

Błyskawicznie w to spotkanie weszli gospodarze. Już w 3. minucie w swoim 200. meczu w lidze Taras Romanczuk trafił po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Kilka minut później piłkę między słupkami umieścił Jakub Kamiński, jednak po wideoweryfikacji zawodnik Lecha znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany.
W drugiej odsłonie Kolejorzowi brakowało skuteczności i w myśl zasady „niewykorzystane sytuacje się mszczą”, ekipa z Białegostoku podwyższyła rezultat za sprawą Macieja Makuszewskiego. Gola kontaktowego na 8 minut przed końcem z rzutu karnego zdobył Jakub Moder. Ostatecznie komplet oczek został na Podlasiu.