

Gospodarze mogli wyjść na prowadzenie już w pierwszej połowie. Mystkowski zagrał na prawą stronę do Tarasa Romanczuka. Kapitan Jagiellonii podał do Puljicia, ale ten uderzył nad bramką. Kilka chwil później Maciej Makuszewski posłał piłkę do Chorwata, który znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak był na pozycji spalonej.
Po zmianie stron kibice doczekali się otwarcia wyniku. Martin Pospisil okazał się pewnym egzekutorem z linii jedenastu metrów. Do wyrównania dążyli zawodnicy Śląska. Najpierw futbolówka po strzale Erika Exposito uderzyła w słupek, a później dwukrotnie Matus Putnocky był górą nad Przemysławem Płachetą.