

Z impetem w to spotkanie weszli aktualni mistrzowie. Już w 4. minucie przeprowadzili kontrę, którą zakończył Bartosz Kapustka i umieścił wślizgiem piłkę w siatce, wykorzystując błąd Martina Chudego. W doliczonym czasie pierwszej odsłony sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Jesus Jimenez.
Po zmianie stron spotkanie nadal było bardzo wyrównane. Podopieczni Marcin Brosza uwierzyli, że zwycięstwo z liderem jest na wyciągnięcie ręki. Zabrzanie sprawnie przemieszczali się pod pole karne rywali, ale nie kreowali stuprocentowych sytuacji. Z kolei na 8. minut przed końcem kontrę gości zakończył Kacper Kostorz, zapewniając swojej ekipie zwycięstwo.