Tyraspol, czy kiszyniowskiego Zimbru, choć pod względem spotkań rozegranych w najwyższej lidze Mołdawii ustępuje tylko tej drugiej drużynie. Przez ten czas jednak zaledwie dwa razy udało im się zakończyć zmagania na podium. Od ostatniego takiego wyczynu minęło już osiem lat... Miejsce w europejskich pucharach zawdzięcza 5. lokacie w sezonie 2017 (pierwszym od 1992 roku, rozgrywanym w systemie wiosna-jesień). Dacia Kiszyniów sklasyfikowana pozycję wyżej zrezygnowała wszak z występów w najwyższej lidze.
Piłkarzom z Bielec groziła parę lat taka sama sytuacja. Prezes tego klubu uwikłał się bowiem w walkę z prezydentem federacji, Pavlem Cebanu, ojcem byłego piłkarza Wisły Kraków – Ilie – i groził wycofaniem z rozgrywek. Ostatecznie rozeszło się po kościach, choć z powodu zmian właścicielskich konieczny stał się powrót do nazwy używanej w czasach Związku Radzieckiego. Od uzyskania przez kraj niepodległości zespół grał jako Olimpia. Już po przemianowaniu klub z Balti zwyciężył w Pucharze Mołdawii w 2016 roku. Rok później w finale Pucharu Mołdawii uległ zaś 0:5 Sheriffowi Tyraspol. W lidze jednak przez ten czas maksymalnym wynikiem drużyny było czwarte miejsce.
Do europejskich pucharów Zarea będzie próbowała się dostać już czwarty raz. W eliminacjach Ligi Europy grała w edycjach 2010/11, 2016/17, 2017/18. Z pięciu dwumeczów na swoją korzyść rozstrzygnęła rywalizację z azerskim Chazarem Lemkoran i bośniackim FK Sarajewo. Do tego pokonała u siebie 2:0 Videoton Szekesfehervar z Węgier, co… stanowi jedno z dwóch jej zwycięstw na kontynentalnej arenie.
Klub został w ostatnim czasie bardzo mocno osłabiony. Do Sheriffu Tyraspol odszedł podstawowy golkiper (najlepszy bramkarz sezonu 2011/12) Serghei Pascenco. Najlepszy strzelec sezonu 2017 w szeregach tego zespołu Serhij Zahynajłow gra obecnie na Łotwie, a ściągnięty z ligi portugalskiej Kongijczyk David Mbala (1 gol, 4 asysty w rozgrywkach 2017) szuka klubu. Zmiany odbiły się na postawie. Zarea obecnie zajmuje ostatnie miejsce w ośmiozespołowej lidze.
Obecnie najbardziej renomowanym graczem drużyny z Bieelc jest napastnik Gheorghe Ovseanicow. Dwudziestodwukrotny reprezentant Mołdawii ma za sobą nawet krótki epizod w Polsce. Zagrał bowiem dziewięć razy w Ekstraklasie w barwach Cracovii. Rywalizował także na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Izraelu oraz Kazachstanie. Poza nim w mołdawskiej drużynie narodowej występował też pomocnik, strzelec ponad pół setki goli w lidze, Maksim Mihajłow.
Do najważniejszych piłkarzy zalicza się też kapitana zespołu, bramkarza Vladimira Livsita, niegdyś grającego w szeregach rywala Legii – Cork City FC oraz rumuńskiego Pandurii Targu Jiu, Argentyńczyka Rubena Gomeza z doświadczeniem z KV Mechelen, Zoria Ługańsk, Tawrija Symferopol, AEK Larnaka, czy Levadiaikos) a także doświadczonego Ukraińca Olega Jermaka, dawnego gracza Szachtara Donieck, Zorii Ługańsk, czy Arsenału Kijów, finalisty Pucharu Ukrainy. Szkoleniowcem zespołu jest Vlad Goian. Funkcję jednego z jego asystentów pełni zaś Gheorghe Boghiu – bohater zwycięskiego starcia o Puchar Mołdawii w 2016 roku, strzelec jedynego gola tamtego spotkania.
W sezonie 2017 to właśnie obiekt Zarii Balti, Stadionul Orășenesc, zanotował najwyższą łączną frekwencję w lidze mołdawskiej. Tu też został rozegrany mecz z największą liczbą osób na trybunach. Starcie z Górnikiem Zabrze będzie miało jednak miejsce w Kiszyniowie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
LECH POZNAŃ – GANDZASAR KAPAN
Miasto Kapan, leżące w południowo-wschodniej Armenii doczekało się już jednego mistrza Europy i medalisty IO. David Hambarcumian zdobył brąz Igrzysk w Moskwie, a także mistrzostwa Europy w 1981 i 1983 roku, tyle że… w skokach do wody. Tradycje piłkarskie są w tym regionie dużo mniej bogate. Ledwie czternaście lat liczy historia rywali Kolejorza w I rundzie eliminacji Ligi Europy.
Nazwa drużyny „Gandzasar” oznacza „Góra Skarbów”. Ani razu nie udało jej się jednak jak dotychczas wejść na sam szczyt tabeli ligowych. Tych skarbów też znowu nie było tak dużo. W tym czasie raz uplasował się on na drugim miejscu i cztery razy na trzecim miejscu, w tym w ostatnim sezonie. Dodatkowo w maju sięgnął też po Puchar Armenii.
W drugim sezonie z rzędu najlepszym strzelcem tej drużyny był Gegham Harutiunian. Tym razem dorobek dwunastu bramek pozwolił mu na zdobycie tytułu wicekróla strzelców. W poprzednich rozgrywkach był trzeci z identycznym wynikiem. W obu przypadkach zabrakło mu jednego trafienia do triumfu. Zawsze uprzedzał go Artak Yedigaryan z Alaszkertu Erewań. Do tego dochodzą reprezentant Haiti na Copa America 2016 – Alex Junior Christian, reprezentant Zambii na Pucharze Narodów Afryki 2015 – Lubambo Musonda, były zawodnik olimpijskiej reprezentacji Kamerunu – David Tahinya Wirikom, czy kadrowicze z Armenii Hayk Ischanian, Vardan Pogosian i Artur Juwspasian. Występy w reprezentacji mają też dwaj bramkarze – Geworg Kasparow i Grigor Meliksetjan. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Kolumbii grał Wbeymar Angulo, w Serbii i Czarnogórze zaś Stefan Zivković.
Będzie to już piąty start Gandzasaru w europejskich pucharach. Jak dotąd tylko raz udało im się jednak pokonać pierwszą przeszkodę. W 2012 roku pokonali w dwumeczu farerskie EB/Streymur. W meczu u siebie z tym rywalem odnieśli swą jedyną wygraną na kontynentalnej arenie.
Podobnie jak Zarea w lidze mołdawskiej, tak i Gandzasar w lidze ormiańskiej nadawało ton pod względem frekwencji. Od roku gra jednak w Erewaniu.
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl