

Seria 6 meczów bez wygranej przerwana. W piątkowych wieczór Wisła Kraków okazała się lepsza od Górnika, pokonując zabrzan 2:1. Dwie bramki dla gości zdobył Marko Kolar. Dzięki 3 punktom podopieczni Macieja Stolarczyka nadal wiodą prym w drugiej części tabeli.
W piątkowy wieczór Wisła z Górnikiem walczyły bezpośrednio o zajęcie pierwszego miejsca w drugiej części tabeli. Cichymi faworytami tego spotkania byli zabrzanie, którzy wygrali 4 mecze z rzędu, a goście nie potrafili zwyciężyć w 6 ostatnich starciach. Lepiej w zmagania weszli podopieczni Marcina Brosza i oddali strzały z dystansu, jednak dwukrotnie na posterunku dobrze ustawiony był Mateusz Lis. W 34. minucie sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Marko Kolar.
Radość Wisły nie trwała długo. Igor Angulo podał na lewo do Jesusa Jimeneza, ten zdołał zmieścić futbolówkę tuż obok słupka. Po zmianie stron Vukan Savicević zagrał wysoką piłkę w pole karne, gdzie najlepiej ustawiony było Marko Kolar i Chorwat po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Szansy na wyrównanie w samej końcówce nie wykorzystał lider klasyfikacji strzelców LOTTO Ekstraklasy, bowiem Hiszpana świetnie uprzedził 15-letni Daniel Hoyo-Kowalski.