

Jagiellonia od początku przejęła inicjatywę, mimo że w nogach mieli mecz w ramach eliminacji do europejskich pucharów. Pierwszą groźną okazję stworzyli w 14. minucie, kiedy Mateusz Machaj popisał się mocnym uderzeniem w środek bramki, ale Michał Buchalik wypiąstkował futbolówkę. Z drugiej strony strzał powtórzył Patryk Małecki. Tym razem Marian Kelemen zachował się czujnie między słupkami.
W 55. minucie golkiper gości został ukarany czerwoną kartką za faul na Romanie Bezjaku przed polem karnym. Z rzutu wolnego uderzał Arvydas Novikovas, obronił Mateusz Lis, który zmienił Buchala, lecz skapitulował przy dobitce Słoweńca. Wicemistrzowie mogli jeszcze podwyższyć wynik, przeprowadzając groźne kontry - najpierw sił próbował Litwin, później Przemysław Frankowski, jednak dobrze interweniował debiutant Wisły.