

Pierwszy mecz w niedzielę rozegrają PGE FKS Stal Mielec i Górnik Zabrze. Potem odbędą się z kolei starcia Pogoni Szczecin z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa z Lechem Poznań. Każdy z uczestników tych dwóch potyczek trzy razy w czterech ostanich sezonach plasował się w TOP-4
Dobre czasy przeżywa teraz Górnik Zabrze. Zespół Jana Urbana odniósł zwycięstwo w trzech ostatnich spotkaniach, notując w nich bilans bramkowy 8:1. To ponad połowa jego goli strzelonych w całym sezonie 2023/2024, Seria ta rozpoczyna się od triumfu 2:1 nad urzędującym mistrzem Polski - Rakowem Częstochowa. Bezpośrednio poprzedza ją zaś remis 1:1 z aktualnym liderem tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy - Śląskiem Wrocław. Zabrscy gracze wywalczyli więc dziesięć na dwanaście możliwych punktów. Dało im to awans z 15. na 8. pozycję. PGE FKS Stal Mielec z kolei w odwrocie. Przegrała cztery z pięciu i pięć z siedmiu ostatnich spotkań.
To może być bardzo interesujące starcie bramkarzy. Numery jeden w obu ekipach znają się bowiem na swoim fachu. Mateusz Kochalski przed 15. kolejką wraz z Henrichem Ravasem oraz Sebastianem Madejskim miał najwięcej obronionych strzałów (38). Przy czym to właśnie golkiper mielczan obronił najwięcej prób rywali o xG powyżej 0,5. Zdarzyło się to dwukrotnie, za każdym razem przy strzałach z gry. Tyle samo ma także Albert Posiadała. Daniel Bielica natomiast w czterech ostatnich kolejkach zaprezentował skuteczność na poziomie około 86%. To on ma najdłuższą serię bez straty bramki aktualnie w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
WARTO WIEDZIEĆ:
PGE FKS Stal Mielec ma 3 gole strzelone z 4 ostatnich celnych strzałów
Górnik Zabrze odniósł najwięcej zwycięstw (27) i strzelił najwięcej goli (84) ze Stalą Mielec w Ekstraklasie
Więcej informacji: tutaj
Gdyby kierować się tylko statystykami, właśnie w Szczecinie należałoby się spodziewać największej liczby goli strzelonych. Właśnie one - jako jedyne w stawce- mają więcej niż jeden mecz z pięcioma trafieniami. Pogoń uczyniła to w rywalizacji z Cracovią (5:1) oraz Lechem Poznań (5:0). Raków Częstochowa natomiast podziurawił szyki defensywne Ruchu Chorzów (5:3) i przed tygodniem z KGHM Zagłębiem Lubin (5:0). Portowcy w siedmiu z ośmiu ostatnich starć zdobyli przynajmniej dwie bramki. Ich średnia za ten okres wynosi 2,88 gola. Medaliki natomiast są jedynym obok Śląska Wrocław zespołem, który w każdym meczu tego sezonu strzelał gole. Przeciętnie notował 2,23 trafienia w spotkaniu. W siedmiu ostatnich starciach zdobył zaś 18 bramek, co oznacza średnią 2,54 gola w pojedynczej potyczce w tym okresie.
Tak efektywne linie ataku wymagają odpowiednich wykonawców. Raków ma najwięcej zawodników zarówno z minimum trzema (6), jak i minimum dwoma (10) strzelonymi golami. W Pogoni Szczecin natomiast już pięciu piłkarzy zanotowało przynajmniej pięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. To również najlepszy rezultat w stawce. Jeśli już zawęzić to grono, warto zwrócić uwagę na Kamila Grosickiego z trafieniami w sześciu z siedmiu ostatnich meczów (do tego trzy asysty), z drugiej strony zaś na Johna Yeboaha z pięcioma punktami w pięciu ostatnich meczach (3x gol, 2x asysta). Również ich bramek strzegą uznani specjaliści. Valentin Cojocaru przepuścił tylko jednego gola w pięciu ostatnich starciach, w dodatku po samobóju. Vladan Kovacević z kolei ma wyjątkowe szczęście do potyczek z Portowcami. W czterech konfrontacjach z tym rywalem zainkasował jedną bramkę.
WARTO WIEDZIEĆ:
Efthymis Kouloris i Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin) - strzelali gole w obu ostatnich meczach w lidze
Raków Częstochowa ma najwięcej meczów bez straty bramki (6)
Więcej informacji: tutaj
Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że żadna z tych drużyn nie zakończy niedzielnego meczu z czystym kontem. Legia Warszawa w każdym z dwudziestu sześciu ostatnich spotkań na swoim terenie - czyli od kwietnia 2022 roku - strzelała gole. Nawet gdy po dziewiętnastu zwycięstwach oraz pięciu remisach przyplątały jej się dwie porażki, to potrafiła wpisać się na listę strzelców w tym okresie (1:2 z Rakowem Częstochowa i 1:3 z PGE FKS Stalą Mielec). Średnio notowała 2,31 trafienia w tym okresie. Lech Poznań natomiast należy do czołówki strzeleckiej w obecnej edycji zmagań. Średnio strzela 2 gole na spotkanie. W pięciu ostatnich starciach zdołał pokonać bramkarzy przeciwników trzynastokrotnie. To oznacza średnią 2,6 gola/mecz przez ten czas.
Właśnie te dwie drużyny najczęścej mieściły się wspólnie na dwóch pierwszych miejscach w klasyfikacji końcowej Ekstraklasy. Zdarzył się to pięciokrotnie (1992/1993, 2012/2013, 2013/2014, 2014/2015 i 2020/2021, tyle samo też: Legia i Wisła Kraków). Od edycji 2009/2010 włącznie tylko one więcej niż raz wygrywały mistrzostwo Polski (Legia - 7 razy, Lech - 3 razy). Z historycznej perspektywy Legia Warszawa jest zespołem, który najczęściej ogrywał Lecha Poznań w elicie (55 razy) i strzelił mu najwięcej goli (167). Cztery z pięciu ostatnich meczów między nimi w elicie kończyły się natomiast remisami. Do tego dochodzi pojedyncza wygrana Kolejorza. W ogóle już sześć spotkań liczy seria w ich rywalizacji, gdy żadna z ekip nie wyszła na prowadzenie wyższe niż jeden gol.
WARTO WIEDZIEĆ:
38 meczów z rzędu, w których nie podyktowano rzutu karnego przeciwko Legii Warszawa
Lech Poznań - bez straty gola w I połowach w 4 ostatnich meczach (bilans bramkowy w tym czasie 7:0)
Więcej informacji: tutaj