

W piątkowy wieczór spotkały się dwie ekipy, które bezpośrednio powalczą o miejsce 9. na zakończenie sezonu 2019/20. W 35. serii gier Górnik Zabrze pokonał u siebie Raków Częstochowa 4:1. Dublet zaliczył Igor Angulo, jedna bramka wpadła na konto Jesusa Jimeneza oraz samobójcze tra
Błyskawicznie piątkowe spotkanie otworzyli podopieczni Marka Papszuna. W 4. minucie sędzia wskazał na wapno po zagraniu ręką stopera Górnika w polu karnym, a pewnym egzekutorem z linii 11. metra okazał się Petr Schwarz. Do wyrównania doprowadził Igor Angulo płaskim strzałem po asyście Jesusa Jimeneza.
W drugiej odsłonie na prowadzenie wyszli gospodarze. Strzelec pierwszej bramki dla zabrzan uderzał głową, obronił golkiper Rakowa, a skutecznie dobił Piotr Krawczyk. Kolejny cios zadał najskuteczniejszy Hiszpan w historii Ekstraklasy. Michał Gliwa obronił dwa strzały, ale za trzecim był bezradny w starciu z kapitanem Górnika. Na domiar złego dla gości czwartą bramkę dla ekipy z Zabrza zanotował Jesus Jimenez.