

W pierwszej kolejce po przerwie zimowej Legia Warszawa zmniejszyła dystans do Rakowa Częstochowa. Już dziś poznamy odpowiedź, czy znów uda się zredukować kolejną część straty. W pierwszym sobotnim meczu bowiem lider podejmie Piasta Gliwice, na koniec dnia zespół z drugiego miejsc
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - PIAST GLIWICE
"Piach w tryby". Czy rzeczywiście to powiedzenie wobec remisu Rakowa Częstochowa przeciwko Warcie Poznań jest adekwatne? Trzeba nadal pamiętać, że mowa o najmocniejszym liderze po 18 kolejkach (42 punkty) od edycji 2007/2008 (Wisła Kraków - 48) i legitymującym się największą przewagą (7 punktów) nad wiceliderem od kampanii 2015/2016 (Piast Gliwice - też 7 punktów). W dodatku była to zaledwie druga strata punktów na przestrzeni jedenastu ostatnich spotkań tej drużyny. W tym czasie uzyskali aż 87,9% możliwego dorobku, gromadząc 9 wygranych i 2 remisy. Znakomicie wygląda także wynik Rakowa u siebie. Ostatnią porażkę ponieśli tu 15 grudnia 2021 roku. Później zanotowali pod Jasną Górą 14 zwycięstw i 4 remisy. W samym bieżącym sezonie zdobyli na własnym terenie 92,6% możliwych punktów (25 na 27).
Ma więc się czego bać Piast Gliwice. Tym bardziej, że w jedenastu ostatnich spotkaniach, kiedy to Raków nie poniósł żadnej przegranej, zespół ze Śląska tylko raz zanotował pełną pulę. Natomiast jeśli już ktoś z szeregów ekipy Aleksandara Vukovicia wpisze się na listę strzelców, to częstochowianom może być bardzo ciężko, by pokonać gości. Na wyjeździe bowiem gliwiczanie ostatni raz przegrali w meczu, w którym zdobyli bramkę... 28 września 2020 roku (2:3 z PGE FKS Stalą Mielec).
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - LECHIA GDAŃSK
W dołku znalazł się Górnik Zabrze na przełomie 2022 i 2023 roku. Tylko on i Korona Kielce przegrały swoje trzy ostatnie spotkania ligowe. Stało się tak nawet mimo faktu, że średnio gracze Bartoscha Gaula wyprowadzali w jednym meczu w tym czasie 612 podań. Lechia Gdańsk - na odwrót. Jako jedyna w stawce wygrała dwa mecze z rzędu. W sumie w sześciu ostatnich starciach triumfowała czterokrotnie (3:0 z KGHM Zagłębiem Lubin, 1:0 z PGE FKS Stalą Mielec, 2:1 z Górnikiem Zabrze i 1:0 z Wisłą Płock).
W pierwszym starciu po przerwie zimowej Szymon Włodarczyk zagrał tylko w ostatnich dwóch kwadransach. A przecież to najskuteczniejszy młodzieżowiec (7 goli), autor największej liczby dubletów w tym sezonie (2) i gracz z najkorzystniejszym przelicznikiem minut na zdobytą bramkę (średnio raz na 113 minut), wśród piłkarzy, którzy przynajmniej cztery razy wpisali się na listę strzelców. Lechia Gdańsk w ataku może mu przeciwstawić natomiast Łukasza Zwolińskiego, który 4 razy w 5 ostatnich meczach trafiał do siatki rywali, czy czekającego na swój 300. występ w lidze Flavio Paixao (6 goli w tym sezonie).
WARTO WIEDZIEĆ:
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN - LEGIA WARSZAWA
Obie drużyny wygrały swe pierwsze mecze po przerwie zimowej. Każda z nich też strzeliła w nich po 3 gole. Tu jednak chyba podobieństwa się kończą. Legia Warszawa w tym momencie legitymuje się dorobkiem punktowym, który stanowi 175% tego, co uzyskało KGHM Zagłębie Lubin. Zawodnicy Kosty Runjaicia nie przegrali 8 z 9 ostatnich starć, w tym w pięciu z rzędu. Miedziowi natomiast zwycięstwem nad wrocławianami dopiero zakończyli serię pięciu porażek. Wraz z Wartą Poznań, a także Miedzią Legnica mają najmniej wygranych w roli gospodarzy w stawce (po 1).
W tym spotkaniu po kilkumiesięcznej przerwie na boiskach PKO Bank Polski Ekstraklasy może ponownie pojawić się uprawniony w piątek do gry Tomas Pekhart. Jego nazwisko akurat musi budzić w Lubinie spory niepokój. W sezonie 2020/2021 zawodnik ten w pojedynczym spotkaniu przeciwko Zagłębiu strzelił aż cztery gole, w tym trzy jeszcze przed upływem dziewiętnastu minut gry. Jego łączny bilans z przeciwnikiem z Dolnego Śląska to cztery starcia i siedem bramek zdobytych. Tylko raz nie wpisał się przeciwko nim na listę strzelców. Dobrym wynikiem może się też pochwalić Paweł Wszołek. On pokonywał golkipera z Lubina trzykrotnie w dwóch poprzednich potyczkach.
WARTO WIEDZIEĆ: