

Pierwsza połowa przebiegała w spokojnym tempie. Pod jedną z bramek zagotowało się dopiero w 35. minucie, gdy w sporych tarapatach znaleźli się gospodarze. Na ich szczęście Ricardinho nie wykorzystał zamieszania w polu karnym. Chwilę później Tomasz Loska z problemami interweniował po strzale z dystansu w wykonaniu Dominika Furmana. Na odpowiedź Górnika nie trzeba było czekać długo. Próbował Szymon Żurkowski, lecz jego pierwszy strzał był niecelny.
Żałować mogą ci, którzy spóźnili się na drugą połowę. Krótko po wznowieniu gry Nafciarze przeprowadzili świetny atak, który pewnym strzałem wykończył Ricardinho, otwierając wynik. Oprócz strzelca na brawa za kapitalną asystę zasłużył Mateusz Szwoch. Wisła zdawała się mieć kontrolę nad meczem, ale gracze Marcina Brosza nie dali za wygraną. Na ratunek przyszedł im Igor Angulo. Niezawodny snajper wykorzystał wrzutkę Adriana Gryszkiewicza, doprowadzając w 80. minucie do wyrównania. Tym samym drugie z rzędu spotkanie na stadionie w Zabrzu skończyło się wynikiem 1:1.