

Początek był piorunujący. Nie minęła nawet minuta, toczyła się dopiero pierwsza akcja, a piłka już wylądowała w siatce. Błyskawicznie trafienie dla Górnika zaliczył Marcin Urynowicz. Tak szybka strata gola nie zraziła kielczan. Wkrótce doprowadzili oni do wyrównania. W 21. minucie Nika Kaczarawa zakręcił obrońcami, po czym wyłożył piłkę Elii Soriano, któremu pozostało dostawić nogę. Napastnikowi Korony było mało i już osiem minut później zdobył on swoją drugą bramkę. Tym samym do przerwy to gracze Gino Lettieriego mieli przewagę.
W 58. minucie zabrzanie trafili na 2:2. Swoje debiutanckie trafienie na boiskach Ekstraklasy strzelił Paweł Bochniewicz, który najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w szesnastce. Asystę przy golu zaliczył Szymon Żurkowski. Na tym emocje się zakończyły, do końca wynik nie uległ już zmianie.