

Wszystkie cztery drużyny z piątkowych meczów są już pewne utrzymania w PKO Bank Polski. Każda z nich może być sklasyfikowana między 9., a 13. miejscem w końcowym rozrachunku. Dla trenerów to jednocześnie dobra okazja do budowy zespołu już na nową edycję rozgrywek.
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN - WISŁA PŁOCK
We wrześniowym meczu między tymi drużynami KGHM Zagłębie Lubin wyrównało - już drugi raz w historii - rekord najwyższego zwycięstwa nad Wisłą Płock w Ekstraklasie (5:0). Kanonada ta stanowi jeden z najważniejszych punktów bramkowych żniw w wykonaniu tej ekipy w całym sezonie. To Miedziowi mają najwięcej goli strzelonych w I połowach (32), czy najwięcej spotkań z co najmniej dwoma trafieniami na koncie (19) w stawce uczestników zmagań. Obecnie legitymują się też najdłuższą serią meczów ze zdobyczą bramkową (12).
Wisła Płock jest zdecydowanie mniej skuteczna od przeciwnika. Choćby ze względu na to, że wypada najsłabiej w liczbie oddawanych strzałów (10,6/mecz). Za to ostatnio niedostatki w ofensywnie skutecznie nadrabia obroną. W czterech starciach poprzedzających piątkową konfrontację łącznie straciła zaledwie jednego gola. Stojący między słupkami tej ekipy, Krzysztof Kamiński, ma zaś aktualnie najdłuższą serię bez wpuszczonej bramki wśród swoich kolegów po fachu (251 minut). Dzięki szczelnej obronie Nafciarze podobnie jak Miedziowi zanotowali komplet punktów w dwóch poprzednich kolejkach.
WARTO WIEDZIEĆ:
• KGHM Zagłębie Lubin u siebie strzela średnio 2,42 gola/mecz z Wisłą Płock
• Jeśli Wisła Płock wygra, to awansuje na 25. miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy (obecnie: 25. Amica Wronki 498 pkt, 26. Wisła Płock 496 pkt)
• W trzech ostatnich meczach między nimi w Lubinie łącznie padło 15 goli (średnio – 5/mecz)
GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA
Faul lub ręka przeciwników w obrębie "szesnastki". Oto za chwilę po wskazaniu przez arbitra na "wapno" przed zawodnikiem atakującej drużyny będzie już tylko bramkarz i jedenaście metrów przestrzeni. Nic prostszego, by tę szansę zamienić na gola? Dla rywali Górnika Zabrze to jednak chyba powód do... spotęgowanego niepokoju. Konkurenci nie wykorzystali bowiem trzech ostatnich rzutów karnych podyktowanych przeciwko tej ekipie! Z tego dwa razy strzały te bronił Martin Chudy. Dzięki temu Górnik jest dziś ekipą przeciwko której zmarnowano najwięcej "jedenastek" w obecnym sezonie. Podczas gdy Raków Częstochowa akurat przoduje w zestawieniu ekip z największą liczbą goli straconych po karnych (8, tyle samo: Lechia Gdańsk) i przeciwko którym sędziowie najczęściej wskazywali na "wapno" (9, tyle samo: przeciwko ŁKS Łódź).
Ale i sami zabrzenie też nie grzeszą skutecznością w tym elemencie gry. Spudłowali bowiem już dwa razy - w obu przypadkach autorem takiego niechlubnego wyczynu był Igor Angulo. Mimo tego Hiszpan znajduje się w ścisłej czołówce snajperów. Ma on między innymi najwięcej goli strzelonych na stadionie swojego zespołu w bieżących rozgrywkach (11) w całej stawce ligowych graczy. A jeśli trafi i dziś do siatki przeciwników, wtedy zostanie pierwszym obcokrajowcem w historii z trzema sezonami z rzędu z minimum piętnastoma trafieniami.
WARTO WIEDZIEĆ:
• Górnik Zabrze zdobył u siebie 74,5% punktów w tym sezonie (najwyższy współczynnik w lidze)
• Raków Częstochowa w meczach z Górnikiem Zabrze odniósł najwięcej zwycięstw w swoich występach w Ekstraklasie (4)
• Mecz między drużynami, które przebiegają najwięcej kilometrów w tym sezonie (po 115,88 km/mecz)
