

Na mecze z udziałem Miedziowych nie warto się spóźniać, bo pada w nich najwięcej goli w pierwszych kwadransach. Podobnie było tym razem, bo Patryk Tuszyński otworzył wynik już w 6. minucie, wykańczając składną akcję partnerów z zespołu. Piłkarzom Zagłębia było mało. W 37. minucie w pole karne celnie dośrodkował Bartosz Kopacz, a tam obrońcom uciekł Damjan Bohar, nim skierował piłkę do siatki.
Niedługo później słoweński pomocnik dorzucił do swojego dorobku asystę, gdy wypuścił Patryka Tuszyńskiego, który technicznym uderzeniem pokonał bramkarza. Zwycięstwo lubinian przypieczętował na koniec Bartłomiej Pawłowski, oddając mocny strzał pod poprzeczkę w 84. minucie.