

Od kilku kolejek oba zespoły nie potrafiły zgarnąć kompletu punktów. W pierwszej połowie obie ekipy oddały po 3 strzały, w tym po jednym celnym. Najgroźniejszą okazję stworzyli goście w doliczonym czasie gry. Mateusz Szwoch uderzył bez zastanowienia, lecz prosto w Martina Chudego.
Po zmianie stron trzy szanse na otworzenie rezultatu mieli podopieczni Marcina Brosza. Najpierw ofiarnie interweniował Jakub Rzeźniczak, później w doskonałej okazji pomylił się Krawczyk, a na domiar złego piłka po strzale Boyake poszybowała obok słupka. Kiedy pachniało golem dla gospodarzy, Patryk Tuszyński odnalazł się w polu karnym rywali i wpakował futbolówkę do siatki. Na 10 minut przed końcem rezultat podwyższył najlepszy asystent ligi Mateusz Szwoch.
GÓRNIK ZABRZE 0:2 WISŁA PŁOCK
TUSZYŃSKI 61’, SZWOCH 80'