

Czas nie stoi w miejscu. Nawet pozornie najbardziej wyśrubowane rekordy, muszą niekiedy ustąpić pola nowym rezultatom. Początek tego sezonu przyniósł już zmiany na pozycji lidera pod względem najwyższej liczby występów w Ekstraklasie w Koronie Kielce i Radomiaku. W ten piątek rek
Żywotność takiego rekordu bywa różna. Zwykle to wszak klasyfikacja ściśle powiązana z cyklem samego klubu. Przecież mamy wśród klubu Wartę Poznań, gdzie na szczycie znajduje się nieprzerwanie od lat trzydziestych Fryderyk Scherfke. A z drugiej strony - istnieje kilka klubów, gdzie zmiany albo nastąpiły w ostatnich tygodniach albo to kwestia jeszcze kilku kolejek.
DO SPÓŁKI Z ROMUZGĄ
Od sezonu 1993/1994 do 2002/2003 Wisła Płock aż osiem razy zmieniła ligę! Taka "jazda windą" nie sprzyjała stabilizacji składu. Długo trzeba było czekać, zanim ktokolwiek uzbierał w ogóle trzycyfrowy wynik w liczbie występów w tym zespole w elicie. Największą wytrwałością wykazał się Dariusz Romuzga. Od 1999 do 2006 roku zanotował w sumie 166 spotkań dla Nafciarzy w najwyższej polskiej lidze, dzięki czemu ustanowił rekord indywidualny tego klubu. Niewiele zabrakło, by kilka miesięcy po jego odejściu z płockiej ekipy, odebrał mu go Wahan Geworgian. Ostatecznie reprezentant Polski armeńskiego pochodzenia zakończył swą przygodę z Wisłą z zaledwie czterema spotkaniami mniej.
Prawdopodobnie jednak już w ten piątek Romuzga będzie musiał podzielić się prymatem w klasyfikacji wszech czasów Nafciarzy. Dzięki występowi z Lechią Gdańsk w 1. kolejce do 165 meczów w barwach zespołu z Mazowsza dobrnął bowiem już Dominik Furman. Dla tego pomocnika to szósty sezon w zespole Nafciarzy. Przy sprzyjających okoliczność na początku kolejnej edycji może zostać nawet pierwszym graczem z 200 występami dla płocczan w Ekstraklasie.
DWA LATA OCZEKIWANIA
Pierwsza kolejka sezonu 2022/2023 przyniosła z kolei zmianę na szczycie w Koronie Kielce. Przez wiele lat należało ono do Pawła Sobolewskiego. Po swoim ostatnim spotkaniu w barwach Złocisto-Krwistych - jesienią 2015 roku - legitymował się dorobkiem 177 występów w Ekstraklasie w barwach tej drużyny. Już bardzo blisko zrzucenia go z tronu był kilka miesięcy po ustanowieniu tego wyniku Vlastimir Jovanović. Bośniak ostatecznie jednak zanotował jeden mecz mniej od swojego długoletniego partnera z drugiej linii ekipy z województwa świętokrzyskiego. Ale w ostatniej kolejce rozgrywek 2019/2020 wyrównał jego wynik za to Jacek Kiełb. Na więcej nie pozwolił mu już spadek Korony z najwyższej klasy rozgrywkowej. Przez dwa lata więc ex aequo figurowali oni na pierwszej pozycji.
Popularny "Ryba" pozostał jednak w klubie. Po dwuletniej banicji swoją bramką w finale baraży przypieczętował nawet powrót kielczan do elity. Na starcie nowego sezonu trener ekipy, Leszek Ojrzyński, desygnował go z kolei w podstawowym składzie w rywalizacji z Legią Warszawa, co oznaczało 178. spotkanie i nowy rekord tej drużyny. Jeszcze w 23. kolejce bieżącej edycji zmagań, może on świętować jubileusz 200 meczów w Koronie w Ekstraklasie. Jest też zarazem posiadaczem rekordu kielczan w największej liczbie goli (39) w elicie. Poza tym jeszcze tylko w Legii Warszawa (Lucjan Brychczy), PGE FKS Stali Mielec (Grzegorz Lato) Pogoni Szczecin (Leszek Wolski), Warcie Poznań (Fryderyk Scherfke) a także Miedzi Legnica (Petteri Forsell) wśród obecnych klubów jeden piłkarz dzierży prymat w obu tych kategoriach.
POBITY DWA RAZY
Tylko jeden sezon w Ekstraklasie w XX wieku spędził Radomiak Radom. Wypadł on akurat na edycję rozgrywaną w formacie z trzydziestoma kolejkami. We wszystkich tych spotkaniach wystąpili jedynie Andrzej Niedziółka i Adam Benesz. Po poprzednim sezonie przebili ich już: Maurides, Luis Machado (po 31), Raphael Rossi (32), Mateusz Cichocki, Leandro, Filip Majchrowicz (po 33), a przede wszystkim Dawid Abramowicz i Karol Angielski. Ci dwaj ostatni jako jedyni zaliczyli komplet meczów w kampanii 2021/2022, w związku z czym przystępowali do nowej odsłony rywalizacji, dzieląc ten rekord.
W trakcie letniego okienka transferowego Angielski jednak odszedł do tureckiego Sivassporu. Na placu boju pozostał zatem jedynie Abramowicz. Po występie w 1. kolejce przeciwko Miedzi Legnica został już samodzielnym posiadaczem najlepszego indywidualnego rezultatu w historii Zielonych. On także jako jedyny uczestniczył we wszystkich meczach radomian w Ekstraklasie w XXI wieku. Z obecnych ekip tego szczebla jednak to właśnie w Radomiaku rekord jest na razie najmniej okazały. Na drugim miejscu od końca znajduje się Miedź Legnica, gdzie prymat dzierży Petteri Forsell z trzydziestoma siedmioma spotkaniami, tyle że może na razie spać spokojnie, bo gracze z obecnych szeregów Miedzianki mają maksymalnie... po jednym meczu w elicie w tej ekipie.
TARAS OTWIERA LISTĘ
W poprzednim sezonie oprócz Radomiaka, gdzie swoje prowadzenie oddali Niedziółka i Benesz, do zmiany doszło też w Jagiellonii Białystok. Tu Rafała Grzyba zastąpił Taras Romanczuk. Tyle, że miał dużo bardziej wyśrubowaną poprzeczkę do pokonania niż gracze Zielonych. Potrzebował do tego aż 243 spotkań dla Dumy Podlasia. Nie ma obecnie innego zawodnika z większą liczbą występów w swoim aktualnym klubie w Ekstraklasie. W poprzednim sezonie jednak ustępował pola pod tym względem Robertowi Pichowi z 253 meczami w Śląsku Wrocław. W międzyczasie Słowak zdążył przenieść się do Legii Warszawa. Numerem trzy na ówczesnej liczbie był początkowo Maciej Sadlok (222 mecze dla Wisły Kraków), ale w trakcie rozgrywek zdołał go wyprzedzić jeszcze Artur Jędrzejczyk.
NAJWIĘCEJ WYSTĘPÓW W SWOICH OBECNYCH KLUBACH:
Prymat Dawida Abramowicza w Radomiaku Radom nie jest zbyt bezpieczny, bo pauza choćby w dwóch spotkaniach może go doprowadzić do utraty prowadzenia na rzecz Mateusza Cichockiego albo Leandro. Blisko roszady jest już także w Lechii Gdańsk, gdzie Flavio Paixao traci zaledwie osiem spotkań do legendy klubu Romana Korynta. W tej kampanii może się ona dokonać również w Cracovii. Cornel Rapa w tym momencie jest zaledwie trzydzieści jeden spotkań za Marcinem Cabajem. W pozostałych klubach w tym sezonie lider pozostanie bez zmian. Największy dystans do posiadaczy rekordu klubowego w tym momencie tracą najlepsi w tej kategorii zawodnicy: Górnika Zabrze (Erik Janza - 299), Widzewa Łódź (Patryk Stępiński - 259), Śląska Wrocław (Erik Exposito - 222), PGE FKS Stali Mielec (Mateusz Matras - 211).