

Po trzech kolejkach tabela zaczyna się coraz mocniej "rozjeżdżać". Różnica między liderem, a outsiderem to już osiem punktów. Z drugiej strony taki dystans można zniwelować w trzech meczach, a do rozegrania każdemu z zespołów pozostają w tym sezonie jeszcze aż 34 spotkania.
Początek sezonu nie ułożył się po myśli Piasta Gliwice. Wicemistrzowie Polski z 2016 roku nie wygrali żadnego z trzech pierwszych spotkań tej edycji zmagań. Niewielkim pozytywem w tej sytuacji dla gliwiczan jest za to seria strzelonych goli. W każdym z dziesięciu ostatnich meczów ligowych - wliczając w to końcówkę poprzednich rozgrywek - zawodnicy Dariusza Wdowczyka minimum raz pokonywali bramkarzy swoich przeciwników. Jeśli powtórzą swój wyczyn także w starciu ze Śląskiem Wrocław, zespołem z którym odnieśli najwięcej zwycięstw w historii swoich występów w Ekstraklasie, wówczas wyrównają swą najdłuższą passę ze zdobytą bramką na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Poprzednio 11 meczów z rzędu z minimum 1 trafieniem udało im się odnotować między lutym, a majem 2016 roku.
Piątek, godz. 18:00: Piast Gliwice - Śląsk Wrocław (#PIAŚLĄ)
Igor Angulo przebojem wdarł się do Ekstraklasy. Po trzech premierowych meczach tego sezonu na jego koncie znajduje się już sześć goli, w tym jeden hat-trick. Jeśli utrzyma swoją formę w tym elemencie rzemiosła i pokona choć raz golkipera Lechii Gdańsk, wtedy zostanie pierwszym piłkarzem od Tomasza Frankowskiego w sezonie 2011/12, który zdobywał bramki dla Jagiellonii Białystok w każdym z czterech pierwszych spotkań nowej edycji Ekstraklasy. W 2004/05 w barwach Wisły Kraków popularny "Franek" popisał się jeszcze większym wyczynem trafiając w siedmiu meczach otwierających sezon z rzędu. W tych samych rozgrywkach w pięciu pierwszych starciach na listę strzelców za każdym razem wpisywał się także jego klubowy kolega - Maciej Żurawski. Taką samą serię zaliczył też jako zawodnik Korony Kielce - Andrzej Niedzielan w batalii 2010/11. Jednocześnie jeśli Angulo strzeli gola przeciwko Lechii będzie trzecim zawodnikiem Górnika Zabrze w XXI wieku z serią czterech spotkań z rzędu w Ekstraklasie ze zdobytą bramką. Poprzednio taką passę zanotowali Michał Chałbiński i wspomniany już Niedzielan.
Sobota, godz. 15:30: Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze (#LGDGÓR)
W 2015 roku Jagiellonia Białystok po raz pierwszy świętowała podium na koniec sezonu. Dwa lata później pobiła swój rekord, kończąc ligę na 2. miejscu. A w tych rozgrywkach... powoli urasta do roli jednego z najważniejszych kandydatów do finałowego triumfu. Jako jedyna wygrała wszystkie trzy pierwsze mecze tego sezonu. Jeśli pokona także beniaminka, Sandecję Nowy Sącz, stanie się pierwszą drużyną od Widzewa Łódź w edycji 2012/13, która zwyciężyła w czterech premierowych spotkaniach rozgrywek. Wygrana pozwoli jej również po raz trzeci wyrównać swą rekordową serię zwycięstw w Ekstraklasie (4 mecze z rzędu), a także awansować na 19. miejsce w tabeli wszech czasów najwyższej klasy rozgrywkowej, wyprzedzając Gwardię Warszawa.
Niedziela, godz. 15:30: Jagiellonia Białystok - Sandecja Nowy Sącz (#JAGSAN)
Po raz pierwszy w roli szkoleniowca Cracovii Michał Probierz zmierzy się z drużyną Lecha Poznań. Największy miłośnik whiskey wśród trenerów ma już jednak za sobą dość długą historię spotkań rozegranych z Kolejorzem. Jego aktualny bilans trenerski przeciwko poznańskiej drużynie w najwyższej klasie rozgrywkowej to: 21 meczów - 8 zwycięstw, 3 remisy, 10 porażek. Probierz przegrał więc w sumie prawie 48% spotkań z Lechem na trenerskiej ławce rezerwowych. Ostatnie starcia kończyły się jednak dla niego bardzo pozytywnymi rozstrzygnięciami. W roli trenera Jagiellonii nie przegrał sześciu meczów z rzędu z Lechem w Ekstraklasie. W tych starciach Probierz pięć razy cieszył się z wygranych i raz zremisował.
Niedziela, godz. 18:00: Cracovia - Lech Poznań (#CRALPO)
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl