

Spotkanie nie rozkręciło się jeszcze na dobre, a goście już musieli grać w osłabieniu, gdyż w 11. minucie czerwoną kartkę obejrzał Mateusz Matras. Zabrzanie wzięli to za sygnał do ataku i niedługo później niezłe strzały oddali Łukasz Wolsztyński oraz Igor Angulo. Jednak dopiero stały fragment, najgroźniejsza broń Górnika, przyniósł im gola. W 20. minucie po rzucie rożnym piłkę głową do siatki skierował Mateusz Wieteska. Piłkarze z Lubina nie przejmowali się brakiem jednego zawodnika, co poskutkowało szybkim wyrównaniem w 29. minucie, gdy obrońcom urwał się Jakub Mares i sprytnym strzałem pokonał Tomasza Loskę.
Nie był to koniec emocji w pierwszej połowie. W 37. minucie ze stojącej piłki dośrodkował Rafał Kurzawa, a polu karnym najlepiej odnalazł się Dani Suarez i zrobiło się 2:1. Po zmianie stron wydawało się, że podopieczni Marcina Brosza, mając korzystny wynik i przewagę jednego zawodnika, będą w stanie kontrolować przebieg gry. Tak było aż do doliczonego czasu gry, gdy do rzutu wolnego podszedł Filip Starzyński. Przymierzył idealnie i tuż przed ostatnim gwizdkiem dał jeden punkt Zagłębiu.