

Na deser sobotnich emocji zmierzyły się ze sobą dwie niepokonane zespoły w bieżących rozgrywkach. Pierwsza bramka padła w 23. minucie, kiedy Karol Fila uderzał z dystansu, a piłka odbiła się jeszcze od Pawła Bochniewicza. Kilka chwil później refleksem wykazał się Dusan Kuciak po strzale Igora Angulo. Wynik podwyższył Flavio Paixao, pakując futbolówkę do siatki po tym jak odbiła się od słupka.
Po wyjściu z szatni znowu goście ruszyli do ataku, zamykając zespół Górnika na własnej połowie. Tomasz Loska był nękany groźnymi strzałami zawodników z Gdańska, ale nie skapitulował. Podopieczni Piotra Stokowca świetnie grali w defensywnie, odcinając Igora Angulo od podań. W ostatnich pięciu minutach dobrze w bramce spisał się golkiper gości. Górnik Zabrze musi przełknąć gorycz pierwszej porażki, z kolei Lechia podtrzymuje serię 8 spotkań bez przegranej.