

Trafienie przedniej urody padło już w pierwszej odsłonie. Wówczas z piłką zabrał się Michal Skvarka i po ładnej solowej akcji pokonał Macieja Gostomskiego.
W 49. minucie zaś pozostało wykonać owację na stojąco. Yaw Yeboah w niesamowitym stylu ograł kilku rywali i po całkowitym zabawieniu się z defensywą Górnika zdobył drugiego gola dla Wisły. Później prowadzenie krakowian podwyższył jeszcze Felicio Brown Forbes, zaś łęcznianie mogli się uśmiechnąć po samobójczm trafieniu Michala Frydrycha. Ale z żadnego innego powodu już nie, bo to goście wygrali 3:1.
Górnik Łęczna - Wisła Kraków 1:3 (0:1)
Bramki: Frydrych 74' - Skvarka 20', Yeboah 49', Brown Forbes 62'