

Na koniec niedzieli w ramach 9. kolejki Górnik Zabrze mierzył się z Jagiellonią Białystok. Choć gospodarze zaczęli od prowadzenia, to na koniec musieli uznać wyższość Jagi, która zwyciężyła 3:1. Dzięki temu piłkarze Ireneusza Mamrota znaleźli się na pierwszej lokacie.
Przed meczem było wiadomo, że Igor Angulo ma patent na białostoczan – dotychczas w trzech potyczkach strzelił im pięć goli. Dzisiaj szybko to potwierdził. Hiszpan potrzebował zaledwie stu osiemdziesięciu sekund, żeby otworzyć wynik przeciwko swojej ulubionej ofierze. Goście mogli odpowiedzieć w 20. minucie, ale Roman Bezjak nie popisał się skutecznością. Po stronie zabrzan dwie niezłe okazje miał Maciej Ambrosiewicz.
W drugiej połowie inicjatywę przejęła Jagiellonia. Wyrównanie nadeszło dziesięć minut po wyjściu z szatni. Wtedy Guilherme precyzyjnie dograł do Romana Bezjaka, a ten wyprzedził Tomasza Loskę i skierował piłkę do siatki. W 62. minucie gracze Ireneusza Mamrota już prowadzili. Popisał się Arvydas Novikovas, który najpierw efektownie przyjął, a potem celnie uderzył zza szesnastki. Rezultat ustalił Przemysław Frankowski, który wykończył piękną kontrę w 88. minucie. Dzięki wygranej białostoczanie przejęli fotel lidera.