
Lech Poznań jest pewny mistrzostwa Polski, na podium znajdą się Raków Częstochowa i Pogoń Szczecin, czwartym pucharowiczem będzie Lechia Gdańsk, a z ligą pożegnają się Wisła Kraków, Bruk-Bet Termalica i Górnik Łęczna. Seria spotkań numer 33 wyjaśniła naprawdę sporo znaków zapytania. Do rozstrzygnięcia w ostatniej kolejce pozostaje za to między innymi kwestia podziału srebrnych i brązowych medali między zespół spod Jasnej Góry oraz Portowców, a także los korony króla strzelców. Na razie bowiem trzech najlepszych snajperów mieści się w przedziale 17-18 bramek. Poza Lechem ponadto jeszcze tylko Lechia i Piast Gliwice na pewno nie zmienią swoich lokat po wynikach ostatniej kolejki. Pozostałe ekipy muszą bronić stanu posiadania lub mogą jeszcze nawet poprawić swe notowania.
LECH POZNAŃ (1.) vs KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN (10-15.)
Lech Poznań w zeszłym tygodniu zapewnił sobie 8. mistrzostwo Polski w historii. Dziś może zaś mocną klamrą spiąć udany sezon. Jeśli wygra, osiągnie najwyższą średnią punktową w Ekstraklasie (2,18) od Legii Warszawa 2013/2014 (2,19). Wyrówna również rekord najdłuższej serii zwycięstw tej edycji zmagań, znajdujący się obecnie w posiadaniu Radomiaka Radom (6 z rzędu). Już na pewno będzie mieć najwięcej zwycięstw (21) i meczów bez porażki (29, ewentualna równość z Rakowem Częstochowa). W razie braku przegranej będzie miał też najwyższy współczynnik spotkań ze zdobyczą punktową (88,2%) od Legii Warszawa 2012/2013 (90%). Jednakże ze swoim najbliższym rywalem na własnym terenie Kolejorz nie wygrał w żadnym z sześciu ostatnich starć!
WARTO WIEDZIEĆ:
RAKÓW CZĘSTOCHOWA (2-3.) vs LECHIA GDAŃSK (4.)
Jeden punkt zdobyty w dwóch ostatnich kolejkach sprawił, że Raków Częstochowa pożegnał się z szansami na mistrzostwo Polski. Ba! Już nawet druga pozycja - czyli wyrównanie rekordu klubu - nie jest nawet pewna. Zawodnicy Marka Papszuna potrzebują jeszcze przynajmniej remisu w tę sobotę. To cel drużynowy. Indywidualnie o koronę króla strzelców będzie rywalizował pomocnik spod Jasnej Góry - Ivan Lopez. Ex aequo z Mikaelem Ishakiem w tym momencie przewodzi wyścigowi z 18 golami. Przy tym Hiszpan jest najskuteczniejszym zawodnikiem po strzałach prawą nogą (13). Znajduje się także na szczycie klasyfikacji kanadyjskiej (24 punkty). Lechia Gdańsk jest natomiast pewna, że trzeci raz w czterech ostatnich sezonach znajdzie się w TOP-4. Poza nią tylko Legia Warszawa może się pochwalić takim rezultatem.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN (2-3.) vs BRUK-BET TERMALICA NIECIECZA (16-18.)
Portowcy grają o wyrównanie najlepszego wyniku w historii występów w Ekstraklasie (2. miejsce), Słonie żegnają się drugi raz w historii z najwyższym poziomie rozgrywkowym. Pogoń Szczecin na razie jako gospodarz strzeliła najwięcej goli w stawce (39, średnio - 2,44/mecz). Za pięć ostatnich starć ten wynik jest zaś nawet jeszcze lepszy (średnio 2,6/mecz). W siedmiu z szesnastu potyczek trafiał przynajmniej czterokrotnie do siatki przeciwnika. Bruk-Bet Termalica Nieciecza dotychczas nie stracił gola na wyjeździe tylko z Wartą Poznań i Śląskiem Wrocław. W całym sezonie ma zaś najmniej spotkań z czystym kontem (5).
WARTO WIEDZIEĆ:
PIAST GLIWICE (5.) - RADOMIAK RADOM (6-8.)
Sąsiedzi z klasyfikacji. Jednakże Piast Gliwice należy do grona trzech drużyn z pewnym miejscem w końcowej tabeli tego sezonu, w związku z tym Radomiak Radom go nie dogoni. Zieloni mogą jedynie się bronić przed zakusami Pasów oraz Wisły Płock w rywalizacji o 6. lokatę. Niezależnie od końcowych rozstrzygnięć, na pewno pobiją swoje najlepsze osiągnięcie w historii. Gliwiczanie z kolei - jako jedyna ekipa w stawce - już w czwartym sezonie z rzędu zakończy rywalizację w TOP-6. Zespół z Gliwic wygrał pięć z sześciu poprzednich potyczek w Ekstraklasie. Radomiak z kolei ma tylko jeden triumf w dziesięciu ostatnich spotkaniach. W ataku posiada jednak zaangażowanego w rywalizację o tytuł króla strzelców Karola Angielskiego. To najskuteczniejszy Polak (17), posiadacz lewej nogi (13) i egzekutor rzutów karnych (9). Do niego należy 41,5% wszystkich trafień ekipy z Mazowsze, w tym 8 z 11 ostatnich.
WARTO WIEDZIEĆ:
LEGIA WARSZAWA (10-13.) - CRACOVIA (6-9.)
To już pewne - Legia Warszawa pierwszy raz od sezonu 1991/1992 skończy zmagania poniżej 5. miejsca! A i tak musi rywalizować, aby co najwyżej wyrównać, a nie pobić rekord swojego najgorszego miejsca w tabeli Ekstraklasy. Dotychczas na 10. pozycji kończyła zmagania tylko trzykrotnie (1991/1992, 1950 i 1936). W tej kampanii na jej boisku nie został odnotowany żaden remis. Jeśli dziś uniknie takiego zdarzenia, to zostanie pierwszym zespołem bez spotkania z takim rezultatem w całych rozgrywkach od... Legii Warszawa 2005/2006. Przy Łazienkowskiej 3 w tę sobotę zamelduje się zaś Cracovia, która ostatnio wyjątkowo dobrze prezentuje się w defensywie. W pięciu ostatnich spotkaniach straciła zaledwie jednego gola. W sześciu poprzednich starciach średnio jej rywale oddają zaś 1,83 strzału celnego.
WARTO WIEDZIEĆ:
WISŁA PŁOCK (6-9.) vs PGE FKS STAL MIELEC (10-15.)
PGE FKS Stal Mielec wyrosła na specjalistów od trudnych goli. W każdym z czterech ostatnich meczów posyłała piłkę do siatki przeciwników, mając najwyżej 5% szans na powodzenie, według modeli goli oczekiwanych. Trafienie Mateusza Matrasa przeciwko Śląskowi Wrocław zostało oszacowane na 5%, bramka Mateusza Żyry przeciwko Lechii Gdańsk na 3,5%; bramka Krystiana Getingera przeciwko Legii Warszawa na 2,99%, a Dominika Steczyka z Lechem Poznań na 2,93%! Wisła Płock tymczasem chciałaby jakichkolwiek zdobyczy bramkowych. Na ich koncie znajduje się seria trzech spotkań bez gola. Każdy z nich Nafciarze zakończyli porażką. Jednak nawet jeśli historia powtórzy się też dzisiaj, i tak zajmą najwyższą lokatę w Ekstraklasie od kampanii 2017/2018 (wtedy: 5.).
WARTO WIEDZIEĆ:
ŚLĄSK WROCŁAW (12-15.) vs GÓRNIK ZABRZE (7-9.)
Jeden do jednego. Ten rezultat ostatnio "w ciemno" można wpisywać w protokół końcowy spotkań z udziałem Śląska Wrocław. Zdarzył się on w trzech spotkaniach z rzędu, a także w pięciu z sześciu ostatnich tej ekipy. Dzięki temu wrocławianie dołączyli do Radomiaka Radom i wspólnie mają najwięcej remisów w całym sezonie Ekstraklasy (po 14), samodzielnie zaś - w 2022 roku (8). W rejestrze Górnika Zabrze panuje zdecydowanie większa różnorodność. W siedmiu ostatnich potyczkach raz przytrafiło mu się 0:0, a w sześciu pozostałych meczach padały przynajmniej 4 gole, co daje średnią 4,86 bramki za ten okres! W całym sezonie 2021/2022 również Górnik Zabrze zajmuje pierwsze miejsce w tym aspekcie (średnio 3,12 gola/mecz z jego udziałem).
WARTO WIEDZIEĆ:
WISŁA KRAKÓW (16-18.) vs WARTA POZNAŃ (10-14.)
"Już nie będzie Wisły Kraków w następnym sezonie Ekstraklasy. Pożegnanie Wisły Kraków z Ekstraklasą..." - aż ciśnie się na usta sparafrazowany monolog Włodzimierza Szaranowicza o końcu kariery Adama Małysza. Biała Gwiazda bowiem po 26 sezonach z rzędu opuszcza bowiem szeregi najwyższej polskiej ligi. Poprzednio dłuższą serię przed relegacją na swoim koncie miał Górnik Zabrze w 2009 roku (30 sezonów z rzędu). Dziś krakowski zespół z zazdrością może spoglądać na poznańskiego rywala. Warta bowiem po przerwie zimowej była o pięć punktów niżej od Wisły i gościła w strefie spadkowej. Tymczasem dość spokojnie zapewniła sobie utrzymanie. Już w drugim sezonie z rzędu Zieloni zaliczyli taką szarżę. W poprzednim z 14. lokaty zajmowanej po jesieni, awansowali na 5. miejsce. Teraz zaś z 16. mogą się dostać na 10. miejsce.
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ŁĘCZNA (17-18.) vs JAGIELLONIA BIAŁYSTOK (11-15.)
Jesus Imaz może być już w czwartym sezonie z rzędu najlepszym strzelcem Jagiellonii Białystok w Ekstraklasie. W edycjach 2018/2019 - 2020/2021 potrzeba było mu do tego dwucyfrowej liczby goli. Tym razem ma osiem trafień - o dwa więcej od Tomasa Prikryla. Biorąc pod uwagę, że zagrał tylko piętnaście razy, oznacza to, że wpisał się na listę strzelców w 53,3% swoich występów w tej edycji. Dorobek może powiększyć, wszak dziś przed nim najmniej szczelna defensywa rozgrywek. Zielono-Czarni stracili 59 goli. Równocześnie mają najmniej zdobyczy bramkowych (29), najmniej zwycięstw (6) i najwięcej porażek (17, tyle samo: KGHM Zagłębie Lubin i Legia Warszawa). Nie dziwi zatem, że stracili szanse na utrzymanie.
WARTO WIEDZIEĆ: