

W pierwszej połowie ciekawych sytuacji nie brakowało, ale u napastników szwankowała skuteczność. Choćby w 10. minucie Arvydas Novikovas nie najlepiej wykończył kontratak. Kwadrans później w drugim polu karnym sam na sam z bramkarzem wyszedł Adam Buksa, jednak zabrakło mu pomysłu na wykończenie. Inwencji nie zabrakło za to w 42. minucie Radosławowi Majewskiemu, lecz jego sprytny strzał piętą obronił Marian Kelemen.
Piłka wreszcie wylądowała w siatce krótko po starcie drugiej połowy. Strzelcem okazał się Przemysław Frankowski, który wykorzystał zgranie głową Martina Pospisila. Portowcy zdołali wrócić do gry i w 64. wyrównali. Stało się to po efektownej asyście Sebastiana Kowalczyka i strzale Zvonimira Kozulja. Komplet punktów został jednak w Białymstoku, bo na dziesięć minut przed końcem Ivan Runje strzelił na 2:1 dla Jagi.