

Na otwarcie 15. kolejki LOTTO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował u siebie ze Śląskiem Wrocław 2:2. Gospodarze prowadzili do przerwy po golach Hiszpanów - Dani Suareza i Jesúsa Jiméneza. Z kolei dla ekipy z Dolnego Śląska na listę strzelców wpisali się Michał Chrapek i Robert Pi
Obie ekipy chciały jak najszybciej zrehabilitować się za wyniki z poprzedniej kolejki. Do ataku ruszyli podopieczni Marcina Brosza - Łukasz Wolsztyński minął golkipera Śląska i zdołał uderzyć, ale tylko w boczną siatkę. Jeden z bliźniaków nie poprzestał na tym i chwilę później mógł wpisać się na listę strzelców. Worek z bramkami otworzył jednak Michał Chrapek, który markując podanie minął dwóch rywali i efektownym uderzeniem trafił do siatki Jakuba Słowika. Na odpowiedź Górnika kibice czekali zaledwie trzy minuty i egzekutorem okazał się Dani Suarez. Jeszcze przed przerwą gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie, a kapitalnie podanie Zapolnika wykorzystał Jesus Jimenez.
W drugiej połowie do wyrównania doprowadził Robert Pich. Piłkarz ze Słowacji uderzył zza pola karnego, futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Przed porażką zabrzan uratował Tomasz Loska, popisując się znakomitą paradą po strzale Arkadiusza Piecha. Z drugiej strony asystent przy drugim trafieniu mógł zapewnić Górnikowi zwycięstwo, lecz tym razem czujny między słupkami okazał się golkiper ze Śląska. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.