

W drugim piątkowym spotkaniu Górnik Zabrze uległ u siebie Lechowi Poznań 1:3. Gospodarze prowadzili po strzale Jesusa Jimeneza, ale trzy ciosy potrafili zadać podopieczni Macieja Skorży. W drugiej połowie na ligowych boiskach zadebiutował pierwszy mistrz Polski w PKO BP Ekstrakla
Tuż na początku spotkania na prowadzenie wyszli podopieczni Jana Urbana. Lubomir Satka zagrał ręką w polu karnym, sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Jesus Jimenez. Kilka chwil później do wyrównania mógł doprowadzić Mateusz Cholewiak, jednak górą okazał się van der Hart. Tymczasem po drugiej stronie chrapkę na gola wyrównującego miał ten, który spowodował jedenastkę. I tym razem lepszy okazał się bramkarz - Grzegorz Sandomierski. Na 8 minut przed zejściem do szatni fantastyczną asystą popisał się Joel Pereira, a futbolówkę głową do siatki skierował Jakub Kamiński.
W drugiej połowie na murawach PKO PB Ekstraklasy zadebiutował pierwszy mistrz świata w historii polskich ligowych rozgrywek – Lukas Podolski. Zaledwie 4 minuty po wznowieniu gry Mikael Ishak dał prowadzenie Kolejorzowi. Szwed urwał się obrońcom i wykorzystał precyzyjne zagranie Amarala. Na domiar złego dla zabrzan ostateczny cios zadał (dość pechowo dla golkipera Górnika) Michał Skóraś.
GÓRNIK ZABRZE 1:1 LECH POZNAŃ
Jesus Jimenez (k.) 8’ – Jakub Kamiński 37’, Mikael Ishak 49’, Michał Skóraś 70’