

Podbeskidzie Bielsko-Biała opuszcza dziś Beskid Śląski i rusza do Lubina na starcie z miejscowym KGHM Zagłębiem. Już nie z geograficznych, a z rankingowych szczytów, przybywają zaś drudzy goście - Legia Warszawa. Na Wojskowych czeka hitowa potyczka z wicemistrzem Polski - Lechem
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN - PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
W tym spotkaniu mogą wystąpić trzej Polacy z największą liczbą strzelonych goli w 2021 roku. Do pułapu czterech trafień - dającego prowadzenie w tej klasyfikacji - dobrnęli bowiem jedynie przedstawiciele Miedziowych - Patryk Szysz i Filip Starzyński, a także Kamil Biliński z Podbeskidzia Bielsko-Biała. Ten ostatni jest zarazem najlepszym snajperem z rodzimych zawodników w całym sezonie 2020/2021 na jego koncie znalazło się dziewięć goli (tyle samo: Jakub Świerczok).
Obie drużyny mają jednak problemy głównie z defensywą. Tyle, że u Górali to stan niemal permanentny w całym trwającym sezonie. Stracili oni najwięcej bramek z całej stawki (48, średnio - 2,09/mecz). Na wyjeździe zaś jeszcze nie zdarzyło zachować się im czystego konta. U KGHM Zagłębia Lubin kłopoty objawiły się natomiast raczej w ostatnim czasie, ale uderzyły z dość dużą mocą. Łącznie bowiem zawodnicy Martina Seveli stracili aż 9 goli w trzech starciach bezpośrednio poprzedzających dzisiejszy mecz. W dwóch kolejkach z rzędu - przeciwko Legii Warszawa i Lechii Gdańsk - dali wbić sobie w sumie aż 3 bramki przed upływem 15. minuty gry. Nic dziwnego, że w efekcie legitymują się serią trzech porażek.
WARTO WIEDZIEĆ:
- 5 ostatnich meczów KGHM Zagłębia Lubin rozstrzygnęło się różnicą minimum 2 goli
- Możliwy 200. występ Michala Peskovicia (Podbeskidzie Bielsko-Biała) w Ekstraklasie
- W 3 ostatnich meczach między nimi obie drużyny zdobywały bramki
LECH POZNAŃ - LEGIA WARSZAWA
Historycznie - jeden z największych szlagierów Ekstraklasy. W dekadzie 2011-2020 wspólnie te zespoły gościły wszak aż cztery razy na dwóch najwyższych miejscach w tabeli końcowej, w tym także w poprzednim sezonie. Tyle, że na krajowej arenie Kolejorzowi obecnie nie wiedzie się najlepiej. Zajmuje dopiero 10. miejsce, co zwiastuje jeden z jego najgorszych sezonów w całym XXI wieku. U siebie wygrał tylko trzy razy, a to - ex aequo z Wisłą Płock i PGE FKS Stalą Mielec - stanowi najniższy rezultat w stawce ligowców.
Dziś przed nim zaś zadanie z gatunku najtrudniejszych. Przy Bułgarskiej pojawi się wszak najbardziej rozpędzony zespół rozgrywek. Legia Warszawa wywalczyła prawie 74% możliwych punktów w ogóle (najlepszy wynik od sezonu 2012/2013) i aż 79% możliwych punktów na wyjeździe. Ma też najwięcej zwycięstw (16), czy strzelonych goli (45). W sześciu ostatnich meczach zawsze zapisywała na swym koncie pełną pulę. Jeśli pokona dziś Lecha, to zostanie pierwszym zespołem z serią siedmiu wygranych od Cracovii między grudniem 2018, a lutym 2019 roku.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Mikael Ishak (Lech Poznań) strzelił najwięcej goli z debiutantów w tym sezonie (9)
- Tomas Pekhart (Legia Warszawa) ma najwięcej goli strzelonych po 23 kolejkach (21) od Nemanji Nikolicia w sezonie 2015/2016 (23)
- W 4 z 5 ostatnich meczów między nimi gole strzelali zawodnicy urodzeni w XXI wieku